Grozi Ci onycholiza - choroba paznokci jeśli stosujesz lakiery i odżywki z folmadehydem! -

Grozi Ci onycholiza – choroba paznokci jeśli stosujesz lakiery i odżywki z folmadehydem!

Onycholiza to choroba paznokci, która objawia się oddzieleniem płytki paznokcia od łożyska. Pod płytką gromadzi się powietrze, paznokieć staje się białawy i łatwo odchodzi.  Przyczyn tej nieprzyjemnej choroby jest wiele ale chcę skupić się na jednej a mianowicie na kontakcie płytki paznokciowej z formaldehydem i szkodliwymi substancjami. Jak wiadomo formaldehyd jest składnikiem większości lakierów do paznokci oraz odżywek. Jeśli systematycznie używasz takich produktów może pojawić się onycholiza. Dawno temu jak stosowałam lakiery do paznokci bez bliższego poznania ich składu omal nie załatwiłam sobie w ten sposób całkowicie paznokci.

Na szczęście w miarę się opamiętałam. Paznokieć dużego palca u nogi zaczął jakoś dziwnie wyglądać. Właśnie tak jakby podchodziło pod niego powietrze. Jestem uczulona na takie niespodzianki więc szybko zaczęłam poszukiwać przyczyn takiego stanu rzeczy. Było lato więc paznokcie u nóg miałam wymalowane bez przerwy. Jednak jak wpadłam na trop choroby paznokci – onycholizy, mina mi zrzedła. Przestałam zupełnie malować paznokcie. Nie nanosiłam również żadnych odżywek za to nie szczędziłam smarowania olejami a głównie rycynowym, gliceryną i masłem shea. Przecierałam również sokiem z cytryny. Na szczęście w porę udało mi się zlikwidować zaczątki tej choroby paznokci. Dziwi mnie trochę to, że zaczęło się od paznokcia w palcu u nogi. Przecież to paznokcie w palcach dłoni bardziej narażone są na wszelkie urazy, kontakt z detergentami czy wodą a one nie ucierpiały wcale.

Po tej nieciekawej przygodzie baczniej zaczęłam przyglądać się używanym lakierom i odżywkom do paznokci

Tak odżywkom również. Dziwny to paradoks ale również wiele popularnych odżywek drogeryjnych zawiera właśnie formaldehyd i inne trucizny. Na dzień dzisiejszy maluję paznokcie od świętego dzwonu i używam wyłącznie lakierów bez formaldehydu, kamfory, żywicy formaldehydowej, DBP (dibuthyl phtalate). Zdaję sobie sprawę, że i tak nie są one wolne całkowicie od trujących substancji dlatego manicure wykonuję niezmiernie rzadko. Trudno, jak komuś się nie podoba to nie mój problem. Jakoś przyzwyczaiłam się do wyglądu niepolakierowanych paznokci. Kupnych odżywek w ogóle nie kupuję. Pielęgnuję je olejami, masłami i gliceryną. O naturalnej pielęgnacji paznokci więcej piszę w artykule – Ładne paznokcie masz zazdrośnikom na nerwach grasz.

choroba paznokci

Aby pozbyć się ryzyka chorób paznokci najlepiej byłoby zrezygnować ze wszelkiej chemicznej ingerencji w płytkę

Niestety nie jestem w stanie, czego bardzo żałuję otworzyć oczu wielu kobietom, dziewczynom zaślepionym chęcią zdobienia paznokci. To lukratywny biznes i nikt mnie słuchać nie będzie. Jednak jeśli Ty masz choć trochę oleju w głowie przedłożysz swoje zdrowie nad wycudowane paznokcie. Prędzej czy później i tak odczujesz negatywne skutki chemicznej ingerencji. To tylko kwestia czasu. Ale kto się do tego przyzna? Zdjęcia cudownych paznokci kuszą, mamią i wabią. To nic innego jak reklama. Hybrydy, żele itp. osłabiają paznokcie a to tylko krok do ich chorób. Nawet jak pomaluję paznokcie od czasu do czasu i to wydawałoby się bezpiecznymi lakierami, i tak muszą swoje”odchorować”. Nawet nie myślę co mogłoby się z nimi dziać jak systematycznie męczyłabym je w gabinetach kosmetycznych. Na szczęście nie ciągnie mnie do tego.

Chorobom paznokci w tym onycholizie najlepiej zapobiegać. Gdy choroba się rozwinie leczenie jest długie i męczące. jeśli tylko zauważysz pierwsze oznaki onycholizy tj. zmiękczenie paznokci, odchodzenie od łożyska, zmiana ich koloru na białawy – szybko reaguj. Przede wszystkim pozbaw ich kontaktu z chemią, ogranicz z wodą, natłuszczaj i nawilżaj. Jeśli to nie zażegna problemu konieczna będzie wizyta u specjalisty. Chore paznokcie mogą ulec nadkażeniu, może je zaatakować grzybica a to naprawdę nic przyjemnego. Tak mało jest informacji na temat szkodliwego działania zabiegów kosmetycznych na paznokcie.

Pewnie zjedzą mnie manikiurzystki bo zgodnie z ich ideą prawidłowo wykonany manicure nie ma prawa zniszczyć paznokci. To wierutna bzdura bo stosowane środki same w sobie są truciznami a fakt złego wykonania zabiegu tylko potęguje niszczycielski efekt. Jednak to nie mój problem i współczuję osobom zawodowo zajmującym się zdobieniem paznokci bo na co dzień wdychają mnóstwo szkodliwych substancji a to nie pozostaje obojętne dla ich zdrowia. Jeśli jednak mój artykuł Cię nie przekona, poproś swoją manikiurzystkę o wyjawienie składu preparatów, które nakłada wszakże na Twoje paznokcie oraz w wolnej chwili przeanalizuj owe składniki. Wnioski mogą być zaskakujące.

Jestem szaloną zielarką, ogrodniczką, podróżniczką i natury wszelakiej miłośniczką, pasjonatką naturalnej pielęgnacji urody, zdrowego odżywiania oraz aktywnego życia. Zajmuję się również ogrodnictwem i uprawą roślin doniczkowych w tym ukochanych storczyków. Na moim kanale na YT znajdziesz wiele filmów związanych z tą tematyką.

10
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
VersumIrenaRytmy NaturyAnkaZosia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Versum
Gość

Drogeryjne odżywki do paznokci są bardzo popularne. Wydawałoby się, iż takie produkty są idealne do regeneracji płytki natomiast Twoje doświadczenie wskazuje na efekt odwrotny.Następnym razem trzeba czytać składy odżywek ; )

Irena
Gość
Irena

Bardzo dobry tekst i z sensem napisany.Ja już nie pamiętam od kiedy nie maluje paznokci.I co zauważyłam .Lepiej wyglądają i są jakby twardsze.

Anka
Gość
Anka

super tekst i się z nim zgadam:) nie wiem czy mi się wydaję ale po mieszance gliceryny z olejem końcówki moich paznokci są bielsze:).

Zosia
Gość
Zosia

Witam, witam serdecznie. Paznokci nie maluję ale robią to moje znajome. Mamy do dyspozycji lakiery (i odżywki)oparte bardziej o naturalne składniki. Nie ma tam nic a nic co mogłoby zaszkodzić jakiejkolwiek części naszego ciała.
Z tej samej firmy mam też (przykładowo) mydło, które podawane jest w postaci pianki. Pachnie przepięknie miętą. (Bo jest w nim naturalny olejek miętowy). Jestem bardzo uczulona na to aby unikać wszystkiego co sztuczne, chemiczne. Nawet dentysta to wie… „Da pani radę bez znieczulenia. Będę najwyżej minutkę ten nerw borował…” Dałam radę 😀 Szkoda, że od smogu nie ma jak uciec…. :/

Margotka
Gość

Właśnie z tego samego powodu już od dawna nie maluję paznokci. Bardzo, bardzo rzadko i mam gdzieś co myślą o mnie inni. Cieszę się, że jestem w tej kwestii świadoma.