Oto zupa krem brokułowa antyrakowa i diabelsko zdrowa

Zupa krem brokułowa to mój ostatni wyczyn w kuchni. Przetrzepałam chyba cały net w poszukiwaniach idealnego przepisu który by mi pasował i nie znalazłam. Chodziło mi aby zupa była łatwa, szybka do wykonania, bez śmieci typu śmietana, kostki rosołowe, mięso itp. oraz rzecz jasna smaczna. Nawet jak znajduję jakiś przepis zawsze go modyfikuje. Ten jest tylko mój. Miałam niewiele składników w domu a chciałam zjeść coś pysznego i pożywnego więc zaczęłam kombinować samodzielnie. A co tam stwierdziłam, co ma wyjść to wylezie.  Na pewno nie będzie trujące a ja zjem wszystko z brokułów.

zupa krem

Dlaczego akurat zupa krem?

Ano zachciało się babie kremu. Nie myśl czasem, że to wiąże się z niemożnością gryzienie, o nie zębów mam całą szczękę i to zdrowiuteńkich /zasługa ssania oleju oraz mycia domową pastą do zębów/. Ot po prostu dawno nie jadłam potrawy typu zupa krem. Ale żeby nie był to tylko i wyłącznie krem bo takie coś to można tylko wypić, to do zupki dodałam ziemniaków pokrojonych w kostkę. Nie zblendowałam ich z zupą bo chciałam jednak coś tam pogryźć. Dodałam dość dużo przypraw bo bez nich zupa była zbyt mdła. Tak więc cały smak polega na odpowiednim doprawieniu. Ja byłam nim zachwycona i dumna ze swojego tworu, mimo ze taka prościzna. Co prawda córka jej nie tknęła ale akurat ona obchodzi brokuły kilometr wokoło, czego ja nie rozumiem…

Przejdę w takim razie do przepisu

Zupa krem brokułowa – składniki

  • 1 brokuł
  • 2 cebule
  • 3 średnie marchewki
  • 3 ząbki czosnku
  • natka pietruszki
  • świeża bazylia
  • świeże oregano
  • zioła prowansalskie
  • szczypta kardamonu
  • kurkuma
  • pieprz
  • sól nierafinowana
  • dobry sos sojowy
  • łyżka nierafinowanego oleju kokosowego extra virgin
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • sok z cytryny

Zupa krem brokułowa – przygotowanie

1.Do gara nalej trochę wody i dodaj nierafinowany olej kokosowy /wszystko robisz w jednym garze więc i brudzenia mało/, wrzuć pokrojoną cebulę i marchewkę i niech się dusi ok 10 minut. Wszystko kroisz byle jak bo i tak się zmiksuje. Następnie wrzuć brokuła. /Łodygę również wrzucam. Jak jest bardzo twarda pozbawiam ją skóry. Niestety ta część często ląduje wcześniej  w żołądku jako surowa bo taka jest najlepsza. Przypomina mi smak głąba kapuścianego, który uwielbiam./Brokuła można rownież delikatnie zblanszować na parze zamiast wrzucać do gara.

2.Gotuj zupę z brokułem ok 10 minut. Przed wrzuceniem brokuła do wody możesz dodać trochę soku z cytryny. Pod koniec gotowania dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, pogotuj chwilkę i  wrzuć kurkumę, kardamon, zioła prowansalskie, sól, pieprz, sos sojowy – kilka kropel, gałkę muszkatołową i sok z cytryny jeśli nie został dodany wcześniej.

3.Przed blendowaniem dobrze aby zupa krem brokułowa trochę ostygła. Gorąca tępi ostrza blendera. Po przestudzeniu wlej zupę do kielicha, dodaj posiekaną również byle jak a nawet całe liście bazylii, oregano, pietruszki. Jak nie masz świeżych możesz użyć suszonych no ale to nie będzie niestety już to samo…

Zblenduj całość.

4.Nie dodawaj od razu całości wywaru. Dodając stopniowo, będziesz mieć wpływ na konsystencję i zrobisz sobie krem jaki Ci odpowiada. Wrzuć do blendera wszystkie warzywa, zalej niewielką ilością wody i potem w miarę potrzeby po prostu dolewaj. Mi zostało sporo wywaru a że nic nie wyrzucam, zapasteryzowałam w słoiku i przyda się do jakiegoś jarskiego sosu czy innej zupy.

5.Osobno ugotuj jedynie ziemniaki pokrojone w kostkę. Potem wyłóż je na talerz i zalej zupką.

I gotowe!

zupa krem
moje dzieło

Nawet nie przypuszczałam, że takie pyszne mi to wyjdzie. Szybko, bez nadmiernego bałaganu a wybornie. Ta zupa krem brokułowa będzie często u mnie gościć.

Antyrakowe brokuły i inne składniki

Antyrakowe brokuły, kurkuma, kardamon, czosnek i cała reszta to samo zdrowie. Dodając zieleninę do nieco przestudzonej zupy zachowuje ona wszystkie cenne witaminy i składniki. Nie gotujesz jej. Potrawa dodatkowo jest niskokaloryczna a olej kokosowy regulujący poziom insuliny świetnie podkręca metabolizm.

Czyli jest tak: 

jesz, najadasz się a przy okazji chudniesz mimo, że dostarczasz organizmowi wielu cennych składników. Czyż nie wspaniale?

Uwielbiam takie potrawy dla zdrowia, urody i podniebienia. Zachęcam do wypróbowania mojego przepisu, zyskasz zdrowie, stracisz w talii i się najesz!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz