Domowy chleb na zakwasie sprawdź, że jednak da się! -

Domowy chleb na zakwasie sprawdź, że jednak da się!

Upieczenie swojego domowego chleba na zakwasie nie musi kojarzyć się z czymś niemożliwym. Od ponad roku nie jadam kupnego chleba. Piekę go samodzielnie. Nie używam również żadnych drożdży tylko zakwas żytni lub orkiszowy, który wyhodowałam w domu. Wbrew pozorom nie jest to ani trudne czy jakoś wybitnie skomplikowane. Po prostu jak wejdzie w nawyk staje się czynnością wręcz intuicyjną. Taki domowy chleb na zakwasie dość długo zachowuje świeżość, jest syty i odżywczy. Wystarczą dwie cieniutkie kromeczki aby się najeść. Po prostu naprawdę odżywia i nie jest zapychaczem jak w przypadku chleba sklepowego nafaszerowanego ulepszaczami chemicznymi, drożdżami itp. Taki kupny chleb oprócz właściwości anty zdrowotnych  lubi odkładać się tam i ówdzie w postaci tłuszczu więc lepiej z niego zrezygnować. W tym artykule podam przepis na domowy chleb na zakwasie żytnim, który zawsze mi wychodzi, jest prosty do przygotowania i smaczny. Zapraszam więc do lektury i do obejrzenia filmu.

Do pieczenia domowego chleba na zakwasie używam wyłącznie nierafinowanej mąki pełnoziarnistej, głównie orkiszowej.  Przy produkcji chleba z takiej mąki najważniejszą kwestią jest użycie prawdziwego, naturalnie fermentowanego zakwasu. Chodzi o to aby zneutralizować fityny-substancje odżywcze zawarte  w pełnoziarnistej mące, które pełnią u roślin funkcję magazynu fosforu. Ludzki organizm nie trawi fityny, wiąże się ona z minerałami i białkiem czyniąc je niedostępnymi dla organizmu. Dlatego też ludzkość znalazła sposób aby zneutralizować fitynę poddając je procesowi fermentacji właśnie za pomocą zakwasu. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, iż zwierzęta przeżuwające, posiadające kilka żołądków, proces fermentacji i neutralizacji fityn przeprowadzają w swoim wnętrzu.

Fityna rozkłada się również pod wpływem temperatury /pieczenie/, podczas kiełkowania oraz namaczania ziaren. Połączenie więc fermentacji z działaniem wysokiej temperatury pozwala niemal całkowicie wyeliminować fitynę z chleba.

Aby więc upiec dobry i odżywczy domowy chleb na zakwasie należy przejść kilka etapów:

  1. Wyhodowanie zakwasu żytniego, orkiszowego lub innego /jak już go mamy, przechowujemy w lodówce/
  2. Zrobienie zaczynu
  3. Wyrobienie ciasta
  4. Wyrastanie ciasta
  5. Pieczenie chleba
  6. Konsumpcja 😉

Jeśli mamy już wyhodowany zakwas, proces produkcji domowego chleba trwa średnio dwa dni. Może nie jest to szybko ale same czynności są proste i naprawdę przyjemne.

Wyhodowanie zakwasu

Potrzebne składniki:

  • mąka żytnia lub inna razowa typu 2000
  • woda

Do szklanego naczynia wyparzonego wrzątkiem wsypujemy 1/2 szklanki mąki żytniej oraz wlewamy 1/2 szklanki wody /ja stosuję przefiltrowaną za pomocą czajnika brita, można użyć przegotowanej/. Mieszamy /najlepiej drewnianą wyparzoną łyżką/ przykrywamy ściereczką tak aby był dostęp powietrza i pozostawiamy w ciepłym miejscu.

