Jak szybko schudnąć bez katorżniczych treningów i wyniszczających diet!

Jak szybko schudnąć zatem a przy tym zdrowo i żeby zawsze już wyglądać szałowo? Na pewno nie ma na to jednolitej reguły dla każdego. Jednak pocieszę Cię i jak przeczytasz cały wpis zrozumiesz, że schudnąć można przyjemnie, bezpiecznie i bardzo pożytecznie dla organizmu. Zawsze śmieszą mnie jakieś durnowate zasady, którymi każą się kierować w programach TV czy czasopismach.

Wiedz jedno: NIE MA JEDNAKOWYCH ZASAD DLA WSZYSTKICH!

I to sobie wbij do głowy. Każdy jest inny i sposób postępowania z różnymi rodzajami otyłości również jest różny. Nie ma złotej recepty choćby naukowcy dwoili się troili z ich odkrywaniem. I tak koniec końców dojdą do jednego wniosku. Pomijam tu wszelkie choroby metaboliczne czy powodujące zmiany w przemianie materii bo to pole do popisu dla medycyny czy to alopatycznej czy naturalnej. Jednak dla zdrowego człowieka najważniejsze jest znaleźć swój własny sposób postępowania w walce z nadwagą. Gdybym samodzielnie takiego nie znalazła nie wiem jak wyglądałabym obecnie, aż boję się o tym pomyśleć, brrrr.

Jedno Ci mogę zagwarantować. Nie stosowałam się do żadnych, dziwnych wytycznych propagowanych przez pseudospecjalistów. Specjalistą to jest mój własny organizm a nie jakaś chuda tyczka namawiająca aby jeść co 2 godziny…to jakaś niewiarygodna dla mnie bzdura. Ok trochę wyszłam przed temat nie wyjaśniając co tak naprawdę rozumiem przez pojęcie bycia szczupłym. Otóż absolutnie wykluczam z tego chorobliwą chudość,  patykowate nogi i anorektyczne figury. Kojarzy mi się to z umieraniem za życia i być może kogoś w tym momencie obrażam. Gorąco przepraszam jeśli taki wygląd wynika z Twojej choroby czy jakiejś niezależnej od Ciebie przypadłości ale jeśli robisz to sobie na własne żądanie to lepiej zawróć z tej drogi…

Oto kilka bzdur które nijak wiążą się z tym jak szybko schudnąć /kolejność nie świadczy o natężeniu bzdurowatości/

Bzdura Nr 1 – To właśnie wspomniane już wcześniej jedzenie co 2 godziny i w tym 3, 4 lub 5  porządnych posiłków takich jak śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja

No kurcze bzdura jakich mało. Do tego jakbym miała przygotowywać to wszystko to z kuchni nie wylazłabym chyba do śmierci. To jest tak jak w tym powiedzeniu żyjesz po to aby jeść bo na odwrotną kwestię już zabraknie czasu. To jedno i w sumie takie moje pragmatyczne spojrzenie, ale jest ważniejszy aspekt a mianowicie zupełne nie dopuszczanie do głodu!

Po kiego w takim razie natura wyposażyła nas w poczucie głodu?

No chyba po to aby organizm w ten sposób mógł oznajmiać, że teraz przydałby się dowóz żarełka. Jeśli zabijasz codziennie to uczucie po jakimś czasie organizm zaczyna wariować. Podobnie ma się rzecz z wciskaniem w siebie wody aż do opuchnięcia bo trzeba pić 2,5 litra dziennie i koniec! Bo przecież organizm jest głupi a natura tępa i trzeba robić inaczej.

Człowiek-zwierz z pradawnych czasów nie miał okazji jeść co 2 godziny. Albo podjadał kiedy tylko miał okazję bardzo małe dawki tego co akurat znalazł albo jak upolował mamuta najadł się porządnie jednorazowo na większą część dnia, ba nawet tygodnia. Ilość dostarczanej kalorii mu się wówczas wyrównywała w jakimś tam odstępie czasowym. Poza tym miał mnóstwo ruchu. Nie liczył kalorii, wartości odżywczych itp. odżywiał się zgodnie z tym co mu w brzuchu zaburczało a nie wedle usytuowania słońca.

Moim zdaniem należy jeść tyle razy ile organizm potrzebuje czyli kiedy poczuje głód. Częściej i szybciej czujesz głód jak zajadasz się martwymi odżywczo produktami. Głównie chodzi tu o rafinady, zabite mleko, chemicznie przetwarzane pokarmy. Wówczas te produkty nie odżywiają, nadal czujesz głód i nadal pchasz to w siebie. Kalorii mnóstwo, które siłą rzeczy muszą się gdzieś ulokować. Czysta fizyka, coś co jest nie zniknie nagle jak bańka mydlana. Jeśli będziesz odżywiać się żywym pokarmem to jego niewielka ilość zaspokoi głód i nie będzie już co miało odkładać się w postaci tkanki tłuszczowej. Nadwyżki kaloryczne zawsze odkładają się w postaci tłuszczu jeśli nie zostaną zużyte podczas wysiłku fizycznego.

Napisałam wyżej, że nie ma jednakowych zasad jak szybko schudnąć i owszem ale pewne fakty są niezaprzeczalne i czy wykorzystasz to dla własnego dobra to już zależy od Ciebie. Jeśli zależy Ci na figurze i zdrowiu zrób czystkę w kuchni i zacznij od wywalenia wszelkich rafinad. Więcej na temat rafinowanych produktów piszę w artykule „Rafinowane produkty – wyrzuć je ze swojego życia!„, produktów przetworzonych w tym kupnego pieczywa…

Jeśli chcesz ujrzeć szybkie efekty, rewolucja jest nieunikniona. Mi to ogromnie pomogło. Zaczęłam się niepokojąco rozrastać do postaci balonika i gruntowna zmiana stylu życia odwróciła ode mnie to widmo . Tak się czułam. Wyglądałam też nie lepiej, wiecznie wory pod oczami, szorstka i matowa skóra, opuchnięte nogi każdego wieczora. No istna masakra! Dlatego powiedziałam sobie stop i tak zaczęłam przemeblowanie w moim życiu od kuchni począwszy.

Wracając do uczucia głodu, które gdzieś po drodze opuściłam to moim zdaniem codziennie należy go odczuwać i zaspakajać. W obecnych czasach ze względu na syf żywieniowy jaki serwują nam koncerny trzeba wiedzieć jak się odżywiać i z tym wiąże się kolejna bzdura.

Bzdura Nr 2 – wystrzegaj się jak ognia glutenu, laktozy

Szał antyglutenowy i antylaktozowy trwa już dość długi czas. Jednak odkąd świat istnieje ludzie spożywali tak gluten jak i laktozę. W tej całej nagonce nikt tak właściwie nie wyjaśnia sedna sprawy. Jedyne co można podsłyszeć pokątnie to fakt, że gluten skleja jelita i w nich gnije…Aż strach pomyśleć, powinnam już dawno zgnić bo od dziecka jem gluten. Ja również swojego czasu uległam tej obsesji ale nic mi to nie dało ani nie zmieniło. Winiłam gluten za swoje boleści i odstawiłam go na jakiś czas. Oczywiście nie on był winowajcą tylko mała czarna, podstępna żmija – kawa. Dlaczego jej już ni piję wyjaśniam w artykule”Osiem powodów dlaczego nie piję kawy„.

Większość nawet nie rozróżnia pewnych kwestii. Gluten dla nich to gluten i koniec a fakty są bardziej skomplikowane. Mianowicie gluten z białego pieczywa upieczonego z rafinowanej mąki jest inaczej przyswajalny niż np. gluten z pełnoziarnistego chleba orkiszowego na zakwasie. Jak upiec taki najzdrowszy chleb na świecie  przedstawiam we wpisie „Domowy chleb na zakwasie – łatwo, zdrowo i smacznie„. Zamieściłam w nim również i film z całego procesu wytwarzania takiego domowego pieczywa.

