Barszcz czerwony na zakwasie łatwo zrobić da się! -
barszcz czerwony na zakwasie

Barszcz czerwony na zakwasie łatwo zrobić da się!

Barszcz czerwony na zakwasie to taka nasza tradycyjna potrawa. Podawana głównie na wigilię, dlatego też jest daniem bezmięsnym. Zbyt rzadko jednak gości na naszych stołach a odpowiednio przyrządzony barszczyk stanowi istną bombę zdrowotną bogatą w pożyteczne dla naszego organizmu laktobakterie, bowiem nasz barszcz przygotujemy na naturalnie fermentowanym zakwasie z buraków.Jak wykonać zakwas z buraków w warunkach domowych pisałam tutaj>>>. Taki zakwas to obowiązkowa pozycja w każdym domu więc nie ma się co ociągać tylko zabrać do pędzenia tego eliksiru zdrowia i młodości. Barszcz można przygotować bez dodatku zakwasu ale to już nie będzie to samo.

Istnieją również dwie opcje wykonania zupy a mianowicie używając świeżych buraków lub buraków kiszonych pozostałych po przefermentowaniu zakwasu.

Składniki na barszcz czerwony na zakwasie

  • 8 średnich buraków świeżych lub kiszonych z zakwasu
  • 1 cebula
  • 2 marchewki
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1/2 małego selera
  • garść suszonych grzybów
  • sok z cytryny do smaku
  • 5 ząbków czosnku
  • 5 dużych łyżek majeranku
  • 6 sztuk ziela angielskiego
  • 6 sztuk goździków
  • 3 lub 4 listki laurowe
  • pieprz czarny i sól do smaku
  • 1 i pół szklanki zakwasu z buraków
  • miód /opcjonalnie/

    barszcz czerwony na zakwasie

    Wywar na barszcz czerwony na zakwasie

Przygotowanie barszczu czerwonego na zakwasie

  • Grzyby wypłucz i namocz przez noc.
  • Jeżeli przygotowujesz barszcz czerwony ze świeżych buraków to obierz je i pokrój w plasterki. Jeśli nie chcesz obierać buraków, najpierw musisz je dokładnie wyszorować a następnie wykonać kąpiel w celu usunięcia ewentualnych pestycydów. Natomiast jeśli posiadasz buraczki kiszone z zakwasu to wykorzystujesz je i odpada Ci praca z obieraniem i krojeniem 🙂
  • Do garnka z wodą wrzuć ziele angielskie, listki laurowe, goździki całe obrane warzywa ewentualnie przekrojone na pół oraz buraki świeże lub kiszone pokrojone w plasterki, 3 całe ząbki czosnku i gotujesz do miękkości.
  • W czasie gotowania dodaj pokrojone w kostkę, wcześniej namoczone grzyby. Pod koniec gotowania wsyp majeranek i przeciśnięte przez praskę pozostałe 2 ząbki czosnku. Gotuj jeszcze chwilę, dopraw i wyłącz. Jeśli wolisz bardziej ostry smak, możesz dodać większą ilość czosnku
  • Teraz należy dodać zakwasu z buraków. Nie rób tego jeśli barszcz się gotuje, musi choć trochę przestygnąć. Chodzi o to aby wysoka temperatura nie zniszczyła pożytecznych laktobakterii z zakwasu.
  • Następnie dodaj soku z cytryny wedle własnych upodobań. Z sokiem lepiej uważać i dodawać stopniowo, próbując zupę. Łatwo można przedobrzyć i barszcz wyjdzie za kwaśny. Jeśli gotujesz barszcz czerwony z buraków kiszonych, soku z cytryny nie trzeba już dodawać, ponieważ buraki są wystarczająco kwaśne, no chyba że ktoś będzie chciał mieć jeszcze kwaśniejszą zupkę. Również z przyprawami trzeba uważać. Sól, czarny pieprz, listki laurowe, ziele angielskie, goździki i majeranek to zupełnie idealna opcja i nic więcej nie trzeba dodawać. Wówczas wychodzi barszcz o jak najbardziej klasycznym smaku. Czasami wraz z zakwasem dodaję trochę miodu /zazwyczaj jak barszcz wyszedł za kwaśny/ jednak i tu trzeba uważać. Lepiej dać za mało niż przedobrzyć. Można zacząć od połowy łyżeczki, dokładnie wymieszać i po zupełnym rozpuszczeniu próbować.

Przygotowany w ten sposób barszcz czerwony na zakwasie ma głęboki czerwony, piękny kolor, wspaniały aromat i nieziemski smak. Wspaniale nadaje się na wigilijny stół w towarzystwie uszek jak i na codzienne danie podany np. z ziemniakami pokraszonymi zeszkloną cebulką. Jednym słowem – pychotka.

barszcz czerwony na zakwasie

Nie jest to skomplikowana potrawa więc każdy nawet laik jest w stanie ją wykonać.  Wyśmienity również jest jako ciepły napój i doskonały na dolegliwości związane z kacem 😉 . Ważnym jest aby przy podgrzewaniu nie przesadzić i nie zagotować barszczu. Niewskazane jest również jak już wspominałam przekombinowanie z przyprawami czy składnikami. Zbyt duża różnorodność zabije prawdziwy smak barszczu a przecież nie o to chodzi.

Zatem głęboko czerwonego barszczyku…

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Informacje zawarte na blogu są moimi subiektywnymi dociekaniami, obserwacjami i z chęcią się tym dzielę.

  • Pingback: Zakwas z buraków naturalnie fermentowany jako super lek - W rytmie natury()

  • Anka

    napiszę krótko i na temat- MNIAM:)
    ps. czy orzechy piorące nie mają brzydkiego zapachu i czy stosowałaś kiedyś żel z siemienia lnianego na włosy?

  • AgiPegi

    No barszczyk faktycznie wychodzi pychota :)Aniu dla mnie orzechy maja bardzo przyjemny, delikatny zapach, włosy po nich również pięknie pachną choć ten zapach nie ma nic wspólnego ze sztucznymi zapachami. Jest bardzo naturalny i nie nachalny, a jak włosy wyschną to wąchałabym je cały czas taka fajna nutka…Ale to moje subiektywne odczucia 🙂

    Żelu z siemienia nie stosowałam. Nie lubię mazać się w tej konsystencji jednak wiem że działa cuda na niektórych włosach. Ja siemię piję i to w sumie nie glutka bo on wychodzi podczas gotowania siemienia a ja żeby nie zabić cennych NNKT /wrażliwych na wysoką temperaturę/ nie gotuję tylko zalewam ciepłą wodą. To też jest dobre na włosy i paznokcie ale od wnętrza 🙂

    pozdrawiam ciepło 🙂