Na drugi dzień czynność powtarzamy, czyli do zrobionego już roztworu dodajemy powtórnie 1/2 szklanki mąki i wody. W dniu trzecim i czwartym ponownie robimy to samo czyli po prostu dokarmiamy nasz młody zakwas. Świeży zakwas lubi się rozwarstwiać więc pomiędzy dokarmianiem można go przemieszać.

zakwas żytni

Po przefermentowaniu ostatniej dawki wody i mąki, naczynie z zakwasem zakręcamy i wstawiamy na kilka dni do lodówki /3-7/. Konsystencja ma być niezbyt gęsta ale też nie za bardzo wodnista, ot taka gęsta śmietana. Zapach kojarzy mi się natomiast z piwem 🙂 Jest kwaskowaty i jak dla mnie dość przyjemny.

Dzień przed zamierzonym pieczeniem chleba wyciągamy zakwas z lodówki, czekamy aż osiągnie temperaturę pokojową i wówczas dokarmiamy taką sama ilością wody i mąki /np. po 2 lub 3 łyżki wody i mąki/. Po nabraniu wprawy te czynności robi się już „na oko”. Czekamy kilka godzin aż zakwas zacznie pracować, pozwalamy przefermentować dodanym składnikom i przechodzimy do dalszego etapu.

W mojej praktyce wygląda to tak: rano wyciągam zakwas z lodówki, on sobie dochodzi do temperatury pokojowej kilka godzin. Następnie dokarmiam, odstawiam do późnego wieczora i na koniec robię zaczyn. Wszystko można sobie zaplanować i zorganizować tak aby pogodzić z pracą i codziennymi obowiązkami. Jak zakwas czy zaczyn postoi kilka godzin dłużej nic się nie stanie.

Zaczyn na domowy chleb na zakwasie

Podam tutaj przepis na dwa bochenki chleba, gdyż po tyle ich piekę jednorazowo. Do upieczenia takiej ilości chleba potrzebujemy:

  1. 1 kg mąki pełnoziarnistej
  2. ok 2/3 litra wody
  3. ok. 300 g zakwasu /ok.15 płaskich łyżek/
  4. sól himalajska lub inna nierafinowana /3 łyżeczki/
  5. łyżka miodu
  6. ulubione ziarna /np. słonecznik, sezam, siemię lniane, pestki dyni ect./
  7. opcjonalnie 2 łyżki oliwy
  8. opcjonalnie przyprawy według upodobania

Do miski wsypujemy 0,5 kg mąki pełnoziarnistej /ja zazwyczaj używam orkiszowej, choć eksperymentuję z różnymi/, dodajemy 0,5 litra wody / stosuję kranówkę przefiltrowaną przez czajnik Brita, można przegotowaną/ oraz 300 gram zakwasu żytniego /ok 15 płaskich łyżek/. Wszystko dokładnie mieszam i zostawiam na minimum 12 godzin w ciepłym miejscu.

zaczyn na domowy chleb

Pracujący zaczyn na domowy chleb

Latem jak jest ciepło zostawiam na stole przykryty ściereczką. Zimą natomiast delikatnie nagrzewam piekarnik /tylko tak aby było ciepło, nie więcej/ i zostawiam w zamkniętym piekarniku. Po upłynięciu min. 12 godzin, spokojnie może być to dłuższy czas, przystępuję do robienia ciasta. Pamiętajmy o uzupełnieniu zakwasu o ilość jaką zużyliśmy np. po pół szklanki wody i mąki oraz ponownym przefermentowaniu.

Po tym procesie zamykamy lub zakręcamy pojemnik z zakwasem i wkładamy do lodówki. Wyciągamy przed następnym pieczeniem a jeśli nie pieczemy dłuższy czas, to co tydzień dobrze go dokarmić. Należy też obserwować czy do zakwasu nie dostała się pleśń. Czarne lub zielone naloty absolutnie nie są mile widziane. Jeśli zauważymy coś takiego po prostu należy cały zakwas wyrzucić i rozpocząć hodowanie nowego w higienicznych warunkach.

Wyrabianie ciasta

Do pracującego zaczynu dodajemy resztę maki czyli 0,5 kg ; szklankę wody wymieszanej z łyżką prawdziwego miodu /można również namoczyć na noc rodzynki i użyć takiej wody/; solimy, wrzucamy garść lub więcej wybranych ziaren, dodajemy oliwy przez co chleb jest bardziej zwarty i się nie kruszy oraz przyprawiamy ulubionym przyprawami.

Wyrabiamy a raczej dokładnie mieszamy ciasto. Nie używam maszyny do pieczenia chleba więc przedstawiam jak robię to po swojemu. Ciasto z mąki pełnoziarnistej wcale nie musi być wyrabiane rękoma /czego ja absolutnie nie znoszę/ tylko mieszane drewniana łyżką. Chodzi tylko o to aby składniki dokładnie się połączyły. Ciasto nie może być zbyt suche gdyż wówczas chleb wychodzi twardawy i się kruszy. Ciasto na chleb razowy wymaga dodania większej ilości wody /mąka pełnoziarnista bardziej chłonie wodę/ niż ciasto na zwykły chleb z białej mąki, którego z resztą i tak nie jadam. Konsystencja  ma być podobna do gliny. Lepiej dodać mniejszą ilość wody i potem powoli dolewać do uzyskania wymaganej konsystencji.

Po wielu upieczonych chlebach będzie się dokładnie wiedziało z jakiego ciasta wychodzi najlepszy chleb 🙂 . Osobiście wolę chlebki z ciasta bardziej mokrego niż suchego. Oczywiście nie może też ściekać z łyżki.

ciasto na domowy chleb

Wyrobione ciasto na chleb

Wyrastanie ciasta

Niektórzy zostawiają na jakiś czas aby ciasto odpoczęło. Ja od razu ładuję je do foremek silikonowych. W takich piecze mi się najwygodniej. Nie wymagają oliwienia a upieczony chlebek cudownie odchodzi od foremek nie pozostawiając przyklejonych resztek. Inne formy należy obowiązkowo naoliwić lub wyłożyć papierem do pieczenia. Z podanych składników wychodzą mi dwie foremki chleba.

ciasto no domowy chleb

Po wyłożeniu ciasta do foremek, uciśnięciu i wygładzeniu go np. wierzchem wilgotnej łyżki można je posypać siemieniem lnianym, sezamem czy płatkami owsianym. Ja wolę ziarna w środku chlebka więc z posypki rezygnuję. Tak przygotowane ciasto zostawiamy do wyrośnięcia. Latem zostawiam na wierzchu i przykrywam ściereczką. Zimą natomiast stosuję analogiczny sposób jak w przypadku zaczynu czyli nagrzeję delikatnie piekarnik i tam wstawiam formy z ciastem.

Zazwyczaj ciasto wyrasta tak po 3/4 godzinach. Powinno się  powiększyć co najmniej 2/3 objętości. Trzeba je wnikliwie obserwować gdyż jak już maksymalnie wyrośnie może zacząć opadać pod własnym ciężarem. Dlatego ważnym jest wychwycenie odpowiedniego momentu aby rozpocząć pieczenie. Ciasto ma być wypukłe, może być na wierzchu trochę popękane /dzieje się tak zazwyczaj jak jest gorąco i ciasto zbyt szybko wyrasta, te chlebki piekłam akurat w sierpniowe upały/ ale to w niczym nie przeszkadza, nie wpływa również na zakalcowatość czy kruchość. Można wyrośnięte ciasto naciąć wzdłuż po bokach szybkim cięciem ostrym nożem, niezbyt głęboko. Zapobiega to pękaniu chleba. Tych akurat nie nacinałam.

domowy chleb na zakwasie

wyrośnięte ciasto na chleb

Pieczemy domowy chleb na zakwasie

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni C /trzeba wyczuć piekarnik, w moim elektrycznym akurat taka temperatura jest idealna do wypieku chlebka/wstawiamy formy z ciastem. Na dolną blachę wlewamy trochę wody /ok szklankę/ aby chleb za bardzo nie wysechł i pieczemy ok godziny na środkowej wysokości.Każda kuchenka piecze inaczej więc to trzeba po prostu wypraktykować.