Niegdyś nie było alergii, nietolerancji itp. problemów. Obecnie to wszystko wynika z braku prawdziwego, naturalnego pożywienia.

Jeśli codziennie zapychasz się białym /i nie tylko/, kupnym pieczywem a marzy Ci się smukła sylwetka-zapomnij! Ta cała chemia, wspomagacze, spulchniacze, duperelacze skutecznie Ci w tym przeszkadzają. Musisz zjeść dużą ilość takiego pieczywa aby poczuć sytość. Dla porównania ja zjadam maksymalnie 3 cieniusieńkie kromeczki swojego chleba i czuję sytość! Tak tylko 3 cienkie, niewielkie kanapeczki…a kiedyś jak wcinałam białe buły, mogłam tak jeść, jeść i jeść. Podobnie z pączkami, nigdy nie czułam pełnego nasycenia nimi mimo, że zawierają mnóstwo kalorii. Ot jakie to przewrotne, nieprawdaż?

jak szybko schudnąć

Kanapki z chleba orkiszowego z pastą z awokado mojego autorstwa, pomidorem,cebulą, bazylią, kurkumą, pieprzem i solą.

jak szybko schudnąć

Kanapki z chleba orkiszowego z rukolą, pomidorem, ogórkiem kiszonym, czosnkiem, kurkumą,pieprzem i solą

jak szybko schudnąć

Kanapki z chleba orkiszowego z hummusem mojej własnej produkcji, papryką żółtą i ogórkiem kiszonym

Podobnie ma się sprawa z laktozą albo bardziej trafnie z nabiałem

Mleko i nabiał od zarania ludzkości był pokarmem dla ludzi. W sumie mleko jest kontrowersyjne ale nie przez laktozę. O mleku rozpisałam się w tym artykule. Obecnie krowy dające mleko są tego przymuszane na siłę. W tym mleku jest wszystko co jest niefajne właśnie dla smukłości. Na dodatek krowy często  karmione są produktami gmo aby było taniej. GMO poświęciłam odrębny wpis „O GMO koniecznie musisz wiedzieć to!”.

Obecny nabiał nie ma nic wspólnego z prawdziwym nabiałem. Oprócz mleka, które już samo w sobie nie jest zdrowe, to na dodatek jest ono nagminnie pasteryzowane i dopiero przetwarzane. Jeśli masz taką możliwość możesz skorzystać z mlekomatu. Tam dostępne jest mleko niepasteryzowane, które można z powodzeniem ukwasić i potem robić sobie twarożki, jogurty czy inne wyroby.  Takie przefermentowane, dobre, naturalne mleko jeśli nie masz tej nieszczęsnej nietolerancji laktozy jest świetnym produktem o właściwościach odchudzających. O sklepowym nabiale lepiej zapomnieć. To właśnie ten nabiał pełen hormonalnych dodatków od tej biednej, eksploatowanej ponad miarę „przemysłowej krowy” często nie daje schudnąć. Co więcej powoduje powstawanie cellulitu a tego raczej nie chcemy…

Dobrym wyjściem jest żywe mleko kozie. Z tym jednak jest pewien problem bo nie każdy je lubi. Ja należę do osób, które mleka koziego nie są w stanie tknąć. Odrzuca mnie i tyle…choć akurat mam dostęp do ekologicznego, niepasteryzowanego mleka koziego. Kiedyś próbowałam je kisić i robić serki ale niestety nie przeszło…a szkoda bo to bardzo wartościowe mleko.

Jeśli laktoza nie ma na Ciebie negatywnego wpływu nie widzę przeszkód aby raczyć się produktami z żywego, naturalnego, niepasteryzowanego mleka poddanego procesowi fermentacji. Problemem jednak jest ograniczona dostępność do takich rarytasów…

