Bugenwilla - perła pnączy -
bugenwilla kwiaty

Bugenwilla – perła pnączy

Bugenwilla to przecudowne pnącze, które niestety nie jest naszym rodzimym dlatego też jego pielęgnacja jest nieco inna niż tych ogrodowych. Bugenwilla należy do rodziny dziwaczkowatych /taka fajna nazwa 🙂 /. Pochodzi z tropikalnych rejonów Ameryki Południowej i dlatego też zimą należy zapewnić jej optymalne warunki tzn. musimy ją „przezimować” w pomieszczeniu o temp. ok 10 stopni C. W ciepłym klimacie pnącze rozrasta się do ogromnych rozmiarów tworząc przepiękne kolorowe chmury kwiatów.

bugenwilla chorwacja

domy porośnięte bugenwillą

Te fotki robiłam w Chorwacji. Tam wszędzie a szczególnie na południu jest ich pełno, różnokolorowe, ogromne tylko pozazdrościć, że tak pięknie kwitną. Dodatkowo jak pnącze ma zapewnioną wilgoć w powietrzu jest jeszcze piękniejsze a taką możliwość daje bliskość morza np. Nikt się nimi nie przejmuje, nie podlewa, nie nawozi a rosną i kwitną jak szalone, no ale to zasługa klimatu. W Polsce jeśli chcemy, musimy się cieszyć bugenwillami w ograniczonym czasie i co tu kryć nie takimi okazami 😉

bugenwille okazy

Decydując się zatem na uprawę tego pięknego pnącza, musisz dysponować miejscem na jego przezimowanie. Latem rzecz jasna roślinka najlepiej czuje się na zewnątrz, kocha słońce i ciepełko.

Podlewanie

Bugenwille należy podlewać umiejętnie, tak aby nie miały za sucho /groźba uschnięcia/ ani za mokro /możliwość gnicia korzeni/. Uważam i zawsze każdemu to powtarzam, że największą sztuką w uprawie roślin jest umiejętność ich podlewania.

Odpowiednie podlewanie jest gwarancją sukcesu w pielęgnacji wszystkich roślin!!

Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe i oczywiste, każda roślinka ma swoiste wymagania wodne i to trzeba po prostu wiedzieć. W upalne dni podlewam bugenwillę raz dziennie zazwyczaj wieczorem, w dni mniej upalne jak podłoże jest trochę przeschnięte, jak ziemia jest mokra nie podlewam. Zimą natomiast podlewanie bugenwilli należy ograniczyć  i robić to wyłącznie wówczas, gdy  ziemia jest wyschnięta prawie na wiór. Pnącze zimuję na strychu, jest tam ok 13 stopni C. i co 2 tygodnie zaglądam do moich kwiatków. Pomieszczenie jest jasne i już pod koniec lutego bugenwilla budzi się się do życia tzn. wypuszcza listeczki, gdyż po wniesieniu jej jesienią do pomieszczenia zrzuca je wszystkie, zostawiając jedynie charakterystyczne długie kolce. Nawet wtedy wygląda bardzo interesująco.

Cięcie

Jak widzę, że roślinka zaczyna się budzić podcinam ją. Jako pnącze ma tendencje do wypuszczania długich gałązek a takie roślinki ciężko przenosić więc formuje ją co roku. W okresie wegetacji natomiast uszczykuje jej wierzchołki aby się rozgałęziała i wzmacniała a nie była zbyt wybujała. Tak prowadzona bugenwilla mimo, że nie będzie rozmiarami przypominała tych rosnących w cieplejszym klimacie i tak  będzie miała swój urok i co najważniejsze wytworzy przykwiatki, gdyż właściwe kwiaty to te malutkie białe w środku kolorowego przykwiatka.

bugenwilla kwiaty

przykwiatki mojej bugenwilli

Moja roślinka najwięcej przykwiatków miewa pod koniec lata i jak wnoszę ją jesienią do domu to aż żal patrzeć jak opadają.

Stanowisko

Warto również zwrócić uwagę na stanowisko, nie może być wietrzne, najlepiej rośnie w zacisznym słonecznym miejscu. W ostatnie upały zmuszona byłam przenieść ją pod drzewo gdyż roślinka zaczęła gubić liście od tego skwaru. Obecnie rozkręca się w „kwitnieniu” i jak co roku we wrześniu będzie najpiękniejsza.

bugenwilla

moja drzewkowata bugenwilla

Warto dodać, żeby nie przesadzać jej do zbyt dużej donicy, lepiej kwitnie w troszkę ciaśniejszej niż zbyt obszernej. Swoją roślinkę prowadzę w formie drzewka, tak wygląda najładniej, gdyż zauważyłam że po latach ma ona tendencję do ogołacania się od dołu a jako drzewku to akurat nie przeszkadza.