Po upływie wymaganego czasu, trzymam jeszcze upieczone chleby 10 minut w zamkniętym piekarniku potem wyciągam. Jak ostygną wyswabadzam je z foremek i suszę całość łącznie z dołem chleba. W tym celu kładę je na dwóch foremkach silikonowych w taki sposób aby z każdej strony oraz z dołu był dostęp powietrza. Można użyć do tego celu specjalnych kratek. Ja się obywam z powodzeniem bez takich dodatkowych gadżetów.

Chleb najlepiej konsumować na drugi dzień po upieczeniu ale tego się po prostu nie da 😉 . Jak chleb wyschnie i całkowicie wystygnie przystępuję do próbowania, taki świeży jest najsmaczniejszy.

chleb domowy na zakwasie

Chlebek pieczony takim sposobem długo zachowuje świeżość. Mogę go jeść nawet tydzień. Ponad to nie pleśnieje tylko wysycha. Jeden bochenek zatrzymuję do codziennej konsumpcji a drugi zamrażam po wystygnięciu. Mam w ten sposób chleb na ponad dobry tydzień. Jeśli zdarzy się, że nie cały chleb zostanie zjedzony, resztki suszę i mielę w mikserze. W taki sposób mam zdrową, swojską „bułkę tartą”.

Na samym początku cały proces przygotowywania i pieczenia chleba wydaje się skomplikowany i czasochłonny. To są tylko pozory. Obecnie wszystkie czynności wykonuję intuicyjnie i chleb zawsze mi wychodzi. Nie ma mowy o zakalcach czy wiórowatym i wysuszonym chlebie. Na początku owszem różnie to bywało. Największym problemem było dla mnie dostosowanie odpowiedniej proporcji wody, zawsze miałam zbyt suchy chleb. Z czasem nabrałam wprawy i doświadczenia. Teraz moje chlebki nie są suche a ja nie wyobrażam sobie faszerowania się sztucznym chlebem na drożdżach czy suszonym zakwasie. Za takie pseudo odżywcze wyroby już podziękowałam.

Jeśli więc chcesz spróbować jak smakuje swój własny domowy chleb na zakwasie to taki po prostu zrób. Będzie to niezmierna frajda a zapach pieczonego  chleba roznoszący się po domu jest po prostu niezastąpiony 🙂 .

Powodzenia w pieczeniu swojego domowego chlebka na zakwasie 😉

chleb na zakwasie

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Informacje zawarte na blogu są moimi subiektywnymi dociekaniami, obserwacjami i z chęcią się tym dzielę.

Dodaj komentarz

100 komentarzy do "Domowy chleb na zakwasie sprawdź, że jednak da się!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Paulina Bulek
Gość

Czy do pieczenia wstawiasz chlebek do już gorącego piekarnika czy do zimnego? Dziękuję za inspirację! Muszę odświeżyć moją przygodę z pieczeniem chlebka 🙂

Adria
Gość

Witam, zrobiłam zakwas wg przepisu i wstawiłam po 4 dniach do lodówki ale zauważyłam ze zaczął sie rozwarstwiać i od góry kolor zakwasu zaczął ciemnieć:( czy coś zrobiłam żle?
proszę o pomoc, z góry dziękuję

Agnes Patelska - rytmynatury
Gość

To normalne. Tak dzieje się czasem z młodym zakwasem. Jeśli nie ma żadnej pleśni i nie śmierdzi jakoś nieładnie to wszystko jest ok. Na początku dokarmia się go i miesza codziennie, potem już tylko raz na tydzień 🙂

Lenka
Gość

Miód mam z pasieki od sąsiada, ale spróbuję teraz bez miodu 🙂 i dam znać. Dziękuję za pomoc.

