Udostępnij

Sierpień w moim ogrodzie bywa różny. Tym razem zapraszam Cię na spacer po przejściu nawałnicy. Szalał wiatr, drzewa się uginały, zrobiło się ciemno a ściana deszczu przysłoniła wszelki widok. Padał grad a ja myślałam

, że to koniec świata. W takich chwilach ogromnie żałuję, że zamontowałam okna dachowe. Dźwięk uderzającego o okna gradu jest nie do zniesienia. Kilkakrotnie piorun uderzył bardzo blisko. Jednocześnie pojawił się błysk i grzmot. Obecnie takie nawałnice są nieprzewidywalne dlatego nie przepadam za nimi. Niekiedy sieją ogromne spustoszenie w krótkim czasie. Obejrzyj mój ogród po takiej nawałnicy.

1
0
Skomentujx