Czernidlak kołpakowaty obniża poziom cukru, ciśnienie oraz działa antynowotworowo! -

Czernidlak kołpakowaty obniża poziom cukru, ciśnienie oraz działa antynowotworowo!

Czernidlak kołpakowaty /Coprinus comatus/ to grzybek jak najbardziej jadalny i do tego bardzo smaczny. Przypomina mi smak kani ale według mnie jest znacznie smaczniejszy. Należy do rodziny pieczarkowatych i łatwo pomylić go z czernidlakiem pospolitym, który również jest grzybem jadalnym jednak w połączeniu z alkoholem może stanowić zagrożenie. Czernidlak kołpakowaty jesienią masowo występuje na trawnikach, łąkach, obrzeżach leśnych. Podobnie jak opieńki zbieram go również w ogrodzie.

Przedstawiam go ponieważ wiele osób sądzi, że jest to grzyb trujący. Ot jakiś psiur. Prawda jest zgoła inna. Nie dość, że jest jadalny to posiada bardzo delikatny słodkawy smak. To naprawdę jeden z najsmaczniejszych grzybów! Zawiera wiele cennych składników odżywczych m.in. białko, witaminę B2, B1, niacynę, magnez, cynk, wapń, potas, witaminę C. Trochę dużo piszę ostatnio o grzybach ale od dziecka uwielbiam zbierać grzyby poza tym trwa sezon grzybowy. Uważam również, że grzyby są niedoceniane a drzemie w nich naprawdę ogromny potencjał leczniczy. Wielu ludzi również ma obawy przed grzybami. Faktycznie trzeba mieć wiedzę i doświadczone oko aby wiedzieć co się zbiera. Gdy tylko mam jakieś wątpliwości  grzyba nie zbiorę.

czernidlak kolpakowaty

młode owocniki czernidlaka kołpakowatego

Właściwości zdrowotne czernidlaka kołpakowatego

Obniża poziom cukru we krwi

Przede wszystkim ten grzybek obniża poziom cukru we krwi, w związku z czym świetnie się sprawdza przy cukrzycy. Redukuje również jej objawy czyli bezsenność, bóle głowy, kończyn czy poczucie suchości w jamie ustnej. Jednak aby uzyskać efekt leczniczy należy przyjmować go systematycznie. Można w tym celu używać grzybów suszonych, mrożonych lub świeżych. Jeżeli chodzi o susz to wystarczy dawka od 10 g. do 20 g. dziennie. Natomiast mrożone i świeże od 100 g. do 200 g.

Obniża ciśnienie krwi

Zamiast opychać się całe życie lekami na podwyższone ciśnienie tętnicze, lepiej skorzystać z naturalnej alternatywy. W tym celu należy spożywać ok 15 g. suszonego czernidlaka kołpakowatego lub ok. 150 g. świeżych lub mrożonych grzybów.

Działa antynowotworowo

Grzyby w naszej kulturze zawsze traktowane były po macoszemu. Prze wiele lat pokutowało twierdzenie, że nie mają żadnych wartości odżywczych, są ciężkostrawne i tak naprawdę nie wiadomo po co się je konsumuje. W ramach eksperymentów przeprowadzonych w Chinach wykazano, iż wyciąg z czernidlaka kołpakowatego hamuje całkowicie rozwój nowotworu.

Jak zbierać czernidlaka kołpakowatego

Ten grzybek ma to do siebie, że trzeba go szybko przygotować do konsumpcji gdyż po paru godzinach rozpływa się i zostaje atramentowa plama. Osobiście nie suszę ani nie mrożę tylko od razu konsumujemy. Pamiętaj aby zbierać tylko owocniki młode, białe, jeszcze nie otwarte. Takie są najlepsze.

Czernidlak kołpakowaty delikatnie przysmażony

Z córką uwielbiamy czernidlaki kołpakowate delikatnie przysmażone na masełku lub oleju kokosowym. Zebrane grzyby wystarczy delikatnie opłukać, odsączyć szybko wodę w papierowym ręczniku. Przekrój wzdłuż, panieruj w jajku i mące np. dobrej jakości kukurydzianej i delikatnie obsmaż z dwóch stron. Posól i popieprz do smaku. Są naprawdę przepyszne…

Czernidlak kołpakowaty a czernidlak pospolity

Czernidlaka kołpakowatego można pomylić z czernidlakiem pospolitym /Coprinopsis atramentaria/, który nie jest trujący jednak zakłóca proces rozkładu alkoholu w organizmie co grozi poważnym zatruciem organizmu. Nie należy więc konsumować go ok. 3 dni przed spodziewanym piciem alkoholu oraz 3 dni po jego spożyciu.

czernidlak pospolity

czernidlak pospolity

Zbieranie grzybów to również pewna terapia. Każdy znaleziony grzyb to przypływ endorfin i dopaminy w organizmie. Jeśli uwielbiasz zbierać grzyby doskonale rozumiesz co mam na myśli. Nie ma to jak wiadro wypełnione po brzegi pięknymi i zdrowymi okazami. Jeden jedyny raz w życiu osiągnęłam apogeum grzybowego spełnienia. W ubiegłym roku miałam okazję odwiedzić lasy środkowego pomorza. Celowo nie zdradzam dokładnego miejsca coby nie było nalotów tłumów. Jedno tylko wspomnę, iż borowikami mogłabym zapełnić ogromny kontener. Po prostu nie byłam w stanie zebrać wszystkich tyle ich rosło…Pierwszy raz w życiu omijałam grzyby gdyż najzwyczajniej w świecie nie miałam gdzie już ich zbierać. Było to niezapomniane i najbardziej niezwykłe doświadczenie grzybowe w moim życiu. Mam nadzieję, że nie ostatnie…

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Informacje zawarte na blogu są moimi subiektywnymi dociekaniami, obserwacjami i z chęcią się tym dzielę.

  • Widziałam kilka razy tego grzyba jednak zawsze omijałam szerokim łukiem bo nie wiedzialam co to jest 😀

    • Anna Capik

      hihihi, ja mialam podobnie 🙂 Czlowiek uczy sie caly czas! Ciekawy artykul

  • Jola1410

    Pojęcia nie miałam o tych właściwościach 🙂

  • Nie tylko nigdy go nie jadłam – ja o nim nawet nie słyszałam!

  • Kasia Bolek

    mały grzybek a tyle korzyści, jednak natura ma dla nam do zaoferowania cuda 🙂

  • Ale tu wiele cennych informacji na Twym blogu,,,rozgaszzcam się i zostaję i pilnie będę czytać:):)

  • nigdy wcześniej o nim nie słyszałam..ale prawda tez taka że grzybiara ze mnie słaba 🙁

  • Samanta

    Ja tak samo właśnie nie słyszałam i super jak można dowiedzieć się czegoś nowego 🙂

  • Ten rok nas rozpieszcza. Byłam na grzybach 3 razy i tym co nazbierałam obdarowałam rodzinę a jeszcze zostało na parę lat. Miło się zbiera, gdy grzybów jest dużo. W tym roku pierwszy raz w życiu znalazłam rydze. Na grzyba podobnego do czerniaka jednak nie trafiłam. Ale kań najadłam się za wszystkie czasy. Masz rację wyjście na grzyby to niesamowity relaks 🙂

    • Zazdroszczę rydzów, ja ich nie rozpoznaję może dlatego że ciężko na nie trafić i nie mogę się doświadczać praktycznie 🙂 a opisywany grzybek to nie czerniak tylko czernidlak kołpakowaty i ta nazwa jest ważna bo można pomylić go z innymi grzybami nawet trującymi 🙂

  • Martyna Cieslinska

    No muszę przyznać, że nie miałam o tym pojęcia. Tekst bardzo ciekawy :]
    Pozdrawiam, Martyna z Wpuszczona w maliny

  • Przyznam szczerze, że nie znałam takiego grzyba, nie mówiąc już o jego właściwościach. Choć ja grzybiarą nie jestem, na szczęście mój mąż co roku dba o grzybowe zapasy na zimę 🙂

  • Nigdy nie widziałam takiego grzyba, a nawet o nim nie słyszałam! Ile ciekawych rzeczy można się u Ciebie dowiedzieć 😉

  • Paulina Krawczyk

    Nie miałam o tym pojęcia, ale miło gdy od kogoś możemy czegoś się nauczyć

  • Danuta Brzezińska

    Ciekawe, ja nigdy go nie zbierałam. Zawsze mam jakieś obawy.