Lenka
Gość

Kochana Agnieszko pomóż 🙂 Zakwas super, zaczyn pięknie mi bąbelkował, ale ciasto nie chciało mi wogóle wyrosnąć 🙁 nic, ani ociupinkę mimo dodania otuchy w piekarniku tak samo nagrzanym jak do zaczynu. Próbuję dalej i znalazłam jeden mój błąd. Zamiast 1 łyżeczki miodu dodałam łyżkę. Czy to może być problemem? Albo masz jakiś inny pomysł? Dodam jeszcze, że zaczyn pracował Ok 15-16 godz spowodu spontanicznej wycieczki rowerowej, ale miał mnóstwo bąbelków. Pozdrawiam

Ula
Gość
Witam, a coz to, od maja taka tu cisza?? wakacje?? a ja chcialam sie pochwalic swoim doswiadczeniem w pieczeniu chlebka. Tez uwielbiam dobry chleb, jak ty, wiec jakies piec lat temu juz wyczytalam i nauczylam sie robic zakwas, Pan zakwas u mnie ma imie, Fredi, jest traktowany bardzo powaznie, z uwaga i pietyzmem!! jest juz dosc dojrzaly(ok roku) polecam boki sloika ( przy dokarmianiu) tam zostaje zakwas, jest to super” zacynka,” hihi (tak to nazywala moja babcia) bo mozna to zeskrobac i .. zamrozic!!! Pieke chleb od dawna, ale zawsze na zakwasie!! Piecze tez moj syn ( mieszka w Irlandii)… Czytaj więcej »
Magdalena
Gość

Dziękuję! W takim razie pozostanę mu wierna :).
Pozdrawiam Cię cieplutko!

Magdalena
Gość

Witaj Kochana moja!
Mam do Ciebie pytanie: czy zakwas (z mąki żytniej pełnoziarnistej) może… hm, jakby to nazwać – czy mogą się w nim rozwinąć drożdże? Od pewnego czasu po prostu pachnie nie kwaskowato, ale drożdżami. Zachowuje się normalnie, to znaczy pracuje – bąbelkuje, nieraz aż „wykipi”,chleb wychodzi z niego super – kwaskawy, ale niepokoi mnie ten zapach. Na wszelki wypadek nastawiłam dziś nowy. Proszę Cię o poradę.
Pozdrawiam!

Magda
Gość

Może trochę infantylne pytanko 🙂 A mąkę na taki chlebek to gdzie najlepiej kupić? Sklepowa a może na targu? A Ty Agnieszko gdzie się zaopatrujesz? (jeśli to nie tajemnica 🙂 Bardzo ale to bardzo spodobał mi sie Twój blog. Śledzę każdy wpis i jestem zachwycona. Dziękuję i pozdrawiam 🙂

trackback

[…] Jest prawie niemożliwe aby zupełnie uniknąć z nimi kontaktu. Jednak możesz podjąć działania, które zmniejszą w pewnym stopniu to ryzyko. Po pierwsze właściwym jest unikanie na ile to możliwe produktów, które mogą być nimi zanieczyszczone. Po drugie najlepiej samodzielnie wypiekać własny chleb co wcale nie jest trudne. Piekę taki chleb od lat i nie wyobrażam sobie konsumpcji tego kupnego. Jeśli zamierzasz samodzielnie upiec swój domowy chlebek odsyłam do mojego przepisu i filmu, na którym przedstawiam krok po kroku proces produkcji takiego domowego chleba na zakwasie naturalnie fermentowanym „Domowy chleb na zakwasie – nie taki diabeł straszny…” […]

Iwona
Gość

Witaj Agnieszko,

Nigdy nie zamieszczam komentarzy jednak tym razem czuję obowiązek zrobić wyjątek. Chciałabym podziękować za wspaniały, przejrzysty przepis. Chlebek wyszedł wspaniały. Pierwszy, który upiekłam tydzień temu z innego przepisu musiałam niestety wyrzucić. A tutaj taka niespodzianka, wszystko obyło sie bez problemów – zakwas wyhodowany od podstaw, wyrośniety zaczyn i równie piękne, wyrośniete chlebki. Już wkładając je do piekarnika wiedziałam, że muszą sie udać 🙂
Ponieważ jeden chlebek został już zjedzony, jeszcze ciepły, muszę zaraz wyjąć z lodówki zakwas i szybko dokarmić go na kolejny wypiek 🙂 Bardzo polecam wszystkim przepis Agnieszki.
Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziekuję.