Szkodniki

Jeżeli chodzi o szkodniki to odkąd ją mam a to jest tak ok 3 lat nie zauważyłam aby coś jej dolegało. Ani żaden robal czy jakiś grzyb, mimo, że wokoło latały mączliki przy fuksjach czy grasowały przędziorki na różach. Bardzo odporna roślinka. Jak jest jej za zimno, zbyt mokro czy za sucho żółkną jej liście i potrafi je zrzucać.

Nawożenie

I w tym przypadku bugenwilla jest dość niewybredna. Nawożę ją nawozami do kwitnących roślin balkonowych wraz ze wszystkimi hurtem i nie narzeka. Oczywiście zimą w okresie spoczynku zaprzestaję nawożenia. Generalnie nie nawożę już tak od sierpnia aby przygotować roślinkę do zimowania a zaczynam w marcu.

Zimowanie bugenwilli

Jak już wspominałam bugenwilla najlepiej zimuje w pomieszczeniu jasnym w temperaturze ok 10 stopni C. Jeśli jednak nie dysponujesz takimi warunkami możesz przetrzymać ją zimą w mniej ogrzewanym pokoju, korytarzu ect. Należy pamiętać, że roślina zrzuca liście po wniesieniu jej do domu. Nie trzeba się tego obawiać, to naturalne. W lutym, marcu a nawet później zacznie wypuszczać nowe. Jeśli ich nie widać, można roślinę na początku marca przenieść do cieplejszego pomieszczenia a jak minie groźba przymrozków wystawić na zewnątrz, pamiętając o tym aby nie od razu na pełne słońce, gdyż ostre promienie wiosennego słońca mogą popalić delikatne, młode liście co opóźni kwitnienie. Podczas zimowania ważne jest aby nie przelać roślinki gdyż w tym czasie ona odpoczywa i jest bardzo wrażliwa na zalanie. Nadmierną ilością wody można ją zabić. Z drugiej strony nie należy jej też zupełnie przesuszyć ale to już kwestia wprawy i obserwacji. Po czasie takie rzeczy wchodzą w krew i wystarczy jedno spojrzenie, żeby wiedzieć czego roślince aktualnie potrzeba.

Bugenwilla nie jest rośliną trudną. Najtrudniejsze jest zimowanie. Jak przetrwa zimę, latem odwdzięczy się pełnym wdzięku widokiem. Dlatego też warto się nią zainteresować. Według mojego doświadczenia to jedna z łatwiejszych i wdzięczniejszych roślin tarasowych. Jak żadna inna potrafi docenić właściwą pielęgnację za co ja ogromnie cenię. Jest jedną z tych, bez których nie wyobrażam sobie lata nawet w naszym umiarkowanym klimacie.

Może Wy macie jakieś doświadczenia z tą przepiękną perłą pnączy? Człowiek całe życie się czegoś uczy więc może dowiem się czegoś przydatnego i zastosuję do mojego kwiatka 🙂 Z resztą dzielenie się praktycznym doświadczeniem jest najlepszą metodą więc zapraszam do dyskusji.

Powodzenia w uprawie 🙂

Informacje zawarte na blogu są moimi subiektywnymi dociekaniami, obserwacjami i z chęcią się tym dzielę.

  • Anika

    Piękne te bugenwille 🙂 Też kocham takie duże ale nie mam miejsca żeby ją przechować zimą. Szkoda bo cudo i jasno opisane jak się zabrać za uprawę 😉

    • AgiPegi

      Aniko, można spróbować przechować w najmniej ciepłym pomieszczeniu. Ponad to można ją ciąć jako małe drzewko a latem wynieść na balkon lub taras. Metodą prób i błędów po prostu. Czasem nie ma innego wyjścia 🙂 pozdrawiam i nie zniechęcaj się.

  • Pingback: Kalla - wszystko co musisz wiedzieć aby Cię kochała i kwiatami sypała - Rytmy Natury()

  • Dana

    witam.Jestem zrozpaczona.Moją Bugenwille na zimę owinęłam grubo otuliną pozostawiając na zimę na wysokim tarasie na dworze.Teraz jest juz 8 kwietnia a ona nie wypuszcza lisci.Wnioslam ją do domu cieplego,poobcinałam zeschłe gałązki.Jest zdrewniała chociaż patrząc na wnętrze gałazki po jej oderwaniu jest odcień lekki zielonego.Nie wiem,boję się ze ZMARZŁA………….

    • Rytmy Natury

      Pewnie przemarzła, nie zostawia się jej na dworze!! To nie ten klimat. Proszę jeszcze poczekać, ale jak do lata nie wypuści liści, trzeba się z nią pożegnać a na przyszłość wnosić do pomieszczenia /piwnica, strych czy nawet pokój/. Nigdy nie zostawiłam swojej na zewnątrz..