Forsycja pospolita to przepiękny krzew, który akurat kwitnie. O tej porze roku kiedy liście są w pączkach, ona królowa – upiększa szarą jeszcze wiosnę. Żółte bukiety forsycji są dość popularnym widokiem w naszym kraju. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę jaka drzemie w niej ukryta moc! To istne cudo natury, które ma wiele cennych właściwości.
Od pewnego czasu bardzo interesuje mnie floroterapia czyli dział ziołolecznictwa, który zajmuje się wykorzystywaniem kwiatów w leczeniu, żywieniu i kosmetologii. Popełniłam już kilka wpisów z tego zakresu np. o nasturcji „Taka zwykła nasturcja a czyni cuda!” czy o mniszku lekarskim „Mniszek lekarski idealny na oczyszczanie, odtruwanie i nie tylko…” Jeżeli kwiat danej rośliny jest jadalny to zazwyczaj jadalne są również inne jej części. W przypadku forsycji jest podobnie. Na moim kanale na YouTube zamieściłam również film >> Jak obniżyć cukier, usunąć żylaki, uspokoić nerwy i wspomóc wątrobę dzięki forsycji
Forsycja /forsythia/ należy do rodziny oliwkowatych i znane są różne jej rodzaje. Chętnie uprawiana w Europie, Ameryce Północnej i Azji. Oprócz forsycji pośredniej /Forsythia intermedia/ tej najbardziej pospolitej, która de facto jest mieszańcem, spotkać można również forsycję zwisającą /Forsythia suspensa / oraz zieloną /Forsythia viridissima Lindley/.
Jakież zatem cudowne właściwości posiada wdzięczna forsycja pospolita?
Forsycja zakwita w kwietniu zanim rozwiną się liście co stanowi niepowtarzalny widok. Jej mocno żółte kwiaty potrafią ją tak obficie obsypać, że w konsekwencji krzew staje się piękną, żółtą plamą na tle nieulistnionych jeszcze szarych drzew. Moja miłość do tego krzewu trwa odkąd pamiętam. Zawsze stanowiła dla mnie zwiastun wiosny. Dlatego też posiadam kilka jej sztuk we własnym ogrodzie i akurat teraz cudownie rozkwitła w pełnej krasie.
Nie na darmo jej żółty kolor od zawsze kojarzył mi się z cytryną i witaminą C. Okazuje się, że jest ona świetnym jej źródłem. Nie to jednak jest fenomenem. Otóż forsycja zawiera aż 1% rutyny co w świecie roślin jest niezwykłą rzadkością. Rutyna doskonale uszczelnia naczynia krwionośne i jest zbawieniem dla osób, które borykają się z problemem rozszerzonych naczynek, żylaków itp. Wspominałam już na ten temat w artykule „Masz pajączki na nogach? Stosuj te metody a się przekonasz o ich skuteczności!”. Dla mnie to dość istotna sprawa bo mam ku temu skłonność więc muszę dbać o te sprawy.
Dodatkowo zawiera kwercetynę, lignany, antocyjany, saponiny trójterpenowe. Brzmi egzotycznie ale to samo dobro. Wodno-alkoholowe wyciągi z kwiatów forsycji np. świetnie obniżają podwyższony poziom glukozy we krwi. Działają moczopędnie, oczyszczająco, uspakajająco, przeciwalergicznie, przeciwzapalnie oraz rozkurczowo.
Pamiętaj aby materiał zbierać w miejscach czystych, z dala od ruchu ulicznego czy brudzących fabryk.
Walory odmładzające forsycji pospolitej
Jeżeli chodzi natomiast o urodowe /choć nie tylko/ walory forsycji to wpływa ona korzystnie na włókna kolagenowe i elastynowe w ciele a jak wiadomo kolagen i elastyna odpowiadają za spoistość, jędrność i gładkość skóry. Ma to również niebagatelny wpływ na stawy, i inne tkanki w organizmie. Jednym słowem forsycja opóźnia efekty starzenia, co jest bardzo cenną informacją.
Działanie przeciwalergiczne forsycji
Działanie przeciwalergiczne forsycji polega na jej zdolności do hamowania uwalniania histaminy /za co odpowiedzialne są flawonoidy i lignany/ oraz w konsekwencji do zmniejszania i redukcji odczynów uczuleniowych. Dodatkowo zmniejsza odczucia bólowe i stany zapalne dzięki mechanizmowi hamowania cyklooksygenazy prostaglandynowej i lipooksygenazy.
Forsycja pospolita jako lek
Materiał: wiosenne i jesienne gałązki
Oprócz wymienionego działania jak się okazuje forsycja może leczyć wiele chorób w tym: zapalenie, marskość, stłuszczenie wątroby; wszelkie autoimmunologiczne przypadłości wątroby, gruczołów dokrewnych, nerek; łuszczycę czy endometriozę. Możliwe jest to za sprawą obecności syrynginy, która znajduje się właśnie w zdrewniałych częściach rośliny czyli w gałązkach. Najlepsze w tym celu są wiosenne i jesienne gałązki forsycji oraz jej owoce przed otwarciem. Syringina posiada również właściwości przeciwnowotworowe.
Sposób przyrządzania
- ekstrahowanie gorącym alkoholem 60-65% w proporcji materiału do alkoholu 1:5, zażywać po 10-15 ml 1 raz dziennie
- gotowanie w winie białym lub czerwonym w proporcji materiału do wina 1:5, zażywać po 30-50 ml 1 raz dziennie
- gotowanie na wolnym ogniu z dodatkiem soku cytrynowego przez 20 minut – 1 łyżka na szklankę wody, zażywać 2 razy dziennie po 100 ml.
Inne sposoby spożywania forsycji
Materiał: świeże lub suszone kwiaty forsycji
Forsycję można spożywać na różne sposoby. Jako, że jest bogata również w witaminę C, dobrze spożywać jej kwiaty na surowo jako dodatek do kanapek, sałatek ect. Można również parzyć ją jako herbatkę ale wówczas witamina C zginie. Mimo to pozostanie wiele innych, cennych składników. Czasem warto taki napar z forsycji wypić jako oryginalną, pyszną i uroczą herbatkę. Kwiaty forsycji z powodzeniem można suszyć.
Można również przygotować zdrowotną nalewkę z kwiatów forsycji
- 100 gram świeżych lub ususzonych kwiatów forsycji zalej 500 ml alkoholu 50%.
- Odstaw w ciemne miejsce na 2 tygodnie.
- Co kilka dni wstrząśnij
- po 2 tygodniach przefiltruj
- zażywaj 2 razy dziennie po 10 ml
- oprócz picia możesz również smarować nalewką miejsca z pajączkami, rozszerzonymi naczynkami, żylakami
Suszenie kwiatków forsycji
Póki cieszymy się świeżymi kwiatkami forsycji, dobrze to wykorzystać i zajadać się nimi ile tylko wlezie. Niestety forsycja ma to do tego, że błyskawicznie przekwita. Zanim jednak przekwitnie dobrze jest oberwać wszystkie kwiaty przed ich opadnięciem i po prostu zasuszyć. Pamiętaj aby kwiaty forsycji suszyć w ciemnym i przewiewnym miejscu!! To bardzo ważne. Chodzi o to aby podczas suszenia zachowało się jak najwięcej cennych składników. Suszone kwiaty również przechowuj w ciemnym pojemniku bez dostępu światła!!
Uprawa forsycji
Forsycja to krzew bardzo prosty w uprawie. Nawet laik sobie z nią poradzi. Dorasta do ok 300 cm ale świetnie daje się formować. Bardzo lubi przycinanie, obficiej wówczas kwitnie i ma ładny pokrój. Zakwita wczesną wiosną i kwitnie stosunkowo krótko. Rośnie bardzo silnie i szybko więc nie polecam jej do uprawy w donicach. Natomiast świetnie nadaje się na formowane żywopłoty. Trzeba jednak je systematycznie przycinać gdyż forsycja lubi wypuszczać długie, zwisające gałęzie.
Stanowisko
Najlepiej rośnie i kwitnie na stanowiskach słonecznych lub półsłonecznych. W cieniu i półcieniu będzie miała mniej zwarty pokrój i uboższe kwitnienie. Gleba powinna być żyzna, wilgotna i lekka. Jeden z moich krzewów rośnie przy ścianie południowej budynku. Bardzo jej to stanowisko służy. Reszta natomiast od południowego wschodu i również nie narzekam na ich wygląd i wzrost.Są dość dobrze chronione od wiatru, których nie znoszą.
Forsycja ma płytki system korzeniowy i na glebach piaszczystych w suche i upalne lata, liście mogą tracić turgor /nawodnienie/, który odzyskują od razu po podlaniu. Dlatego w upały trzeba ją dodatkowo nawadniać.
Mrozoodporność
Generalnie to bardzo mrozoodporna roślina. Jednak w bardzo mroźne zimy, gdy wystawiona jest na działanie silnych, zimnych wiatrów, może przemarznąć. Zazwyczaj odbija jednak od korzeni. Nie zdarzyło mi się nigdy zupełne wymarznięcie forsycji, co najwyżej pojedynczych gałęzi, które wycinam. Mimo, że kwitnie bardzo wcześnie, doskonale radzi sobie z wiosennymi przymrozkami. Dopiero po kwitnieniu obsypuje się liśćmi. Jest to bezsprzecznie, najważniejszy dekoracyjny walor tego krzewu. Piękna, jednolicie żółta stanowi ucztę dla oka, gdy wokół jeszcze ponuro i szaro. Za to i jej zdrowotne właściwości kocham ją najbardziej.
Przycinanie
Po kwitnieniu, forsycja zaczyna szybko wypuszczać wiele nowych gałęzi. Roślina kwitnie na zeszłorocznych pędach, a pąki kwiatowe zawiązuje latem ubiegłego roku, dlatego przycina się ją na wiosnę po kwitnieniu.Wycina się również gałęzie skierowane do wewnątrz, które zbytnio zagęszczają krzew. Forsycja najlepiej kwitnie gdy ma wysokość, 1,5 m – 2 m. Wyższa niestety już słabiej. Przy okazji cięcia usuwa się również pędy przemarznięte, chore czy martwe. Letnie cięcie nie jest zalecane, jednak jak mi się zbyt rozgałęzi a muszę ją trzymać w ryzach, przeprowadzam delikatne cięcie zbyt wybujałych gałęzi pod koniec sierpnia. Nie wpływa to na jakość wiosennego kwitnienia.
Przeznaczenie
Jak już wspominałam forsycja doskonale nadaje się na żywopłoty. Pięknie wygląda jako soliter ale również posadzona w zwartej grupie. W małych ogrodach należy ją ograniczać i dość mocno ciąć. W dużych można pozwolić jej naturalnie wzrastać. Często bywa prowadzona w formie drzewka, co nie jest trudne, gdyż roślina szybko rośnie.
Jeśli chcesz cieszyć się kwitnącymi gałązkami forsycji w wazonie, zetnij je w marcu lub na przełomie marca i kwietnia, wstaw do wody a po ok 2 tygodniach powinny zakwitnąć.
Odmładzanie
Co kilka lat warto odmłodzić forsycję czyli usunąć kilka najstarszych pędów u podstawy. Taki zabieg najlepiej rozłożyć na raty np. na 2 lata aby zbytnio nie osłabić rośliny. Jednorazowe, drastyczne cięcie nie jest korzystne dla krzewu.
Rozmnażanie
Najprostszy sposób jej rozmnażania to przez sadzonki pędowe. Pozostałe po wiosennym cięciu gałązki, podziel na ok. 15 cm części i wetknij dolną ich częścią do wilgotnej ziemi. Systematycznie podlewaj a do końca sezonu powinny się ukorzenić. Możesz zastosować ukorzeniacz jednak nie jest on niezbędny.
Syringina, kwas syringowy i surowce syringinowe w praktycznej fitoterapii
Witam , mam pytanie czy można forsycję suszyć w suszarce do owocow i grzybów
Myślę, że można. Osobiście nie suszyłam a jaką tam się nastawia temperaturę suszenia?
A czy mozna przepis na tę surówkę?
Tu jest taki przykładowy przepis 🙂 https://rytmynatury.pl/salatka-z-pora-forsycji-mniszka/
Lecę do ogródka rodziców narwać tych kwiatków 🙂 Mają ze 3 takie duże krzewy. Będę miała z czego zbierać.
Gdzie mozna kupic kwiaty forsycji?
Nie wiem gdzie, może gdzieś w zielarskich, ja mam swój zapas ususzonych 😉 więc nie kupuję
No i lecę do ogrodu bo u mnie już ostatki forsycji. Pozdrawiam!
Zawsze sobie nasuszę i mam zapas na cały rok 🙂
Wow! Mam forsycję w ogrodzie i nawet nie zdawałam sobie sprawy, ze można ją wykorzystać na tylu różnych polach. dziękuję za informacje! Na pewno wykorzystam ej w praktyce ’:)
Można, można…To cudowna roślina i dziwne, że mimo swojej popularności tak mało osób o tym wie…
Kanapki wyglądają znakomicie:) Nie wiedziałam nic o forsycji. Niesamowite. Kanapki na pewno bym zaskoczyła domowników;p
Na pewno byś zaskoczyła chociaż niektórzy boją się nowości ale o dziwo nie obawiają się rzeczy niezdrowych, naszpikowanych chemią, wysoko przetworzonych…
Mnostwo wiedzy! Przyznaję – myślałam, że forsycja jest niejadalna, a tu taka niespodzianka. Herbatka wygląda super. Żałuję, że nie mam jej u siebie na ogródku 🙁
Żałuj 🙂 ale to żaden problem, wystarczy ją posadzić.
