Czy wiesz, że opieńka miodowa jadalna jest i zdrowa?

Czy wiesz, że opieńka miodowa jadalna jest i zdrowa?

Opieńka miodowa to taki ciekawy grzybek, który nie dość że jest bardzo smaczny, chrupki to na dodatek bardzo zdrowy. Tak i nasze rodzimy grzyby bywają zdrowe. Nie trzeba szukać grzybów gdzieś na końcu świata bo tu pod nosem i to w dużych ilościach mamy ten cud natury. Opieńka miodowa wspomaga ukrwienie mózgu, serca, kończyn i oczu tym samym działa pozytywnie na wzrok. Posiadają również właściwości antynowotworowe oraz nawilżają skórę co miałam okazję odczuć na swej własnej. Poprawa nawilżenia jest spektakularna a odczułam ją już po zjedzeniu kilku porcji duszonych opieniek. Działają bakteriobójczo i grzybobójczo. Na dodatek poprawiają stan wątroby, żołądka i płuc.

Jak przygotować opieńki miodowe?

Jednak należy pamiętać że opieńka miodowa jadalna jest dopiero po obróbce termicznej. Niektórzy radzą moczyć opieńki przez 1 godzinę w osolonej wodzie. Potem dokładnie je wypłukać i dopiero gotować przez ok 20 minut.  Po gotowaniu ponownie wypłukać. Spotkałam się również z ich suszeniem. Osobiście tego nie praktykuję. Nadmiar ugotowanych opieniek po prostu mrożę lub marynuję w zalewie z dodatkiem octu jabłkowego własnej roboty. Po przepis na ten cudowny, naturalny domowy ocet jabłkowy zapraszam do artykułu – Domowy ocet jabłkowy naturalnie fermentowany dobry na wszystko. Niektórzy ludzie po zjedzeniu niedostatecznie obgotowanych opieniek mogą mieć żołądkowe sensacje, dlatego jest to tak ważne. Ja należę do tych niewrażliwców, którzy mogą jeść opieńki nawet na surowo chociaż tego nie praktykuję.

opienka miodowa

Młode, nieotwarte kapelusze opieńki miodowej

Opieńka miodowa w ogrodzie

Od kilku lat opieńka miodowa pojawia się w moim ogrodzie. Zdaję sobie sprawę, że jest to pasożyt i szkodnik drzew jednak nie czynią one u mnie żadnych szkód, być może dlatego że co roku do każdego grzybka są wyzbierane. Wiesz jakie to świetne uczucie jak wychodzę z koszem na ogród na grzyby? No coś niesamowitego…Mimo to i tak dodatkowo jeżdżę do lasu bo uwielbiam po nim chodzić i zbierać grzyby, w tym również opieńki. I jest to bardzo pożyteczna czynność. Leśnicy zachęcają wręcz do zbierania opieniek ze względu na zmniejszenie możliwości ich rozprzestrzeniania się bo szkodzą drzewostanom. Sezon na opieńki trwa od września do ok. połowy listopada, nawet do przymrozków więc jest mnóstwo czasu aby wybrać się na zbiory. Oczywiście musisz być pewny w 1000% że zbierasz akurat opieńkę miodową! Ja zbieram ją od lat więc znam ten grzybek na wylot ale jeśli nie masz w tym doświadczenia i pewności lepiej odpuść. Ja np.nie znam się za bardzo na rydzach więc je omijam a szkoda bo to bardzo pyszne grzyby.

