Jak dbać o włosy naturalnie aby zawsze wyglądały jak po wizycie u fryzjera -

Jak dbać o włosy naturalnie aby zawsze wyglądały jak po wizycie u fryzjera

Jak dbać o włosy zatem aby nie trzeba było się ich wstydzić ? I nie chodzi tu o pielęgnację tradycyjną czyli szamponami z SLS, odżywkami, maseczkami z silikonami i alkoholem tylko o naturalną opartą o jak najbardziej przyjazne produkty i metody. Rzecz jasna sprawa byłaby diabelnie prosta gdybyśmy się nie różnili. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej i całkiem możliwe, że moje metody na Twoich włosach najzwyczajniej mogą się nie sprawdzić. Bardzo długo szukałam metod optymalnej pielęgnacji, przekopałam mnóstwo różnych stron i blogów w poszukiwaniu odpowiednich rad. Niestety, to co pomagało innym u mnie nie działało lub co gorsza pogarszało stan moich włosów chociażby osławione mycie odżywką.

Bez względu na to jakiej odżywki bym nie zastosowała zawsze wyglądałam gorzej niż przed myciem. Odpuściłam więc eksperymenty w tę stronę a skupiłam się na pielęgnacji środkami jak najbardziej naturalnymi. I to właśnie był najcudowniejszy podarunek dla moich włosów. W końcu odżyły, mniej się przesuszały, przestały się puszyć /wcześniej stanowiło to moją zmorę, z którą nie umiałam sobie poradzić/.

Zacznę więc od mycia bo to najważniejszy według mnie aspekt dbania o włosy.

jak dbać o włosy

Jak dbać o włosy czyli bezpieczne mycie

Od dawna nie stosuję już agresywnych szamponów z SLS oraz innymi drażniącymi składnikami. To właśnie te szampony były odpowiedzialne za mega przesusz moich włosów. Moje włosy z natury są bardzo gęste i grube więc wyobraź sobie taką przesuszoną szopę. Masakra, jak lwia grzywa. Brr na samo wspomnienie tamtych problemów z włosami dostaję gęsiej skórki. Obecnie włosy myję wywarem z orzechów piorących na przemian z innymi delikatnymi szamponami bez SLS. O naturalnych oraz przeeksperymentowanych osobiście sposobach mycia włosów szerzej piszę w artykule”Jak myć włosy bez szamponu aby były dobrze oczyszczone a przy tym idealnie nawilżone„.

Jak myłam włosy wyłącznie wywarem z orzechów piorących po pewnym czasie następował wysyp łupieżu. Musiałam więc zmieniać na coś innego. Moja skóra głowy musi mieć zagwarantowane zmiany. Przy jednolitym traktowaniu niestety się buntuje. Same włosy za to były wspaniałe, w końcu zero puchu i ta boska gładkość i blask!

Na rynku jest wiele ekologicznych szamponów z fajnymi składami więc jest w czym wybierać

Jednak i w tym przypadku nie obejdzie się bez eksperymentów bo to, że szampon jest ekologiczny wcale nie gwarantuje czy przysłuży się naszym włosom.

Przy takim sposobie mycia niestety nie odczuwam tego charakterystycznego zgrzytania włosów tuż po umyciu. Przyczyna jest prosta. Myjąc je agresywnymi szamponami zdzierałam brutalnie całą warstwę ochronną włosa co potęgowało problemy z przesuszaniem i puszeniem. Teraz nie ma już tego zgrzytania /które swoją drogę bardzo lubiłam/ ale za to mam coś cenniejszego w zamian a o to mi właśnie chodziło.

Swoje włosy myję średnio raz w tygodniu. Jednak ja mam suche włosy, które szybko się nie przetłuszczają więc nie wymagają częstszego mycia.

Jak już wspominałam mycie jest najważniejsze i od niego właśnie należy zaczynać jeśli pragniesz poprawić stan swoich włosów. Idealnie byłoby jeśli używana woda byłaby miękka. Niestety w większości naszych regionów z kranu płynie zazwyczaj woda twarda a nie wyobrażam sobie łapania deszczówki w tym celu…

W sumie o myciu byłoby tyle jeśli masz jakieś wątpliwości śmiało zadawaj pytania.

Jak dbać o włosy czyli odżywki, maseczki, sera itp.

To jest dość poważny problem. Osobiście lubię używać po umyciu włosów wszelkich odżywek. Z natury mam je plątliwe i falowane więc jeśli nie nałożyłabym na nie nic, połowa zostałaby wyrwana podczas rozczesywania. Stosuję odżywki naturalne i te kupne z przyjaznym składem.

Kupne odżywki

Jeśli chodzi o te kupne to absolutnie nie mogą zawierać silikonów, parabenów czy alkoholu. Tutaj podobnie jak w przypadku szamponów jest duży wybór ekologicznych odżywek o dobrym składzie. Sprawa natomiast z eksperymentowaniem jest o wiele prostsza gdyż ja nie nakładam odżywek na skórę głowy tylko tak od połowy włosów w dół więc nie obawiam się o łupież czy inne niespodzianki. Stosuję odżywki zmywalne jak również balsamy niezmywalne. Ważne aby nie przeciążały moich włosów. Moje włosy uwielbiają odżywki emolientowe czyli te, które mają za zadanie natłuszczenie włosa. W skład ich wchodzą głównie wszelkie oleje roślinne. Odkąd je stosuję, nie odczuwam już potrzeby olejowania włosów czego robić nigdy nie lubiłam.

Maseczka jajowa

Natomiast mając na uwadze naturalne odżywki samodzielnie przygotowane w domu to moją ulubioną jest odżywka z jajek z dodatkiem kilku kropel ulubionego oleju /w moim przypadku zwykła nierafinowana oliwa/. 2 jajka rozbełtuję widelcem, dodaję kilka kropel oleju i gotowe. Taką maskę wsmarowuję we włosy po umyciu oczywiście od połowy włosów w dół, pozostawiam na ok pół godziny, może być dłużej na włosach, po czym dokładnie spłukuję ciepłą wodą. Jajko to proteiny więc wystarczy jak 1 raz w miesiącu zafunduję sobie taką przyjemność.

Jeśli masz bardzo suchą skórę głowy i włosy u nasady możesz spróbować nakładać ją na zasadzie wcierki. Ze względu na skłonność do łupieżu osobiście unikam wszelkich wcierek w skórę głowy. Poza tym nie lubię mieć przyklapniętych włosów u nasady co w moim akurat przypadku z tym się wiąże gdybym taką maskę nałożyła sobie na skalp.

Niektórzy polecają mycie włosów jajkami. Być może to i dobry sposób ale przy mojej włosowej objętości i długości musiałabym wylać na głowę porządną „jajecznicę” i wyszedłby raczej mało ekonomiczny szampon. Niemniej warto spróbować.

Maseczka z siemienia lnianego

Kolejna naturalna maseczka DIY. 2 łyżki siemienia lnianego zalewam szklanką wody, gotuję aż powstanie kisielek i taki glutek po ostygnięciu nanoszę na włosy. Zawijam w ręcznik i trzymam tak ok pół godziny, z powodzeniem można dłużej. Po tym czasie ją zmywam.  Tę maseczkę wyjątkowo mogę nakładać na skalp gdyż jest niezwykle delikatna i nie podrażnia skóry.

Jeśli chodzi o wszelkie sera itp. wynalazki nigdy tego nie stosowałam. Skład takich produktów woła o pomstę do nieba a jeśli chodzi o jakość samych włosów to w głównej mierze i tak zależy to od diety. Więcej na temat składników odżywczych niezbędnych Twojej skórze, włosom i paznokciom piszę w artykule „10 najlepszych składników odżywczych dla piękna Twojej skóry”.

jak dbać o włosy

Jak dbać o włosy – zabiegi fryzjerskie, farbowanie ect.

Suszenie

Jeśli chodzi o suszenie włosów po myciu, praktycznie tego nie robię. W wyjątkowych wypadkach jak coś nieplanowego i ważnego wyskoczy a ja mam właśnie mokre włosy – dosuszam. Również jak jest wilgotno i włosy nie za bardzo chcą samodzielnie schnąć /a moje schną baaardzo długo/ muszę dosuszać. Robię to jednak delikatnym strumieniem średnio ciepłego powietrza i nigdy nie kieruję suszarki na końcówki!! Dosuszam tylko u nasady głowy.

Prostowanie, olejowanie

Prostownicy używam sporadycznie i jeśli komuś się zechce prostować moje włosy. Nie modeluję bo nie lubię. Po umyciu rozczesuję je na mokro bo gdybym robiła to na sucho puszenie gwarantowane. Jak chcę mieć bardziej falowane, wygniatam rękoma w suchym ręczniku. Na końcówki nanoszę kilka kropel oleju. Używam kokosowego bądź oliwy. Więcej na temat olejowania piszę w tym artykule „Olejowanie włosów – przeciw puszeniu”. Na dzień dzisiejszy jednak już nie olejuję włosów gdyż nie czuję takiej potrzeby, wystarczy że wetrę te kilka kropel po myciu i jest dobrze.

Farbowanie

Nie wyrzekłam się zupełnie farbowania. Stosuję jednak farby bez amoniaku i wyszukuję takich najbardziej przyjaznych. Farbuję swoim naturalnym kolorem dlatego nie muszę często tego robić. Odrosty raz na kilka miesięcy a całe włosy dla odświeżenia koloru raz na rok czy nawet rzadziej. Nie kombinuję z nowinkami typu ombre czy tp. gdyż taka moda to chwila i szkoda byłoby mi włosów.

Podcinanie końcówek

Obecnie podcinam końcówki średnio raz na 3 lub 4 miesiące a nawet rzadziej. Nie rozdwajają mi się więc nie widzę częstszej potrzeby. Podcinam tylko aby zachować strukturę fryzury i aby ładniej się układały. Jak zapuszczałam włosy podcinałam je raz na pół roku.  Dopiero wtedy udało mi się osiągnąć żądaną długość. Jak podcinałam raz na miesiąc stały w miejscu.

jak dbać o włosy

Fenomen warkocza

Odkąd wiąże włosy w warkocz, stan ich diametralnie się poprawił. Robię to praktycznie na co dzień, jak przebywam w domu, pracuję w ogrodzie, uprawiam sport ect. Śpię również w warkoczu. Splecione włosy nie są tak podatne na uszkodzenia. Nie ocierają się o ubrania, nie elektryzują, nie szorują w nocy po poduszce. W bonusie cieszę się szybkim wzrostem włosa. Jakoś tak jest, że w warkoczu moje włosy rosną znacznie szybciej. Dlatego też jeśli nosisz się z zamysłem zapuszczania, często zaplataj sobie warkocza a zobaczysz szybsze efekty.

Być może nie uwzględniłam wszystkiego w tym artykule, możliwe że coś mi umknęło więc jeśli masz jakieś wątpliwości jak dbać o włosy po prostu pytaj. Miej również na uwadze to o czym wspominałam na początku, iż moje sposoby mogą się nie spodobać Twoim włosom, wszak każdy z nas ma je inne. Co prawda istnieją fundamentalne zasady, że np. rozjaśnianie, częste prostowanie, suszenie gorącym powietrzem zniszczy każdy włos jednak to pewnie wiesz.

Najważniejsze w tym wszystkim jest jedno! Aby minimalizować kontakt z niebezpiecznymi substancjami typu SLS, parabeny, silikony, alkohol, wszelkie sztuczne zapachy, amoniak itp. gdyż nie tylko mają fatalny wpływ na Twoje włosy ale również na cały organizm.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Informacje zawarte na blogu są moimi subiektywnymi dociekaniami, obserwacjami i z chęcią się tym dzielę.

Dodaj komentarz

75 komentarzy do "Jak dbać o włosy naturalnie aby zawsze wyglądały jak po wizycie u fryzjera"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Juleczkaa
Gość

Warkocz rzeczywiście pomaga! sama wypróbowałam 😉 Tylko jak zadbać o włosy latem? wiadomo, że słońce je niszczy…. słyszałam o seboradin sun, ale jakoś chciałabym pozbierać na razie opinie innych 🙂 ktos cos wie?

Maaalgoos
Gość

Bardzo przydatny post, sama planuje przerzucić się na naturalne kosmetyki

Kosmetolog
Gość

ja ze swoimi włosami nie mam problemów, jednak artykuł ciekawy i warty przeczytania 🙂

Olka
Gość

Chyba się skuszę na jakąś naturalną maseczkę, bo moje włosy niestety ciągle są dość słabe i rozdwajające się, a do tego wypadające. I mimo szczerych chęci, nie wiele się w tym temacie zmienia.

Agar i Piżmo
Gość

co to jest SLS?

Ola
Gość

Moje włosy sięgają do pasa i taka długość zobowiązuje. Uważam, że jeśli chce się mieć długie włosy, to muszą być wyjątkowo zadbane;) Twoje porady są bardzo ciekawe i chętnie je przetestuję;)

Liliess
Gość

Od dawna szukam sposobu na odbudowanie włosów, zmęczonych długoletnim rozjaśnieniem. Przesuszone końcówki i szybko przetłuszczające się zdrowe odrosty przy skórze głowy. Masakra nierówna walka która regularnie przegrywam.

dagmara
Gość

śliczne włosy! aż zazdroszczę 😉 ja swoje dopiero do ładu doprowadzam i kupiłam w końcu seboradin regenerujący, bo sporo dziewczyn go ostatnio poleca. mam nadzieję że moje kosmyki w końcu odżyją i bedę mogła znów zapuścić długie włosy 🙂

Nie Bieska
Gość

Mam całkowicie inne włosy: cienkie, delikatne i przetłuszczające, a mimo to na co dzień tez z powodzeniem stosuję naturalną pielęgnację. Włosy odżyły, są ładniejsze i błyszczą!

Slow Fix Blog
Gość

Bardzo ciekawy wpis! Jestem zwolenniczką naturalnych kosmetyków i naturalnych metod pielęgnacji dlatego zawsze z ciekawością czytam o tym co inni robią w tej materi. Muszę wypróbować warkocza i maseczki z jajek, pozdrawiam serdecznie

Monika
Gość

piękne masz te włosy, ja muszę moimi się zająć… słońce nie służy 🙁

Karolina
Gość

Próbowałam naturalnego szamponu, jednak mi brakuje tego efektu pienienia 😉

Gotowaniepatki
Gość

Idealny post dla mnie. Mam problem z włosami zwłaszcza końcówkami od rozjaśniania. Teraz już qiem co robić. Pozdrawiam. Gotowaniepatki.blogspot.co.uk

Altea Leszczyńska
Gość

Masz przepiękne włosy! Miesiąc temu musiałam obciąć moje loki do pasa i teraz mam włosy do ramion. Były bardzo zniszczone farbowaniem. Próboeałam metody no poo (mycie włosów samą wodą bez użycia szamponu), ale dałam radę tylko jeden dzień (myję włosy codziennie). Maseczki jajecznej nie wypróbuję, bo jestem weganką, ale spróbuję maseczki z siemienia lnianego! Pozdrawiam <3

Agnesssja
Gość

Piękne masz włosy 🙂

agnesssja.blogspot.com

Nihil Novi
Gość

U mnie największą różnicę zrobiło odstawienie farb chemicznych na rzecz henny 🙂

CHICCHIQ
Gość

całkowicie zgadzam się z metodą na „warkocza” 😀 sprawdza się:))))

Monika
Gość

Swietne porady i piekne wlosy. Ja niestety nie mam naturalnego koloru juz wiele wiele lat ale kilka porad stosuje u siebie rowniez.

Laura
Gość

Zachęciłaś mnie bardzo do wiązania włosów w warkocz. Mam je poniżej pasa a chcę mieć do kolan więc czas zacząć wiązać 😉

abakercja
Gość

kiedyś używałam bardzo dużo różnych kosmetyków i moje włosy wcale nie wyglądały od tego lepiej. teraz, kiedy stosuję bardziej rozważną pielęgnację widzę efekty. kosmetyk przede wszystkim powinien być dostosowany do naszych włosów i ich potrzeb.

Monika
Gość

Włosy, nie lubię tych swoich kłaków, niby dużo a cienkie, wypadają, przetłuszczają się i sama nie wiem czemu tak. Nie zawsze tak było. Niestety ze swoją pielęgnacją póki co błądzę i błądzę.

Magda M. blog
Gość

Masz przecudowne włosy! Kiedyś stosowałam się do tych wszystkich zasad. Później przy dziecku trochę zaniedbałam pielęgnację, ale miałam swoje ‚dobre minimum’. Farbowałam indyjską henną, myłam świadomie, używałam sprawdzonych kosmetyków. Aż zachciało mi się sombre. I mam kurrrrrde zieloną poświatę od farbowania henną 🙁 Chciałam odświeżyć swój wygląd, wyglądać lepiej, a tu dupa, nie dość, że zniszczyłam sobie włosy to efekt wizualny jest do kitu. Nie wspominając o wydanych wcale niemałych pieniądzach.

0jla
Gość

jakie Twoje włosy są gęste! Piękne 🙂 Moje niestety są cienkie i rzadkie, ale walczę 😀 muszę spróbować rozczesywania na mokro, bo moje włosy okropnie ostatnio się puszą. Myślę, że grzebień będzie w porządku, żeby nie połamać włosów, które są bardzo podatne na uszkodzenia gdy są mokre.

malyzuk
Gość
Masz piękne włosy, które nie wymagają modelowania 🙂 Ja bez modelowania mam kompletny bałagan na głowie. Także używam niestety często suszarki i szczotki do modelowania…a do tego najlepiej się czuję w jasnym blondzie… Wszystko to powoduje przesuszenie struktury włosa. Stosuje już od jakiegoś czasu szampony bez sls, odżywki naturalne bez parabenów i raz w tygodniu robię olejowanie włosów. Początek drogi naturalnej pielęgnacji nie jest łatwy, moje włosy odczuły na przykład brak silikonów, które przecież wygładzały i nabłyszczały włosy…Natomiast to co zauważyłam, to że przy naturalnej pielęgnacji rosną nowe włosy „baby hair” 🙂 i to jest super! Aktualnie jestem na etapie… Czytaj więcej »
Ada - Glow Up
Gość

Włosy masz przepiękne! I widać, że taka pielęgnacja bardzo Ci służy. Kiedyś także stosowałam naturalną pielęgnację i im szampon miał mniej „złych” składników, tym moje włosy wyglądały gorzej. Były sianowate, okrutnie się puszyły, nie chciały się układać. Przy sztywnych z natury, dosyć grubych i gęstych włosach to był koszmarek. Przeprosiłam się więc m.in. z silikonami i to mi pomogło je ogarnąć. Nie patrzę już więc tak strasznie na składy, ale pomimo wszystko staram się dodatkowo wplatać ciekawe produkty do pielęgnacji – oleje, maski, oczyszczanie sodą raz na jakiś czas. I jest nieźle 🙂

Diana
Gość

Piękne włosy ba piękna kobieta .Jestem pod wrażeniem.

Agnieszka Partyka
Gość

Podobnie jak Ty, często mam problemy z łupieżem. Odkąd zaczęłam rzadziej myć włosy, jest lepiej. Nie robię tego już co drugi dzień, ale raz na 3-4 dni. Nie dbam szczególnie o włosy, bo szybko rosną i ścinam je krótko, ale skóra głowy to dla mnie utrapienie. Zauważyłam, że im mniej kosmetyków, tym lepiej (tak z resztą jest ze skórą na całym ciele). Lubię naturalne rozwiązania, ale brakuje mi czasu, żeby szukać wiedzy. Muszę wypróbować Twoją maseczkę z siemienia lnianego i wywar z orzechów. I kupuję jutro kupuje pipetę!

Katarzyna Mierzwa
Gość

Hmm ja się nie mogę zgodzić w 100%, bo u mnie na przykład te naturalne sposoby zwyczajnie nie dają rady. Szampony nie domywają mi włosów, albo robią siano i kołtun, którego nie mogę rozczesać. Nie demonizowałabym tak też tych silikonów czy alkoholu, bo i jedno i drugie są różne. Jedne mogą zaszkodzić, a inne wręcz pomagają.
Siemie lniane rzeczywiście jest fajne i sama też czasem robię 🙂

CzekoAda
Gość

Przypomniałaś mi o warkoczach! 🙂 Kiedyś codziennie robiłam sobie warkocza na noc – włosy były „zabezpieczone”, a rano miałam lekkie fale – muszę do tego wrócić! 🙂

wczerni
Gość

Włosy masz faktycznie imponujące.

Smiley Project
Gość

Moje włosy są cienkie i rzadkie więc trochę inaczej o nie dbam 🙂

Maria
Gość

Bardzo ciekawe rady!

Karolina
Gość

śiwetne porady, ja ostatnio mam duzy problem z włosami, myślę, że musze je podciąć dla wzmocmnienia!

Ania Liść jarmużu
Gość

Twoje włosy wyglądają świetnie! Ja niestety mam problem z przetłuszczaniem i ciągle jestem na etapie poszukiwania odpowiednich produktów.

Anka
Gość
Piękne włosy:) i rozumiem problemy:) Moje włosy także są bardzo gęste, grube i bardzo mocno kręcone w dodatku bardzo długie. Ja polecam masaż skóry głowy:). Z racji tego, że mam kręcone włosy nie rozczesuje ich na sucho, tylko na mokro i to dwa razy:)tzn. przed umyciem porządnie je mocze i rozczesuje polewając włosy ciągle wodą(robię to w wannie) bo inaczej nie da rady:)Potem myję włosy i znów rozczesuję ale już szybciej się rozczesują więc nie polewam ich wodą, tylko po protu na mokro:). Jak chodzi o masaż skóry głowy to zauważyłam, że naturalny olej wytwarzany przez głowę działa lepiej niż… Czytaj więcej »
Serduszkowa Mama
Gość

Moje włosy to kompletne dno Cieńskie, łamiące sie, tłuste i wypadaje.. Myślę nad wizytą u trychologa, bo już nie mam siły z nimi walczyć.

wpDiscuz