Jak szybko schudnąć objadając się bez ograniczeń owocami

Następna bzdura, która chyba jest zamierzona to wpajanie ludzikom, aby owoce jeść z umiarem. Jakim umiarem!! Owoce ale tylko świeże, surowe owoce to błonnik, bogactwo antyoksydantów, witamin, składników mineralnych. Ja się objadam nimi bez umiaru szczególnie latem i jesienią gdy mam do nich dostęp z własnego ogródka. Dla przykładu tak ogromnie kaloryczny owoc jakim jest brzoskwinia stanowi w sierpniu większość mojego dziennego menu. Mam 2 drzewka i jeśli warunki sprzyjają, owocują jak szalone. Pochłaniam je bez ograniczeń aż sok cieknie po brodzie. Resztę, której nie zdołam zjeść zamykam w słoikach w formie czystych dżemów bez żadnych dodatków. Tak da się zrobić taki dżem o czym przekonasz się czytając ten wpis „Dżem brzoskwiniowy bez cukru i żelfixu”!

Powszechnie trąbią aby przed snem nie jeść owoców a ja na przekór targam banany do łóżka i przed snem bez żadnych wyrzutów je konsumuje. I co? I nic, żadnego niepotrzebnego utycia…Wniosek nasuwa się sam. Często spotykam się z narzekaniem na ból brzucha, problemy jelitowe po zjedzeniu różnych owoców czy kapusty kiszonej. Problem tkwi w niewłaściwej florze bakteryjnej jelit a nie w samych owocach czy kapuście. Jak trzewia są zdrowe, radzą sobie ze wszystkim. Jest to niezmiernie pomocne w odchudzaniu.

Na pytanie jak szybko i zdrowo schudnąć, pierwszą odpowiedź jaką udzielę to zadbanie o mikroflorę bakteryjną jelit. To tematyka bardzo ważna więc poświęciłam jej odrębny artykuł „Naturalne probiotyki niezbędne dla Twojego zdrowia i urody”.

zdrowo schudnąć

Nie musisz padać na pysk podczas aktywności fizycznej aby zobaczyć efekty

Jeśli aktywność fizyczna jest dla Ciebie zbyt wykańczająca nie przyniesie ona zamierzonych skutków. Katorżniczy wysiłek jest jeszcze gorszy niż jego brak o czym piszę w każdym moim artykule na temat sportu. Powoduje stres oksydacyjny co przyspiesza starzenie się organizmu. Szczególnie wyraźnie jest to widoczne u wyczynowych sportowców. Często wyglądają poważniej niż wskazuje na to ich wiek metrykalny. Przyjemny, dostosowany do kondycji, systematyczny wysiłek to pozycja która jest obowiązkowa w Twoim dziennym kalendarzu jeśli chcesz zachować piękną i sprężystą sylwetkę. Nawet codzienne spacery z psem są doskonałe w walce z nadwagą oby nie trwały tylko 5 minut…

Szybkie chudnięcie to jedno a zachowanie smukłego ciałka to drugie. To bezustanne dbanie o siebie o to co się je, ile się je i jak się je.  Nigdy nie ograniczam warzyw i owoców, na ile mam ochotę tyle jem. Z resztą bywa różnie. Pod wpisem znajdują się moje 2 fotki. Pierwsza sprzed ok. 2 lat kiedy byłam nieświadoma i jadłam co popadnie. Druga to aktualna fotka z końcówki sierpnia tego roku. Czuję się o niebo lżej i zdecydowanie lepiej…

Nie stosuję żadnych diet, preparatów, nie wysilam się również ponad miarę. Czasem nie odmawiam sobie również deserów. Przepis na jeden z moich ulubionych znajduje się tutaj. Acha i jeszcze ważna sprawa: Przestałam pić kawę! Kawa wbrew obiegowym opiniom utrudnia odchudzanie. Powoduje również gromadzenie się wody w organizmie.

Jest wiele czynników wpływających na sylwetkę i na większość z nich masz wpływ więc to wykorzystaj! Jeśli zależy Ci na pięknym wyglądzie, smukłym ciele, zdrowiu i jak najniższym wieku biologicznym zachęcam do śledzenia mojego bloga, na którym systematycznie zamieszczam informacje, własne doświadczenia i eksperymenty w tym kierunku.

jak szybko schudnąć

Ja w roku 2014

jak szybko schudłam

Moja podobizna pod koniec sierpnia tego roku

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz