Czarne mydło afrykańskie nie zedrze skóry a uleczy

Dlaczego akurat czarne mydło afrykańskie? Otóż wielu z nas dbanie o zdrowie ogranicza do jednego aspektu np. zdrowego odżywiania a tak naprawdę jest to tylko część tego co możemy zrobić aby zminimalizować kontakt organizmu ze szkodliwymi substancjami. Codziennie a nawet kilka razy dziennie zrywamy agresywnymi myjadłami powłokę ochronną skóry czym doprowadzamy do jej uszkodzenia, suchości, alergii. Nie zastanawiamy się na procesem produkcji powszechnie dostępnych mydeł  i nie czytamy ich składu a niestety niektóre składniki i to wcale nie te dobre posiadają zdolność przenikania przez skórę.

Warto więc sięgać po myjadła organiczne. Nie dość że zyskamy piękną i zadbaną skórę to również uchronimy nasze kochane ciałko przed bombardowaniem wątpliwymi chemikaliami.

Co takiego ekstraśnego w takim razie ma w sobie czarne mydło afrykańskie czego nie ma pachnące mydełko Fa?

Otóż czarne mydło afrykańskie to czysta natura /zakładając, że posiadamy egzemplarz z pewnego źródła a nie podrabiany twór mydłopodobny/.

Składa się z:

  • nierafinowanego oleju kokosowego /Cocos Nucifera Oil/
  • nierafinowanego oleju palmowego  /Elaeis Guineensis Oil /
  • nierafinowanego masła shea /Butyrospermum Parkii Butter/
  • wypiekanych strąków drzewa kakaowego /Theobroma Cacao Ash /

Dla porównania skład mydełka Fa 🙂 :

  • Sodium Tallowate
  • Talc
  • Aqua (Water, Eau)
  • Sodium Cocoate
  • Glycerin
  • Parfum (Fragrance)
  • Tallow Acid
  • Coconut Acid
  • PEG-450,
  • Butyrospermum Parkii (Shea)
  • Butter Extract
  • Sodium Chloride
  • Sodium Lactate
  • Niacinamide
  • Hexyl Cinnamal
  • Linalool
  • Limonene
  • Butylphenyl Methylpropional
  • Benzyl Salicylate
  • Benzyl Alcohol
  • BHT
  • Tetrasodium Etidronate
  • Tetrasodium EDTA
  • CI 77007 (Ultramarines)
  • CI 77891 (Titanium Dioxide)
  • CI 12490 (Pigment Red 5)

Jak widać różnica jest diametralna i nawet nie ma o czym dyskutować…

Prawdziwe czarne mydło afrykańskie wykonywane jest ręcznie według receptury przekazywanej z pokolenia na pokolenie i cenione było za swoje antybakteryjne i lecznicze właściwości.

Produkcja mydła przebiega w kilku etapach:

  • strąki drzewa kakaowego suszone są na słońcu do odpowiedniego stanu
  • następnie strąki te są wypiekane w nagrzewanej przez ogień glince. Temperatura utrzymywana jest na określonym poziomie tak aby strąki zostały odpowiednio wypieczone tzn. nabrały właściwej barwy, struktury i zapachu. Im dłuższy proces wypiekania tym mydło jest czarniejsze.
  • w ostatnim etapie popiół pozostały z prażenia strąków kakaowca zostaje dokładnie wymieszany z pozostałymi składnikami i niewielką ilością wody po czym masa musi dojrzeć co trwa ok. kilku tygodni.

Jak odróżnić podrobione mydło od oryginalnego czarnego mydła afrykańskiego?

czarne mydło afrykańskie

Mój osobisty egzemplarz czarnego mydła afrykańskiego. Trochę już wymydlone 🙂

Na rynku można znaleźć wiele podrób dlatego też trzeba być ostrożnym w wyborze. Oryginalne czarne mydło afrykańskie nigdy nie jest jednolite kolorystycznie, ma plamki, mozaiki wynikające z procesu produkcji i użytych składników, które nie dają się wymieszać w jednolicie kolorystyczną masę. Skala barwna mydła to od jasno brązowego do ciemnego brązu. Posiada miękką strukturę i szybko się zmydla szczególnie jak jest wilgotne, dlatego należy dbać aby nie zostawiać go w wodzie czy w miejscach narażonych na kontakt z wodą bo szybko się go pozbędziemy 🙂 . Co ciekawe jest źródłem witaminy A, E , żelaza oraz składników antyseptycznych.

Czarne mydło afrykańskie skuteczne na wiele dolegliwości skórnych

Czarne mydło afrykańskie oprócz superowego składu posiada też ciekawe zdolności.

  • wspomaga leczenie trądziku a nawet go leczy
  • łagodzi egzemy
  • świetnie reguluje cerę przetłuszczającą się a oczyszcza zanieczyszczoną
  • doskonałe przy łuszczycy
  • pomocne w walce z trądzikiem różowatym
  • nadaje się również do mycia głowy, leczy łupież, łagodzi łojotok

I tu zatrzymam się na chwilę w celu uzupełnienia o kilka uwag, wynikających z praktycznego używania mydła. Po pierwsze uważamy z twarzą. Mimo wszystko to mydło i może wysuszać!! Ja nie mogę nim myć twarzy bo mam i tak suchą i wrażliwą ale moja córka nastolatka spokojnie daje radę. Świetnie wysusza wszelkie pryszcze i matowi twarz.

Natomiast do ciała, do higieny intymnej to u mnie myjadło numer 1 ! Nie podrażnia, ciała mi akurat nie wysusza za to świetnie oczyszcza, w połączeniu z nierafinowaną solą stanowi doskonały peeling, dla mnie nie ma lepszego.

Próbowałam nim myć głowę ale mi nie podpasowało. Tutaj szerzej >>> opisuję swoje eksperymenty z myciem głowy i włosów wyłącznie naturalnymi „szamponami”.

Używanie organicznego mydła posiada również aspekty moralne. Produkcja bowiem takiego mydła wolna jest od okrucieństwa związanego z testowaniem kosmetyków na zwierzętach co dla mnie jest mega ważne. Mimo, że kosztowo wychodzi drożej to uważam, że na własnym zdrowiu i ochronie zwierząt nie można oszczędzać. Wspomagając produkcję naturalnych mydeł rozkręcamy również gospodarkę krajów z których pochodzą. Fakt, że może to mieć i złe strony ale warto zwrócić uwagę przy kupnie mydła czy zostało pozyskane na zasadzie tzw. sprawiedliwego handlu (Fair Trade) .

Nie każdemu może przypaść do gustu wygląd mydła. Mi kojarzy się z bursztynem ale niektórym z czymś innym 😉 znacznie bardziej nieprzyjemnym…

Za to mydełka drogeryjne są śliczne, już z dala pachną chemią a myjąc się nimi śpiew nie schodzi z ust

„Siabada, siabada, ty i ja,
Mydełko Fa
Siabada, ty i ja, ty i ja,
Mydełko Fa”

Oczywiście istnieje szereg innych naturalnych mydeł wartych uwagi. Ten wpis jednak poświęciłam wyłącznie czarnemu mydłu afrykańskiemu jako jednej z alternatyw w stosunku do drogeryjnych, chemicznych produktów.