Szkoda ze nie rosnie w doniczkach
No niestety jest zbyt ekspansywna…
Dzieki za post, w życiu bym nie wpadła na pomysł zjedzenia forsycji. Może dlatego, ze rosnie glownie na smietnikach.
Hmm na śmietnikach, pierwszy raz słyszę?? Nigdy nie widziałam jej na śmietnikach…tylko w ogrodach i parkach. W dziwnym mieszkasz miejscu, współczuję..
Mnóstwo świetnych właściwości! A surówka wygląda obłędnie! 🙂
Surówka to taki tajemny przepis 🙂 niedługo go zamieszczę. Sama kwiatki forsycji są słodkawe, mają bardzo ciekawy smak…
To czekam z niecierpliwością i postaram się gdzieś upolować forsycję 😉
Bardzo wyczerpująco, w życiu bym nie przypuszczała że taka niepozorna forsycja ma tyle właściwości 🙂 Jeszcze tylko dom z ogródkiem… i będę miała swój własny krzew 🙂 Pozdrawiam!
nie miałam pojęcia że forsycja może być tak pożyteczna
Moja mam ma kilka krzaków forsycji 🙂 w życiu nie spodziewałabym się, że można ją tak cudownie wykorzystać!
Moje święta będą żółte!
Pozdrawiam 🙂
Z kilku krzaków to może być całkiem pokaźny zbiór 😉
Nie podejrzewałam forsycji o takie właściwości! Mnie skusiły przede wszystkim te antyalergiczne – to moja zmora! Muszę spróbować tego patentu – to lepsze, niż łykanie kolejnych tabletek…
🙂 Znam to, kiedyś też męczyła mnie alergia ale teraz już mam spokój. Nawet popełniłam artykuł na ten temat https://rytmynatury.pl/alergia-jak-oswoic/
Koniecznie muszę spróbować, dobrze wiedzieć, że ma tyle cudownych właściwości 🙂
🙂
Muszę zapolować na te piękne kwiaty 🙂 Bardzo ciekawy wpis!
Dziękuję 🙂
Forsycja NIE zawiera antocyjanow!!!!!!. Antocyjany to czerwone barwniki flawonoidowe.
Wiem co to są antocyjany…Zgodnie z nr 25 Porad na zdrowie H. Różanskiego zawiera a to dla mnie bardziej wiarygodne źródło..nawet cebula je zawiera..
Zgodnie z informacją na stronie biotechnologii:
„Antocyjany to naturalne barwniki roślinne nadające różnorodne barwy kwiatom i owocom. Ich barwa zależy od pH środowiska i od chelatacji przez jony metali [1]. Dzięki swoim niezwykłym właściwościom antocyjany znalazły powszechne zastosowanie jako barwniki w farmacji i przemyśle spożywczym, gdzie oznaczane są jako E 163″
Codziennie mijam ten wyróżniający się żółtym kolorem krzew i nie wiedziałam, że ma tak dobroczynny wpływ na nasze zdrowie. Jutro udostępniam u siebie, no i przede wszystkim zabiorę się za zbiory 😉
🙂 owocnych zbiorów w takim razie…
A gdzie takie kwiatki można kupić? Bo raczej ręki do kwiatów nie mam, żeby je uprawiać, a chętnie bym wypróbowała:)
Obecnie kwitną, a gdzie kupić nie mam pojęcia bo mam własne krzewy w ogrodzie 🙂 Bywają w parkach, ale trzeba je zbierać z dala od ulic.
bardzo ciekawy wpis, mam te rosline na ogrodzie a nigdy nie wiedziałam, że można ją w taki sposób wykorzystać! pozdrawiam 🙂
Super, że masz w ogrodzie. Jeśli nie jest zbyt blisko ruchliwej ulicy to jak najbardziej można ją wykorzystać w celach zdrowotnych 🙂
Nie miałam pojęcia, że forsycja ma tyle wspaniałych właściwości. Czas się zainteresować 🙂 dzięki za inspirację
😉
Bardzo chetne bym wypila sobie taka herbatke.
Piję, ma interesujący smak, jest piękna i zdrowa 😉