Opieńkę miodową można pomylić z takim grzybem trującym jak z maślanką wiązkową

U opieńki kapelusz jest koloru miodowego z ciemnymi łuskami, młode owocniki są zamknięte, dopiero starsze się otwierają przez co są bardzo charakterystyczne. Kapelusz u maślanki natomiast jest ceglastoczerwony z białymi łuskami. U opieńki blaszki są białe, a maślanka ma je w kolorze oliwkowoceglastym.

maslanka wiazkowa

Maślanka wiązkowa

 

opienka miodowa

Starsze, otwarte już kapelusze opieńki miodowej

Chociaż według mnie różnica jest wybitna, no ale ludziska lezą na grzyby, nie znają się wcale, mylą a potem powstają straszne historie…Nie tędy droga. Nie odbierajmy sobie takich cudów natury jakimi są grzyby. Trzeba jednak zbierać je z głową. Od dziecka zbieram grzyby i nigdy nic się nie stało złego, no ale ja jestem bystrym obserwatorem natury więc sprawa jest prosta. Gorzej jak ktoś o tym nie ma zielonego pojęcia i cwaniakuje. To zawsze źle się kończy.

Grzyby wbrew obiegowej opinii zawierają mnóstwo substancji odżywczych: białko, tłuszcz, minerały a niektóre nawet witaminy. Dlatego nie ma sensu pozbawiać się przyjemności zbierania jak i jedzenia grzybów. W opieńkach do jedzenia nadają się kapelusze. Trzonki są łykowate i niesmaczne. Mniejsze kapelusze przeznaczam do marynowania natomiast większe do duszenia z cebulką w sosie koperkowym. Pychota. W odróżnieniu od innych grzybów nie rozlatują się podczas duszenia i nie robi się z nich ciapa, są chrupkie i fajnie się je gryzie. Natomiast marynowane nie mają sobie równych. W kolejnych artykułach podzielę się moimi przepisami na przyrządzanie i marynowanie opieniek.

Kiedyś też bałam się zbierać grzyby blaszkowate ale dojrzałam do tego, nauczyłam się i kilka z nich rozpoznaję z zamkniętymi oczami w tym właśnie opieńkę miodową. W sumie to nawet po zapachu potrafię ją rozróżnić. Zbieranie ich to istna przyjemność gdyż rosną stadnie i można je przysłowiowo kosić. Nie szwędam się za jednym grzybem kilometrami tylko rozsiadam i kontemplując ścinam w spokoju kapelusze opieniek. Nie ma lepszego sposobu medytacji…

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Informacje zawarte na blogu są moimi subiektywnymi dociekaniami, obserwacjami i z chęcią się tym dzielę.

  • Dziękuję. Po prostu lubię to robić 🙂 więc przychodzi mi to z łatwością

  • Ależ Ci zazdroszczę tego grzybobrania w ogrodzie! Od kilku lat zmienia się opinia na temat grzybów. Kiedyś uważało się, że nie mają większej wartości odżywczej, tylko są ciężkostrawne. Ostatnio często słyszę o ich przeciwnowotworowym działaniu i inne pozytywy. Bardzo mnie to cieszy, bo uwielbiam zbierać i jeść grzyby. 🙂 Ja też mogę jeść opieńkę na surowo, ale później zostaje nieprzyjemne uczucie w ustach. Widzę, że sezon już się zaczął, więc muszę wybrać się do lasu. U nie w domu opieńki marynowało się i mroziło. Znajomy mojej mamy twierdzi, że mrożone opieńki są rewelacyjne na domową pizzę a ususzone i zmielone trzony to super przyprawa do zup i sosów. 🙂

  • Ja to się na grzybach w ogóle nie znam. Odróżniam tylko pieczarki 😀 dlatego boję się chodzić na grzybobranie, ale na szczęście czasami ktoś z rodziny podzieli się swoim łupem. Pozdrawiam 🙂

  • Uwielbiam grzyby, ale nie znam się na nich na tyle, by je samodzielnie zbierać. Trochę szkoda, bo to całkiem fajna rozrywka ☺

  • janielka

    Nie znam sie w zasadzie na grzybach, choc uwielbiam je jeść. U mnie mąż zbiera grzyby, ale raczej te nie blaszkowe, prawdziwki, koźlarze czy zajączki

  • nie przepadam za grzybami… odróżnię czerwonego muchomora od innych 😉 ale bardzo ciekawe jak natura to wszystko stworzyła… :))