Męczy Cię arytmia serca a może menopauza daje popalić? Ta roślina może okazać się wybawieniem! -
arytmia serca

Męczy Cię arytmia serca a może menopauza daje popalić? Ta roślina może okazać się wybawieniem!

Arytmia serca to paskudna przypadłość a przy tym bardzo niebezpieczna. Podłoża arytmiczne są bardzo różne, od wad genetycznych po wyniszczenie organizmu, zatrucia. Poważne arytmie serca leczy się różnymi metodami od farmakoterapii poprzez inwazyjne zabiegi czy nawet rozległe operacje. W artykule pragnę przedstawić takie jedno ziółko, które doskonale radzi sobie właśnie z arytmią serca. Oczywiście w ramach wspomagania, gdyż leczenie arytmii należy do specjalisty i do niego należy się najpierw udać w razie odczuwania jej objawów.

Z tym ziołem zetknęłam się jak poszukiwałam jakiegoś fajnego sposobu na wyciszenie skołatanego serca i ogólnie. Jemioła bo to właśnie jej pragnę poświęcić ten artykuł to naprawdę cudowna roślina o niezwykle cennych właściwościach leczniczych. Wydaje mi się również, że niewiele osób zdaje sobie sprawę z tych jej cudowności. A szkoda. Szczególnie kobiety powinny bliżej zainteresować się jemiołą i nie rozstawać z nią podczas klimakterium.

arytmia serca

Jemioła jest rośliną półpasożytniczą. Należy do rodziny sandałowcowatych. Do żywiciela przymocowuję się przyssawkami, które wnikają pod korę skąd pobiera wodę i sole mineralne. Pozostałe składniki asymiluje z powietrza. Co ciekawe wcale nie powoduje obumierania swojego żywiciela co z resztą jest zgodne z moimi obserwacjami. Jemioły rosną na wieloletnich drzewach, które przez cały ten czas miewają się świetnie. Za to przyozdobione jemiołami wyglądają niecodziennie i rodem z filmów fantasy. Co ciekawe jest rośliną trującą i zarazem leczniczą. Trujące są owoce, natomiast lecznicze niezdrewniałe pędy i liście.Jej skład chemiczny zależy od rodzaju żywiciela na którym bytuje.

Jeśli więc nie znasz się na tym, lepiej samodzielnie nie szalej ze zbieractwem. Rozsądniej będzie jak zakupisz jemiołę w aptece lub sklepie zielarskim.

Jemioła radzi sobie z arytmią serca i reguluje ciśnienie krwi

Ze względu na właściwości regulujące ciśnienie krwi ma wspaniały wpływ na cały układ krążenia w tym i na serce. Wiele arytmii serca wiąże się z ciśnieniem krwi. Jemioła potrafi obniżyć  wysokie ciśnienie krwi ale również je podwyższyć gdy jest zbyt niskie. Doskonale przy tym reguluje rytm serca. Spowalnia zbyt szybkie bicie, uspakaja i wycisza skołatane serca.

Likwiduje dokuczliwe objawy menopauzy

W sumie to nie tylko podczas menopauzy ale w każdym wieku jemioła jest pomocna kobietom.

  • łagodzi zbyt obfite krwawienia te miesiączkowe jak i pourazowe, zawroty głowy, uderzenie gorąca, kołatania serca o czym już wspominałam
  • wspomaga również leczenie miażdżycy
  • zmniejsza napięcie nerwowe
  • wykazuje również działanie przeciwzapalne, rozkurczowe, zwiększające krzepliwość krwi, moczopędne
  • ze względu na właściwości rozkurczowe znajduje zastosowanie w łagodzeniu bólów brzucha związanych z kolkami nerkowymi lub zapaleniem woreczka żółciowego
  • pomaga obniżyć poziom kwasu moczowego dzięki czemu zmniejsza dolegliwości związane z artretyzmem czy dną moczanową
  • u osób starczych jest w stanie poprawić procesy myślowe i koncentrację

Jemioła może być pomocna w terapii nowotworowej

Oprócz arytmii serca i menopauzy okazuje się, że jemioła posiada ciekawe właściwości związane z redukcją ewentualnych przerzutów. Komórki nowotworowe mają zdolność przenoszenia się z krwią i limfą. Gdy po drodze trafią na odpowiednie warunki, zagnieżdżają się tam, namnażają i czynią dalsze szkody. Lektyny jemiołowe są w stanie utrudnić proces namnażania się komórek rakowych tym samym zmniejszając ryzyko przerzutów. Posiadają również działanie immunostymulujące.

Jemiołę można stosować również zewnętrznie

  • przy łuszczycy
  • chorobach alergicznych
  • na oparzenia
  • jako dodatek do kąpieli relaksacyjno-uspakajających

Aby działanie zioła miało moc najlepiej przygotować z niej maceraty. Podczas działania wysokiej temperatury cenne składniki ulegają zniszczeniu więc gorące napary nie mają takiej siły działania jak maceraty /np. brak w ogóle działania regulującego ciśnienie krwi czy antyarytmicznego/. Oprócz maceratu można spróbować nalewki czy wina. Świetne są również wyciągi.

Macerat z jemioły

2 łyżki suchej lub świeżej jemioły zalać szklanką letniej, przegotowanej wody z dodatkiem szczypty nierafinowanej soli. Sól ułatwi ekstrakcję składników. Przykryty macerat pozostawić  na kilkanaście godzin. W lodówce można przechowywać do 3 dni. Pić 2 lub 3 razy dziennie. Na cały dzień – 1 szklanka!

Nalewka z jemioły

Ponad połowę szklanki ziela zalać 0,5l czystej wódki i odstawić na 10 dni. Pić 2-3 razy dziennie po łyżce nalewki. Można rozrobić z wodą.

Wino z jemioły

5 łyżek świeżych listków jemioły zalać 1 litrem białego wina. Odstawić na 2 tygodnie co kilka dni mieszając. Po tym czasie winko należy odsączyć. Pić 50 ml dziennie przed posiłkami.

Osobiście najbardziej odpowiada mi macerat z jemioły. Przygotowuje się łatwo i można trzymać zapas w lodówce. W smaku jak dla mnie jest ok taki ziołowy. Trochę trąci mi suchą trawą ale ja akurat lubię takie naturalne smaki. Świetnie wycisza i uspakaja, działa naprawdę rewelacyjnie w stanach napięcia nerwowego, arytmii serca, przy podwyższonym ciśnieniu tętniczym. Podobnie jak melisa, do której należy odpowiednio podejść aby należycie spełniała swoje zadania, co przybliżam w artykule „Czy melisa uspakaja , czy do snu nastraja?”

Przedawkowanie i przeciwwskazania

Tak jak z każdym ziołem należy uważać aby nie przedawkować zalecanych dawek. Objawy przedawkowania to:

  • wymioty
  • nudności
  • kolki brzuszne
  • drgawki

Wówczas należy odstawić jemiołę i skonsultować się z lekarzem.

Ze względu na brak danych lepiej nie podawać jemioły dzieciom, kobietom w ciąży oraz matkom karmiącym.

Ważne aby zaopatrywać się w jemiołę z obszarów czystych ekologicznie, gdyż asymilując składniki z powietrza, roślina ma tendencję do przyswajania również i tych nie za ciekawych substancji np. różnych metali ciężkich.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Jeśli chcesz śledzić aktualności, które udostępniam na FB, obserwuj moją stronę:

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Informacje zawarte na blogu są moimi subiektywnymi dociekaniami, obserwacjami i z chęcią się tym dzielę.

Dodaj komentarz

21 komentarzy do "Męczy Cię arytmia serca a może menopauza daje popalić? Ta roślina może okazać się wybawieniem!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Zosia
Gość

Witaj Agnieszko,
Mam konkretne pytanie:
Czy jemioła (w jakiej postaci?) pomoże przy zapaleniu skóry (nogi), które praktycznie ciągnie się od czerwca tego roku. Chodzi o osobę dorosłą.
W tym krótkim wpisie trudno wszystko napisać… Chętnie opowiedziałabym więcej. Może jakieś zdjęcia … Może sama być poradziła lub zaproponowała inną pomoc.
Pozdrawiam serdecznie.

Klaudia
Gość

Kolejny wybryk natury. Jemioła – niby pasożyt, a jak wiele człowiek może z niej skorzystać. Nie miałam wcześniej o tym pojęcia.

zaczytanywksiazkach
Gość

Bardzo dobry merytorycznie wpis 😉 Krótko, zwięźle i na temat ;D

Dominika
Gość

Nieźle, dobrze wiedzieć! Dziękuję za garść wartościowych informacji.

Żwawy Leniwiec
Gość

WOW! Ciekawy tekst! Dzięki! 🙂
Wiedziałam, że owoce są trujące i (właśnie dlatego) nawet nie pomyślałam o tym, że pozostałe jej części mogą być przydatne…

Niekonwencjonalna
Gość

Ciekawe informacje! Nigdy się nie zastanawiałam nad Jemiołą :).

CzekoAda
Gość

Dobrze wiedzieć 🙂

Dee
Gość

Nia miałam pojęcia! Do menopauzy mi nie daleko, chyba! A arytmia oddzywa się od czasu do czasu. chyba więc zaprzyjażnię się z jemiołą i nie tylko na święta

Anka
Gość

Przyda mi się na pewno. Mam menopauzę i przechodzę nieciekawie więc dzięki za podpowiedź 🙂 Nie chcę żadnej terapii hotmonalnej…

iv mama
Gość

Jemioła jest niedoceniana. Większośc z nas ma ją za ozdobę BożoNarodzeniową albo za pasożyta. Tymczasem już nie pierwszy raz spotykam się z szerokim zastosowaniem jej w praktykach pro zdrowotnych. Nie mam na szczęście doegliwości o których mowa w tekście, ale zawsze warto „wiedzieć” niż nie wiedzieć:)

Ewa
Gość

dzięki za wartościowy artykuł 🙂

wpDiscuz