Jak myć włosy bez szamponu aby były dobrze oczyszczone a przy tym idealnie nawilżone

Na pytanie jak myć włosy bez szamponu tak aby nie były suche a przy tym doskonale oczyszczone, szukałam odpowiedzi jakiś czas. Musiałam również stać się królikiem doświadczalnym aby wybrać idealną metodę dla swoich, długich, gęstych i falowanych włosisk. Mycie szamponami nawet tymi z dobrem składem niestety nie sprawdzało się. Oprócz łupieżu, którego za nic nie mogłam się pozbyć moim problemem było puszenie się włosów, suchość końcówek i jednoczesne szybkie przetłuszczanie się włosów przy skórze głowy. W pewnym momencie stwierdziłam, że zaprzestaję myć głowę wszelkimi szamponami.

Pierwsza próba jak myć włosy bez szamponu – mycie włosów samą wodą

Pierwszym moim genialnym tak mi się wydawało wówczas pomysłem było mycie głowy wyłącznie wodą. A i oszczędność niemała, przy tym włosy nie będą miały kontaktu z żadnymi detergentami i nie będą takie suche na końcach. Zaczęłam wdrażać tę metodę w życie. Umyłam pierwszy raz wodą  i po wysuszeniu byłam załamana. Tłuste strąki jeszcze gorsze jak przed myciem. No dobra ponoć skóra głowy stopniowo się przyzwyczaja do takiej metody. Dałam więc jej trochę czasu.

Moje mycie włosów wodą wyglądało następująco:

  • najpierw dokładnie wyczesałam włosy
  • następnie strumieniem ciepłej wody dobrze namoczyłam
  • bardzo dokładnie masowałam skórę głowy a włosy delikatnie pocierałam
  • strumieniem ciepłej wody z prysznica spłukiwałam tę brudną wodę po myciu
  • nie nakładałam już żadnej odżywki bo po co,  sama woda nie pozbawia włosów płaszcza ochronnego.

Po następnym myciu było jeszcze gorzej. Nie chciało mi się czekać ok miesiąca aby włosy zaczęły współpracować z wodą, przeszłam więc do kolejnej próby. Wiem, że są osoby które przetrwały najgorszy miesiąc przyzwyczajania głowy do tego rodzaju mycia i obecnie z powodzeniem myją wyłącznie samą wodą, ja jednak jestem chyba zbyt niecierpliwa 🙂 .

Druga próba jak myć włosy bez szamponu – mycie włosów wodą z sodą oczyszczoną i płukanie octem jabłkowym

Tym razem musiałam szybko coś wynaleźć aby zacząć wyglądać jak człowiek po eksperymentach z myciem włosów samą wodą. Padło na wodę z sodą. Jako, ze soda to taki środek na wszystko więc spróbowałam. A co mi tam. Chciałam znaleźć jak najszybciej metodę, która odpowiadała by moim włosom a dla mnie była jak najmniej uciążliwa. Wszelka chemia odpadała.

Do tej metody potrzebujemy sody oczyszczonej, wody, octu jabłkowego oraz naczynia. Jako naczynie wykorzystałam plastikową miarkę z dziubkiem oby lepiej polewało się głowę. Mam długie i bardzo gęste włosy więc potrzebuję dość dużo środka myjącego. Do pół litra ciepłej wody dodałam 1 płaską łyżeczkę sody, wymieszałam do rozpuszczenia.

Mycie włosów sodą oczyszczoną według mojego sposobu wygląda następującą:

  • moczę całość włosów pod prysznicem
  • następnie małymi partiami polewam głowę roztworem sody i mocno masuję skórę i tak kilka razy. Na koniec delikatnie pocieram resztę włosów. Najwięcej uwagi poświęcam okolicom skalpu, przy szyi tam gdzie włosy są najbardziej tłuste. Końcówki jedynie delikatnie pocieram między palcami.
  • potem dokładnie płuczę pod prysznicem
  • po sodzie włosy są tępe, łuski otwarte więc muszę użyć odżywki. Stosuję wyłącznie te o dobrym składzie bez silikonów i alkoholu. Nanoszę odżywkę na końce włosów tak do połowy. Przy skórze nie nanoszę wcale. Trzymam ją ok 10 minut i spłukuję
  • do naczynia pozostałego po roztworze sody wlewam ok pół szklanki ekologicznego octu jabłkowego lub octu jabłkowego własnej produkcji, dolewam pół litra wody i takim roztworem na sam koniec przelewam włosy i skórę głowy. Ocet jabłkowy świetnie eliminuje łupież i zapobiega jego nawrotom a włosy stają się lśniące i lejące.
  • Potem robię „turban” i tak chodzę kilka minut aby nadmiar wody się wchłonął. Mam dużo włosów i suszę sporadycznie i aby nie były oklapnięte przy głowie, muszę je dobrze osuszyć w ręczniku.
  • Rozwijam turban i rozczesuję wilgotne włosy. Włosów nie stylizuję bo nie mam potrzeby i nie lubię tego robić. Przy moich włosach to koszmar. Tak więc albo rozczesuję i zostawiam do wyschnięcia albo nawijam na szczotkę i robię takie a`la francuskie loki, które potem sobie schną. Włosy mam dość podatne więc fajnie się zakręcają.

Takie mycie sodą jednak za bardzo wysuszało mi włosy. Warto jednak od czasu do czasu przeprowadzić sobie taki zabieg np. żeby oczyścić włosy z silikonów, drogeryjnych kosmetyków ect. Doskonale oczyszcza ponieważ otwiera łuski włosów i wymiata wszelkie pozostałości po kosmetykach. Taki peeling do włosów.

Uwaga!

Soda wypłukuje farbę więc sposób nie polecany do włosów farbowanych.

Trzecia próba jak myć włosy bez szamponu – mycie włosów czarnym mydłem afrykańskim

czarne mydło afrykańskieCzarne mydło afrykańskie wygląda trochę śmiesznie jak taka kupka 😉 . Za to w 100% naturalne. Wykonane jest ręcznie z nierafinowanych maseł i olejów roślinnych z dodatkiem wypiekanych strąków drzewa kakaowego. Pachnie nawet przyjemnie. Ja generalnie lubię zapachy produktów naturalnych więc i ten przypadł mi do gustu. Więcej o czarnym mydle afrykańskim piszę w artykule:„Czarne mydło afrykańskie nie zedrze skóry a uleczy”

Mycie głowy i włosów czarnym mydłem afrykańskim

  • najpierw moczę dokładnie włosy pod prysznicem
  • następnie dokładnie mydlę przy skórze głowy. Robię to w taki sposób, że mocno moczę dłonie i w nich wytwarzam pianę z mydła, którą nanoszę rękoma na włosy. Zaczynam przy skórze głowy i tam dość mocno masuję. Mydło dobrze się pieni więc łatwo pokryć pianą całą głowę. Końcówki jak zwykle traktuje delikatnie tylko aby zmyć ewentualny kurz bo sebum tam i tak nie ma. Trzymam tę pianę trochę na głowie dla lepszego efektu
  • dokładnie spłukuję, na końcówki nakładam odżywkę bez silikonów i alkoholu, zostawiam tak na kilka minut i spłukuję
  • po mydle włosy są dość tępe więc dobrze spłukać je na koniec roztworem octu jabłkowego przyszykowanym identycznie jak w przypadku mycia głowy sodą oczyszczoną
  • dalsze postępowanie jest dokładnie takie same jak w myciu sodą

Mimo, że mydło fajnie się pieni i mycie nim jest wygodne /nic nie trzeba przygotowywać, mamy go pod ręką/ to metoda ta nie służy moim włosom. Wydawały mi się nie domyte, nie mogłam ich dobrze rozczesać. Podaję jednak tę metodę gdyż każde włosy są inne więc może dla kogoś ten akurat sposób okaże się idealny. Czarne mydło afrykańskie jest doskonałe na walkę z łupieżem. Polecane również  dla alergików. Obecnie używam go do mycia ciała i w tym przypadku sprawdza się rewelacyjnie.

Czwarta próba jak myć włosy bez szamponu – mycie włosów wywarem z orzechów piorących

mycie włosów orzechami piorącymi

O tej metodzie dowiedziałam się przypadkowo a mianowicie poszukując ekologicznego produktu do prania natknęłam się na orzechy piorące, a że czytam wszystkie etykiety /tak czytam i do dokładnie 😉 / wyczytałam na instrukcji, że wywar z orzechów nadaje się do alergicznej skóry głowy a że po każdym nawet najdelikatniejszym kupnym szamponie prędzej czy później prószy mi się z głowy, a fuuuj – to szybko chciałam wypróbować tych orzechów.

Aby przygotować „szampon” z orzechów potrzebujemy wody, małego garnka i kuchenki. Do pół litra wody wrzucamy 7 lub 8 orzechów i gotujemy przez 5 minut. Chodzi o to aby związek myjący czyli saponina została uwolniona pod wpływem ciepła do wody. Na powierzchni może zbierać się pianka ale to bardzo dobrze bo saponina się pieni 🙂 . Po ostudzeniu wywaru /tylko tak aby móc wlać go na głowę/ przelewam go do butelki, mocno wstrząsam aby było dużo piany i mam gotowy szamponik. Następnie udaję się do łazienki 🙂

Mycie głowy i włosów wywarem z orzechów piorących:

  • namaczam głowę i włosy pod prysznicem
  • wywarem polewam stopniowo włosy począwszy od skóry głowy. Za każdym polaniem masuję skórę myjąc ją. Robię tak kilkakrotnie aby dobrze zmyć tłuszcz i inne zanieczyszczenia. Na koniec jak zwykle delikatnie masuję końcówki. Następnie nie zmywając włosów zakładam na chwilę ręcznik aby saponina sobie jeszcze chwilę podziałała tak ok. 4 minut
  • następnie płuczę ciepłą wodą i odciskam w ręczniku  jej nadmiar
  • na końce nanoszę odżywkę bez silikonu i alkoholu i trzymam w turbanie ok 10 m
  • spłukuję wodą i zakańczam strumieniem chłodnej wody
  • co jakiś czas na koniec płuczę roztworem octu jabłkowego
  • dalsze czynności wykonuję jak w poprzednich metodach

Przy tej metodzie pozostanę na długo. Na moje włosy jest wręcz idealna, no oprócz przygotowywania wywaru ale że myję głowę raz  na tydzień /częściej nie mam potrzeby/ nie jest to jakieś strasznie męczące. Moje włosy odżyły, nie są przesuszone, nie potrzebuję ich już nawet olejować. Czasami tylko delikatnie same końcówki bo grzejniki jednak robią swoje. Po umyciu nie są tak sypkie jakbym umyła tradycyjnym szamponem, są lejące i lśniące i cuudownie pachną. Nie wiem czy to zapach tych orzechów czy czyste ludzkie włosy nie okraszone chemią tak ładnie pachną 😉 .

 

jak myć włosy bez szamponu

włosy i skóra głowy umyta wywarem z orzechów piorących

mycie włosów bez szamponu

włosy przy szyi umyte wywarem z orzechów

jak myc wlosy bez szamponu

Włosy po kilku już myciach orzechami piorącymi.

 

Piąta próba jak myć włosy bez szamponu – mycie włosów wywarem z mydlnicy lekarskiej

mydlnicaMydlnica lekarska to zioło, którego nasze babcie używały właśnie do mycia włosów. Zawiera saponiny tak jak i  orzechy piorące, dlatego skuteczność mycia jest podobna. Orzechy jednak jak dla mnie są wygodniejsze, nie trzeba przecedzać aby ich użyć. Mydlnica jest sypka i niestety trzeba przecedzić po ugotowaniu aby resztki ziół nie pozostały na włosach.

„Szampon” z mydlnicy przygotowujemy zalewając 2 łyżki korzenia dwoma szklankami wody. Gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem ok 5 minut. Ostudzamy, przecedzamy i myjemy. Procedura mycia jest identyczna jak w przypadku mycia orzechami piorącymi. Kompletnie nic się nie różni. Jeżeli wywar nie domywa włosów szczególnie widać to przy ich nasadzie trzeba wówczas dodać więcej ziół niż te 2 łyżki. Metoda mycia włosów orzechami piorącymi jest również ekonomiczniejsza niż w przypadku mycia mydlnicą.

Raz na jakiś czas dla dogłębniejszego oczyszczenia głowy i włosów dobrze do wywaru z orzechów czy mydlnicy dodać 1 lub 2 łyżeczki sody oczyszczonej. Jest to lepsza metoda niż z zastosowaniem sody z wodą gdyż wywar trochę ochrania włosy przed szkodliwym i wysuszającym działaniem sody.

Po próbach ja znalazłam idealny sposób na mycie moich skłonnych do puszenia włosów. Nie mam już problemów z sianem na głowie i paskudnym łupieżem, który pojawiał się zawsze bez względu jaki szampon kupny zastosowałam a włosy są błyszczące, nawilżone nawet bez ich olejowania. Jest to również sposób bardzo tani. Jeśli chcecie przestawić się na mycie naturalnymi środkami, najpierw zacznijcie od gruntowego oczyszczenia skóry głowy i włosów ze wszelkich pozostałościach po kosmetykach. Do tego detoksu włosów najlepszy będzie sposób z roztworem wodnym sody oczyszczonej. Można dodać wówczas trochę więcej sody. Następne mycia przeprowadzamy już za pomocą wybranego sposobu.

Powodzonka w poszukiwaniu idealnego sposobu jak myć włosy bez szamponu. Pamiętajmy, że im mniej chemii wokół nas tym zdrowsze i nasze najbliższe środowisko jak i to globalne.

Zapisz