Magdalena
Gość
Witaj Kochana moja! Mam pytanie: czy przy diecie p/candida można jeść jabłka? Czytałam wiele artykułów i nie wiem tego do końca, ponieważ jedni piszą, że nie, inni, że oczywiście tak tylko bez skórki, jeszcze w innym miejscu przeczytałam, że z owoców można jeść tylko cytryny, grejpfruty i awokado. Jak to z tym jest?? P.S. Jutro znów piekę chleb; dziś wyciągnęłam zakwas z lodówki, ogrzałam, dokarmiłam według Twoich wskazówek – urósł, aż uciekł ze słoika. Za godzinkę robię zaczyn. Miałam dwa dni wolnego, bo przedwczoraj ucięłam kawałek palca (kapustkę pyszną robiłam 😉 ). Więc chlebek MUSI mi się udać przecudny… tak… Czytaj więcej »
Magdalena
Gość

Witaj!
Dziękuję za szybką odpowiedź i porady. Rzeczywiście spróbuję odstawić mięso, kawy nie piję (już), do niedawna myślałam, że taka mała kawka w niedzielę to nic wielkiego, ale co mi to da – już koniec (przeczytałam Twój artykuł o kawie).
A pestka zaczęła miłe moczenie 🙂
Pozdrawiam!!!

Magdalena
Gość

Jeszcze raz ja. Już sprawdziłam termin. Głupio mi, że nie skojarzyłam od razu 🙂

Magdalena
Gość
Kochana moja! Od dawna miałam stany zapalne dróg kobiecych. I tak w kółko: wymaz, wynik: Candida Albicans, wizyta u ginekologa, najróżniejsze leki, miesiąc, dwa spokoju i zabawa od nowa (nie będę komentować, bo mam się nie stresować 🙂 ). Od pewnego też czasu mam prawie cały czas wzdęcia, nie mogę przytyć (tak, to też może być uciążliwe). W końcu, po kolejnym stanie zapalnym, moim płaczu i głaskaniu główki przez męża, powiedziałam dość! Przeczytałam co tylko znalazłam w Internecie na temat Candidy, choć momentami głowę miałam ciężką od tego; rozpoznałam u siebie pewne objawy. No i postanowiłam wziąć się za siebie,… Czytaj więcej »
Magdalena
Gość
Kochana moja! Dopiero Cię odnalazłam, a już czuję, że szybko nie opuszczę 🙂 Wczoraj upiekłam mój pierwszy w życiu chleb orkiszowy według Twojego przepisu. Ciasto było chyba trochę za rzadkie i nie wyrósł tak bardzo jak Tobie, ale jest pyszny, cieszyłam się jak dziecko. Będę piec chleb co tydzień i mam nadzieję, że nabiorę wprawy. Niestety dopadła mnie paskudna Candida, lecz postanowiłam zwalczyć ją dietą (na razie się tego uczę). Mąż marnie to widzi bo w wieku 41 lat ważę 47 kilo (od początku diety schudłam niestety dwa kilo), ale mnie wspiera. Dziękuję za Twoje porady, będę się „wczytywać” w… Czytaj więcej »
Bajeczka
Gość

Udało mi się upiec w końcu dobry chleb:) po kilku oczywiście niepowodzeniach ale nie poddałam się. Wyszedł mi raz nawet zakalec kolejny opadł. Ale w końcu sukces. Piekę żytni z domieszką mąki pszennej. Teraz już wiem że kupiony chleb żytni nie jest z stu procentach z mąki żytniej. Polecam pieczenie zdrowego chleba.

Margotka
Gość
trackback

[…] Chleb pszenny z mąki typu 750 różni się nieco od chleba, który jadam na co dzień czyli orkiszowego, pełnoziarnistego na zakwasie żytnim lub orkiszowym czy mieszanym. Przepis i sposób wykonania tego chlebka zamieściłam w artykule:„Domowy chleb na zakwasie – łatwo, zdrowo i smacznie” […]

trackback

[…] pełnoziarnista mąka – w niskoprzetworzonych produktach zbożowych znajdują się najlepiej przyswajalne formy selenu – selenometionina i selenocysteina  /70 μg/100 g/. Polecam samodzielny wypiek własnego chlebka na zakwasie z pełnoziarnistej mąki. Ja używam orkiszowej. Przepis i film do wykonania takiego chleba zamieściłam we wpisie „Domowy chleb na zakwasie – łatwo, zdrowo i smacznie” […]

Teraska
Gość

Ja zrobiłam ale wyszedł jakiś taki gliniasty, co popsułam?

zdrowonajedzeni
Gość

Aż mi zapachniało, dawno nie piekłam sama na zakwasie – ale na jesieni na pewno powrócę do tego ! 🙂

Lilka
Gość

Też uważam, że zamiast silikonowych foremek lepsze byłoby szkło. Sądzisz, że silikon nie reaguje z ciastem? Może tak a może nie. Silikon to jest sztuczne tworzywo, więc może za parę lat się okazać, że jednak jest szkodliwe. Tak jak teflon.

Renata
Gość

Odważyłam się w końcu i zrobiłam chlebek z Twojego przepisu. Odpaliłam film i postępowałam zgodnie ze wskazówkami. Powiem że się udał 🙂 jestem zadowolona z efektu bo smak i trwałość takiego chleba zaskoczył mnie. Chleb jest dość długo świeży, nie pleśnieje jeśli juz to tylko schnie. Będę nadal piec i doskonalić to 🙂 A tak niedawno nawet bym nie przypuszczała, że będe miała domową piekarenkę 🙂

Marzenkqua
Gość

Z chlebami razowymi jest problem bo bez wspomagaczy typu spulchniacze i inna chemia wychodzą nie takie puszyste. Jednak tak ma być, kiedyś prawdziwy chleb taki był a nie jak poducha z pierza. Wiele osób z razowego chleba z mąki typu 2000 chce żeby wyszła poducha a tak się nie da bez chemii. I w tym cały urok 🙂 Upiekłam juz 2 chleby z tego przepisu i dałam jakoś radę. Wyszedł smaczny i syn nawet zjadł 4 kromeczki 🙂

elka
Gość

Wszystko zrobiłam ,tak jak mówiłaś 3 dni w cieple dokarmiany każdego dnia,następnie do lodówki.Myśle że w piątek postąpię tak jak piszesz.. A nuż się uda. Poprzedni był na drożdżach, ale to ostatecznośc. Jak mi sie zakwas uda -bedzie rewelacja…

elka
Gość

Witaj Agi. Dziura w chleba jeszcze bardziej mnie mobilizuje do nauki. Właśnie zrobiłam zakwas wg .twego przepisu -teraz czeka do piątku w lodówce .Tylko powiedz mi co z resztą zakwasu ,dalej stoi w lodówce?, Jak muszę postepowac dalej ,aby upiec z tego zakwasu nowy chleb….
Myślę,że dobrze mnie rozumiesz- dalsze postepowanie z reszta zakwasu….

LolkaPolka
Gość

O żesz ale kusisz tym chlebuchem. Aż zakasam rękawy i upiekę a piec nie cierpię. Jak mi nie wyjdzie przyjeżdżasz do mnie i mnie uczysz, a co:) Nie ma tak dobrze, jak się udostępniło taki chlebuś trzeba teraz ponosić konsekwencję 🙂

Karolina z Healthy7heaven
Gość

Nigdy nie piekłam chleba 🙂 chyba się skuszę spróbować 🙂

Hamak Life
Gość

Uwielbiam taki chleb spożywać…jak ktoś mnie poczęstuje 😉 Zupełnie nie jestem typem gotującym, a szkoda pewnie, bo od dawna nie jem kupnego pieczywa za wyjątkiem raz na jakiś czas takiego, które składa się z samych ziaren. Ale to już chyba nie chleb? 😉

Ania
Gość

Chleb wygląda super! ja w ogóle nie jem pieczywa, bo dostawałam jakieś uczulenie na języku, ale pewnie jakbym zrobiła taki własny, to nic by mi nie było:)

elka
Gość

tylko dlaczego po upieczeniu jest dziura w srodku- nie rozumiem….

