Tanie lekarstwo na życie? Okazuje się, że takie istnieje i jest dostępne dla każdego!

Tanie lekarstwo na życie? Okazuje się, że takie istnieje i jest dostępne dla każdego!

Udostępnij

Lekarstwo na życie? Któż by nie chciał przyjmować takiego leku? Okazuje się, że sprawa jest banalnie prosta i nie tyle tania co zupełnie bezkosztowa!! Dokładnie, na to lekarstwo na życie nie wydasz ani grosza! Czy coś takiego jest w ogóle możliwe? Otóż jest i najciekawsze, że ludzkość zna je praktycznie od swojego powstania. O co w takim razie może chodzić? Odpowiedź na pewno Cię zaskoczy ale pamiętaj, to nie kit!

lekarstwo na życie

Głodówka lekarstwem na życie

O tak, chodzi właśnie o głodówki. Jednak żeby nie było zbyt łatwo i kolorowo trzeba wiedzieć co i jak. Pewnie oglądaliście filmy i czytaliście książki o tematyce obozów koncentracyjnych. Nie kryję, filmów oglądnęłam sporo a książkami również nie gardziłam. Sztandarowa pozycja to moim zdaniem “Pięć lat kacetu” Stanisława Grzesiuka . Polecam każdemu interesującemu się obozowymi klimatami.

W tym wszystkim nie chodzi o ciągłe niedojadanie, niedożywienie jakie powszechnie występowało właśnie w obozach, łagrach itp. To jest zabójcze, mimo że spotkałam się z opiniami, iż osoby które przeżyły obozy, nie mają nowotworów, chorób cywilizacyjnych, żyją długo w zdrowiu, szczęściue ect.. To niestety nie jest tak. Obozy przetrwały wyłącznie jednostki wybitnie odporne, silne a często i sprytne. I wcale nie jest tak, że wszyscy żyli długo i wspaniale. Wielu z nich zmarło przedwcześnie, choćby wspomniany Stanisław Grzesiuk.

Jakie głodówki są wskazane?

Najlepsze są krótkotrwałe głodówki np. 1 dzień w ciągu tygodnia. Jednak nie trzeba aż tak drastycznie odcinać sobie dowozu kalorii. Skuteczna również jest głodówka nocna czyli nie przyjmowanie pokarmów przez co najmniej 12 godzin, co nie jest jakieś straszne czy trudne do zrealizowania. Kwestia przyzwyczajenia po prostu.

Obecnie mamy możliwość odchodzenia od stołu w stanie pełnej sytości a to wcale nie jest pożądane. Lepiej zostawić sobie pewien margines i nie napychać się do granic wytrzymałości. Wówczas zamiast procesów sprzyjających przedłużaniu życia przeważą te skracające. Wiem, wiem nie jest to proste do wykonania jak babcia postawi na stole półmisek z pachnącymi, domowymi pierogami. Oczywiście od świętego dzwonu można sobie pozwolić na takie nonszalancje oby nie na co dzień.

Co czynią takie głodówki

Aby to zobrazować musisz poznać pojęcie telomerów.  Są to fragmenty DNA, które są połączone z końcami każdego spośród 46 chromosomów w komórkach ludzkich. Naukowcy odkryli, że krótsze odcinki struktur biologicznych tzw. telomery są związane ze śmiertelnością, jak również z chorobami związanymi ze starzeniem się organizmu. Jeśli chcesz wiedzieć więcej odsyłam do wpisu – Czy długość życia determinują geny? Może jednak nie tak do końca…

Głodówki opóźniają proces skracania się telomerów, który wiąże się ze starzeniem a im wolniej telomery się skracają tym bardziej nasze życie się wydłuża. Brzmi bardzo logicznie i zachęcająco a dopiero nieśmiało stąpamy po tej dziedzinie. W przyszłości jeśli ludzkości nie zniszczy jakaś globalna katastrofa lub sami siebie nie pozabijamy, średnia życia ulegnie znacznemu wydłużeniu. Wiele patentów znanych jest również obecnie choć niewielkiej garstce. Ja również znam kilka trików z kategorii eliksirów młodości, którymi podzielę się niebawem.

Podczas takiej głodówki nasila się  również autofagia czyli proces trawienia obumarłych i uszkodzonych komórek. Nasz “cywilizowany” styl życia skutecznie pozbawia organizm pierwotnych mechanizmów obrony. Np. częste podjadanie między posiłkami, najadanie się do syta że mało co brzuch nie pęknie, siedzący tryb życia, nałogi to tylko niektóre z czynników hamujących proces autofagii. Bardzo łatwo możesz sobie wyobrazić co dzieje się z takimi komórkami, jeśli nie zostaną strawione…

W poszukiwaniu lekarstwa na życie

Wielu już szukało lekarstwa na życie a okazuje się, że ono tkwi w nas samych, trzeba tylko wiedzieć jak je skutecznie uruchomić. Głód nie jest stanem, który natychmiast należy wyeliminować. Jeśli nie trwa zbyt długo, nie jest wyniszczający – jest samym dobrem /pomijam ewidentne przeciwwskazania/. Daj mu więc czasem szansę na zaistnienie.



41
0
Skomentujx
()
x