Kamila Wojnar
Gość

Bardzo fajnie i dokłądnie opisane ale przydałby się filmik 🙂

trackback

[…] i niektórych rybach. Z witaminą B6 i B9 jest prościej bo np. bogate w witaminę B6 są banany, ciemne pieczywo czy ryby a w kwas foliowy: brokuły, cytrusy, orzechy czy warzywa liściaste.  Natomiast dla osób […]

trackback

[…] Jeśli chodzi o chleb, jego spożycie najlepiej ograniczyć do minimum i wypiekać go samodzielnie i to wyłącznie na świeżym zakwasie naturalnie fermentowanym co wcale nie jest jakimś wyczynem. Przepis na  taki pyszny chlebek zamieściłam we wpisie pt:”Domowy chleb na zakwasie łatwy i pyszny„. […]

Anka
Gość

czy taki chleb trzeba długo wyrabiać? jest na zakwasie więc może nie tak długo i męcząco jak ciasto drożdżowe;)

lukasz zalewski
Gość

swietny opis.bardzo dokladny.ja robiee tylko fuccacie z oliwkami,tymiankiem,rozmarynem i suszonymi pomidorami.ale tez jest duzo frajdy.dziekuje za ten opis.pierwszy tak dokladny i precyzyjny jaki spotkalem.na pewnoupieke chleb.pozdrawiam serdecznie

Kakuś
Gość

Witam… wypiekam na zakwasie już od półtora roku i jestem bardzo zadowolony. Twój przepis jest fajny ale jak dla mnie troszkę za długi. Nie wątpliwie masz sporą wiedzę na temat zdrowego odżywiania więc tym bardziej dziwię się co robią tam SILIKONOWE foremki;) Poza tym blog jest Ok. pozdrawiam serdecznie…

Ala Dwa plus trzy w podróży i w domu
Gość
Ala Dwa plus trzy w podróży i w domu

Już od jakiegoś czasu zabieram się do takiego wypieku. bardzo dokładnie wszystko opisałaś, więc myślę ,ze skorzystam . Dzięki 🙂 Ala z Dwa plus trzy w podróży i w domu

DesignYourHome with me
Gość

Ale profesjonalnie przygotowany tekst! już wiele rzeczy w życiu zrealizowałam , ale wciąż od lat nie mogę zabrać się za upieczenie chleba za zakwasie. Może wreszcie teraz dzięki Twojej tak szczegółowej instrukcji mi się uda.:) Pozdrawiam

Ania
Gość

HehHehe może tak 🙂 za wrażliwy nos mam 😉 Zakwas bąbelkuje, powiększa się, pleśni nie ma, więc dokarmiam go nadal! 🙂 Jest w kuchni na szafie, więc ma cieplutko 🙂 Dziękuję za pomoc i fachowe spojrzenie 🙂

Ania
Gość

Dopiero zaczynam i już mam problem z zakwasem – w 3 dniu dokarmiania,powąchałam i to nie jest ładny zapach, pachnie jak by coś się zepsuło, to mi nie wygląda na zakwas do chleba. Na takim brzydko pachnacym zakwasie chleb t4ez bedzie brzydko pachniec. co zrobilam zle?? Za chlodne pomieszczenie? Za wilgotne? Za zimna woda? Zostawiona łyżka w słoiku? Prosze o pomoc 🙂

Matka Puchatka
Gość

Uwielbiam chleb na zakwasie, chociaż sama robię go najczęściej na drożdżach. Musiałabym się skusić. Przepis do realizacji 🙂

Agnieszka Wilk
Gość

Dziękuję za ten przepis, niedługo zamierzam wypróbować!

wpDiscuz