Osiem powodów dlaczego nie piję kawy -

Osiem powodów dlaczego nie piję kawy

Udostępnij

Nie piję kawy już jakiś czas. Tak, tak… do niedawna i ja byłam pod wpływem tych niby walorów. Kawusia pachnąca, czarująca, do konsumpcji zachęcająca – tak ją hołubiłam. Kawa nałogowym kofeinistom kojarzy się z przyjemnością, tą szczególną chwilą, która jest nagrodą w ciągu dnia. Podobnie ma się rzecz z papierochami. Potrafię to nazwać bo byłam pod wpływem obydwu nałogów i teraz z perspektywy czasu jak już nie mają one nade mną władzy wiem, że życie bez nich jest lepsze a na pewno zdrowsze. Niemało jednak kosztowało mnie dojście do tego etapu na którym jestem obecnie, czyli pełnej świadomości i akceptacji faktów dot. skutków ubocznych jakie niesie za sobą kofeinizm i nikotynizm. Pewnie zostanę zlinczowana za ściąganie kawki z piedestału no ale taki mój wybór i możliwe że po przeczytaniu moich wypocin spojrzycie trochę inaczej na tego czarnego diabła w porcelanowej filiżance. Zapraszam więc na kawkę po mojemu 😉

Dlaczego nie piję kawy?

Już rok temu ograniczyłam kawkę z dwóch szklanek do jednej. Piłam jednak nadal. W pewnym momencie jak zabrakło mi kawusi i po obiadku /bo zawsze odprawiałam ten wątpliwy ceremoniał tuż po obiedzie/ poczułam się okropnie. Byłam znużona, zmęczona, ospała i nie do życia. Zaznaczam, że obiadek był pokroju lekkiego więc to nie on był winowajcą. Po prostu nie pobudziłam sztucznie swojego organizmu kofeiną. Następnego dnia miałam już kawkę i jak co dzień przystąpiłam do poobiedniego rytuału sączenia czarnego szatana. A jak, żeby mieć przypływ energii i nie czuć się jak zombie. Oczywiście poczułam się lepiej. Jednak ten dzień bez kawy dał mi kopa do przemyśleń.

Stwierdziłam, że bez kofeiny nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Postanowiłam więc całkiem pozbyć się tego zgubnego nałogu. Zrobiłam to ostrym cięciem. Z dnia na dzień po prostu przestałam pić kawę. Wcale, zero, nic kofeiny w moim życiu. Na początku było ciężko, znużenie i ospałość było bardzo męczące. Zmuszałam się do ćwiczeń fizycznych ale czułam się bardzo osłabiona. Faktycznie po kofeinie ćwiczy się bardzo fajnie. No ale postanowiłam więc się tego trzymałam. Z dnia na dzień było lepiej. I jakoś udało pozbyć mi się szatana w filiżance 🙂 z czego jestem bardzo zadowolona.

Pierwszym powodem mojej decyzji było pozbycie się nałogu, gdyż stwierdziłam że przez wiele lat trzymał mnie w swoich szponach. Po drugie pobolewał mnie brzuch i szukałam przyczyny. Po drodze wyeliminowałam gluten, nabiał a dalej mnie pobolewało. Szukałam więc nadal przyczyny w tym co spożywam codziennie, padło więc i na kawę. O dziwo już po trzech dniach moje WIELOLETNIE dolegliwości jelitowe po prostu minęły. Nigdy nie kojarzyłam ich z kawą, musiałam do tego po prostu dojrzeć.

Kofeina produkowana jest przez rośliny w celu zwalczania wszelkich nieproszonych gości. Działa jak pestycyd. Dlaczego więc dla człowieka miałaby być remedium na wiele przypadłości jak to przedstawia lobby kawowe?

I powód dlaczego nie piję kawy – podrażnienie jelit i żołądka

Tak więc pierwszym powodem było podrażnienie jelit i żołądka mimo, że nigdy nie piłam kawy na czczo. Kofeina ma jednak związek z bólami jelitowymi czy  tworzeniem się wrzodów. Posiada odczyn kwaśny i zaburza alkaliczne PH jelit, co wiąże się z upośledzeniem działania kosmków jelitowych i treści pokarmowe nie są odpowiednio wchłaniane. Sprzyja wzdęciom, niestrawności oraz zwiększa ryzyko powstawania raka jelita grubego. Krew nie jest odżywiona i może dojść do niedokrwistości. Dodatkowo regeneracja wszelkich organów, mięśni czy kości jest w znacznym stopniu utrudniona. Kwestie jelitowo-żołądkowe przerabiałam na sobie i widzę związek ze stanem jelit a piciem kawy.

II powód dlaczego nie piję kawy – sztuczny stres w związku z podwyższeniem hormonów stresu

Kawa powoduje stres. Tak – to pobudzenie, energia którą czuje się po jej wypiciu jest niczym innym jak sztuczną stymulacją emisji adrenaliny, która powinna pojawiać się jedynie w ekstremalnych warunkach np. faktycznego zagrożenia życia. Jak widać fundujemy sobie stres aby się ożywić i dodać animuszu. To jakieś nieporozumienie. Faktycznie pamiętam jak po wypiciu kawki tętno wzrastało, chęć drzemki odpadała, robiło się po prostu dobrze. Jednak to przyspieszone tętno zaczęło mi również przeszkadzać gdyż było to nienaturalne. Kofeina stymuluje układ nerwowy i nadnercza więc stąd takie samopoczucie. W związku ze sztucznie wytworzonym stresem procesy trawienia zostają spowolnione lub zatrzymane. Nie dziwne, że po kawie tak dobrze mi się ćwiczyło, adrenalina podnosi możliwości fizyczne aby móc ratować tyłek np. przed dzikim zwierzem 🙂 . Moja psinka jak wąchała kawę to tylko łepek odwracała z niechęcią. Warto obserwować zwierzęta, choć niektóre tak jak i ludzie mogą mieć zaburzone zmysły i lubią podjadać strawę dla nich nie przeznaczona np. takie lody czy tym bardziej trującą dla psów czekoladę.

Ten  mechanizm działa w następujący sposób, najpierw zostaje pobudzone wydzielanie adrenaliny a jeśli stres trwa nadal a trwa bo kofeinę do organizmu przecież dostarczamy systematycznie w regularnych odcinkach czasu, zostaje wydzielany kortyzol, który zaburza funkcjonowanie całego układu nerwowego. Jeśli myślicie, że kofeina rozbudza umysł itp. to jesteście w błędzie. To hormony stresu i strachu wydzielone poprzez stymulację kofeiną i procesy jakie w związku z nimi dzieją się w organizmie, odpowiedzialne są za taki stan rzeczy. Jeśli taki stan trwa długo jest zagrożeniem dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Między innymi powoduje zakłócenie równowagi poziomu glukozy, przez co zwiększa się odporność na insulinę.

Po pewnym czasie organizm przyzwyczaja się do takiego stanu rzeczy i po prostu odpuszcza. Tak rodzi się nałóg a jego skutki uboczne to np. zmniejszenie metabolizmu, niepokój, depresja, przyspieszone starzenie, zaburzenia rytmu serca, bóle głowy, bezsenność itd….

Niemożliwym jest aby wieczny stan stresu w organizmie był pożądany. Stres i procesy biochemiczne z nim związane zarezerwowane są wyłącznie na sytuacje ekstremalne. Po tym czasie organizm wraca do swojej “normalnej” bezstresowej natury. Logicznym zatem jest, iż sztucznie go wywołując przez dłuższy okres czasu, działamy jedynie na jego niekorzyść.

Pijąc kawę mamy wrażenie że się lepiej czujemy jednak zamiast odpocząć gdy naprawdę jesteśmy zmęczeni sięgamy po kolejną filiżankę z kofeiną i tak w kółko. Jesteśmy coraz bardziej zmęczeni, tworzy się błędne koło a skutki uboczne prędzej czy później i tak dadzą o sobie znać. Ten cudowny niby stan po kawie to jedyni ułuda, za którą każdemu przyjdzie  zapłacić…

nie pije kawy

III powód dlaczego nie piję kawy – szybsze starzenie

Jako dla kobiety jest do dla mnie ogromnie ważna kwestia. Nie chcę aby coś co zależy wyłącznie ode mnie miało prowadzić do szybszego starzenia się mojego ciała. O nie ! Kofeina jest utleniaczem, nie zawiera więc antyoksydantów a dodatkowo pozbawia organizm cennych składników mineralnych. Zauważcie, że po wypiciu kawusi szybko lądujemy w kibelku a i strumień moczu jest mocny i konkretny. Kawa odwadnia, pozbawia nas wody, powodując przesuszenie organizmu. Przy okazji pozbywamy się właśnie minerałów. Wiadomo jaki ma to wpływ na stan skóry, włosów, paznokci czy narządów wewnętrznych.

Ale jest jeszcze gorsza rzecz a mianowicie fakt, że czarnulka powodując wzrost kortyzolu o czym pisałam wyżej, zmniejsza ilość DHEA /dehydroepiandrosteron /zwanego hormonem młodości. Im więcej kortyzolu tym mniej DHEA.

Po wtóre złudna energia i krążące nieustannie w organizmie hormony stresu nie pozwalają tak naprawdę na głęboki, odprężający sen, który niezbędny jest do procesów regeneracyjnych organizmu. Sen odmładza i to bardzo ale jeśli jest zdrowy, głęboki i prawdziwy.

Wiele wspaniałych właściwości przypisywanych kawie to jedno wielkie oszustwo co teraz mogę stwierdzić na własnym przykładzie. Po okresie odstawienia, który łatwy nie był czuję się o niebo lepiej a sen w końcu zaczął być PRAWDZIWYM SNEM a nie jakimś przewracaniem się z boku na bok. Wcześniej naczytałam się o dobroczynnych właściwościach kawy ponieważ podświadomie szukałam takich informacji aby usprawiedliwić jej picie. Ale to właśnie jelita dały pierwsze znaki, że coś jest nie tak i dzięki nim zaprzestałam “urozmaicać” sobie życie złudną przyjemnością. Kofeina podobnie jak nikotyna podnosi poziom serotoniny dlatego pijąc i paląc, nałogowcy czuja się szczęśliwi i dopóki sobie nie uświadomią będą w tym tkwić do końca. Druga sprawa że większość z nich wcale tego nie chce, ale to już ich problem…

IVpowód dlaczego nie piję kawy – zakwaszenie organizmu

Jeśli chodzi o zakwaszenie organizmu to taki dość drażliwy temat. Jedni uważają, że organizm sam reguluje ph ciała a inni natomiast, że trzeba samodzielnie dbać o to aby odczyn był zasadowy. Ja uważam, że nie zaszkodzi się alkalizować w naturalny i bezpieczny sposób. Kawa posiada odczyn kwaśny i zakwasza organizm a na dokładkę jej środowisko bardzo odpowiada komórkom rakowym.

V powód dlaczego nie piję kawy – wpływ na rozwój i pogłębienie osteoporozy

Nasza czarna dama mimo, że elegancka i wytworna potrafi być zdradliwa i podstępna. Perfidnie wykrada wapń z kości czyniąc w nich spustoszenie, na dodatek zmniejsza wchłanialność wapnia . Bezwzględnie powinny z niej zrezygnować osoby ze stwierdzona osteoporozą. Póki co nie mam problemów z kośćmi ale nie zamierzam być w przyszłości staruszką poruszającą się za pomocą balkonika albo co gorsze leżącą, schorowana i połamaną. O nie! Dlatego też bardziej wolę siebie w roli czarnej damy niż ją spożywać w postaci kawki 😉

VI powód dlaczego nie piję kawy – negatywny wpływ na układ sercowo-naczyniowy

To jest bardzo ważne zagadnienie. Po wypiciu kawki zawsze serce szybciej bije, tak nienaturalnie. Nie lubię tego uczucia, chociaż pijąc kawę starałam się nie zwracać na to uwagi. W połączeniu z nikotyną to istny szok dla organizmu.  Przez takie właśnie działanie wykończył się mój dziadek nie będąc wcale wiekowym bo liczył zaledwie 64 wiosen. Kilka mocnych, czarnych kaw dziennie, do tego papierosy i rozległe wrzody gotowe a przy tym słabiutkie serce. Nie zamierzam powielać tego schematu, mimo że były czasy kiedy postępowałam podobnie. Na szczęście otrząsnęłam się z tego letargu. Kofeina rozregulowując układ nerwowy przyczynia się do powstawania i rozwoju zaburzeń rytmu serca co również jest mi doskonale znane z autopsji.

Wywołana sztucznie przez kofeinę reakcja stresowa związana z wydzielaniem do krwi adrenaliny, kortyzolu i katecholamin powoduje wzrost ciśnienia krwi, organizm próbuje obniżyć ciśnienie do odpowiedniego poziomu ale nie trwa to długo gdyż sięgając ponownie po kawkę dajemy znowu kopa. Aparat regulacji ciśnienia zaczyna wariować co może przyczynić się do rozwoju nadciśnienia. Ponad to kawka szczególnie ta wypita po posiłku  /mój przypadek 😉 / zwiększa poziom homocysteiny we krwi. Homocysteina to aminokwas m.in.odpowiedzialny za zwiększenie ryzyka powstawania chorób sercowo-naczyniowych.

Warto również mieć na uwadze, że kawcia zmniejsza elastyczność i wydajność naczyń krwionośnych. Zaburzając ich pracę powoduje opuchnięcia i obrzęki. Odkąd nie piję kawy pożegnałam się z podpuchniętymi oczami 🙂

VII powód dlaczego nie piję kawy – wywołuje depresję

Mając na uwadze fakt, że kawa powoduje wieczną huśtawkę hormonów stresu, związaną z tym bezsenność oraz wypłukuje cenne minerały w tym magnez i żelazo, bardzo szybko można popaść w depresję. Wpływ na to ma również fakt sztucznego pobudzania wytwarzania serotoniny – hormonu szczęścia i przyjemności. Jeśli jest to powtarzane może doprowadzić do obniżenia nastroju i w konsekwencji do depresji.  Aby można było osiągać przyjemność z picia kawy, potrzeba jej coraz więcej gdyż organizm uodparnia się na dawki i woła o więcej. To prosta droga do uzależnienia i depresji.

Zdrowy i nieuzależniony człowiek szybko wychwyci negatywne skutki po spożyciu kawy. Jednak osoba uzależniona poczuje przypływ energii, radość, zapał – tylko że to wszystko jest zdradliwe. Taki ktoś po prostu aby poczuć się tak jak należy musi sobie zapodać coś extra. Tak działa każdy nałóg.

Nie znoszę wszelkich dołów a depresja wydaje mi się czymś bardzo strasznym, więc również i dlatego cieszy mnie moja decyzja.

VIII powód dlaczego nie piję kawy – zatrucie pestycydami, zanieczyszczenie

Plantacje kaw są olbrzymie i aby przynosiły zysk opryskiwane są przeróżnymi, bardzo szkodliwymi pestycydami. Biznes kawowy jako niebywale dochodowy musi się wszak rozwijać. To dlatego lobby kawowemu zależy aby prawda o działaniu kawy nie wyszła oficjalnie na jaw. Nie jest to trudne zadanie ponieważ dysponują silnym asem w rękawie w postaci kofeiny, która jest silnie uzależniająca /należy do grupy substancji amfetaminopodobnych/ a jak wiadomo zaprzyjaźnić się z nałogiem można bardzo szybko i skutecznie, ale zakończyć tę toksyczną znajomość niestety już o wiele trudniej.Dlatego nałogowi kofeiniści nie dadzą nic złego na temat kawy powiedzieć odwalając tym samym ogromną przysługę dla przemysłu kawowego.

Oprócz tego aby nie zmarnować absolutnie niczego wykorzystuje się wszystkie ziarna czy to chore, zniszczone, podeptane czy nadgniłe. W kawach mielonych czy rozpuszczalnych wszak tego i tak nie widać i nie czuć.

Jak widać więc miałam ogromną motywację aby zaprzestać popijania kawki. Jak już wspominałam okres odstawienia jest trochę męczący ale w moim przypadku było to łatwiejsze rozstanie z nałogiem niż w przypadku papierochów. Te rzucałam kilkakrotnie aż w końcu się udało. Najgorsze są 3 pierwsze dni, potem już z górki. Po tygodniu zupełnie nie ciągnęło mnie już do kawy.

Owszem do tej pory uwielbiam jej aromat ale teraz raczę się wyłącznie zapachem tak parzonej jak i surowej kawy. Jakość mojego życia się poprawiła, zyskałam na  wyglądzie a sen stał się prawdziwym snem i o dziwo teraz potrzebuję go mniej a czuję się bardziej wyspana. W taki to oto sposób zyskałam w bonusie dodatkowy czas, który wcześniej przesypiałam tak naprawdę nie  wysypiając się jak należy . Obecnie w moich żyłach nie krążą już hormony stresu i czuję się z tym wyśmienicie.

Spróbujcie a może znajdziecie przyczynę Waszych dolegliwości. Ja szukałam wiele lat ale w końcu znalazłam, czego i Wam życzę. Również byłam zaślepiona mitami na tema kawy ale musiałam to przejść na własnej skórze aby dotarła do mnie powaga problemu. Już nie chcę się sztucznie pobudzać, teraz pragnę aby moim normalnym, codziennym stanem była werwa, energia do działania a kiedy poczuję się zmęczona po prostu chcę odpoczywać a nie parzyć sobie kolejne kawki aby zabić zmęczenie i oddać się zwodniczej przyjemności…

 

 

Jestem szaloną zielarką, ogrodniczką, podróżniczką i natury wszelakiej miłośniczką, pasjonatką naturalnej pielęgnacji urody, zdrowego odżywiania oraz aktywnego życia. Zajmuję się również ogrodnictwem i uprawą roślin doniczkowych w tym ukochanych storczyków. Na moim kanale na YT znajdziesz wiele filmów związanych z tą tematyką.

127
Dodaj komentarz

avatar
63 Comment threads
64 Thread replies
1 Obserwatorzy
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
56 Comment authors
IwonaMaciekMaksZenonAnna Winczura Recent comment authors
  Powiadamiaj mnie o komentarzach  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jaro.onet.pl
Gość
Jaro.onet.pl

Może “wytrwałych” kawoszy to oświeci: ZESZYTY NAUKOWE NR 12 (84) AKADEMII MORSKIEJ SZCZECIN 2007 WYDZIAŁ INŻYNIERYJNO-EKONOMICZNY TRANSPORTU PRACA Tadeusza Witasa Moniki Kiszki „Optymalizacja warunków fizykochemicznych uwalniania i oznaczania dialdehydu malonowego (MDA) w kawie palonej w obecności gliceralu (GAL)” http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:e3PR_g6mM20J:repository.scientific-journals.eu/bitstream/handle/123456789/789/twitas-2.pdf%3Fsequence%3D1+&cd=6&hl=pl&ct=clnk&gl=pl fragmenty: „….Kofeina jest narkotykiem i zażywana nawet w małych dawkach jest szkodliwa dla organizmu, a tworzące się z niej w organizmie metabolity metylowe, teofilina i teobromina, zwiększają wydzielanie neuromediatorów, takich jak: serotonina, dopamina, GABA 2 / gammaaminobutyric acid (kwas gammaaminomasłowy), ACTH /adrenocorticotropic hormone (hormon adrenokortikotropowy)/, adrenalina i norepinefryna, przez co wywierają silny wpływ pobudzający pracę kory mózgowej, ułatwiają procesy myślowe, polepszają… Czytaj więcej »

Elzbieta Herde
Gość
Elzbieta Herde

Dzieki za potwierdzenie Moich obserwacji. Ja Sama jestem dla Siebie “kroliczkiem doswiadczalnym” i nauczylam sie sluchac wreszcie wlasnego ciala. Kawa na pewno zaburza sygnaly ktore cialo wysyla, czyli inaczej oszukuje Nasz organizm i to byl glowny powod dla ktorego odstawilam kawe definitywnie.

Iwona
Gość
Iwona

Odkąd przestałam pić kawę zniknęła migrena . Jestem pewna ,że właśnie kawa ją powodowała .

Maciek
Gość
Maciek

Hmm aby artykuł był obiektywny należało by też opisać dobroczynne właściwości kawy – choćby polifenoli, no chyba że tak nie jest 🙂 – co myślisz ?

Maks
Gość
Maks

Z całym szacunkiem ale kawy nie pija się szklankami…no chyba, że jest to tzw. zalewajka a to i wówczas podrażnia i jelit i żołądek.

trackback

[…] korzyści z picia kawy, jak i takie, które mówią o jej negatywnym wpływie na zdrowie, np.: Osiem powodów dlaczego nie piję kawy. Prawda jak zwykle jest po środku i sprowadza się do wniosku – „co za dużo to […]

Zenon
Gość
Zenon

Przyznam się że jakiś czas temu nawet bym nie spojrzał na taki artykuł .Uwielbiałem tą czarnulke.Jednak moje sprawy związane z sercem zmusiły mnie do odrzucenia kawusi. I powiem tak.Lepsze samopoczucie ,nie ma stresu ,kołatania serca .Lepiej wypić dobrą cherbate .

trackback

[…] nie potrzeba ale o SMAK! Kawy nie pijam już od jakiegoś czasu a dlaczego wyjaśniam w artykule: „Osiem powodów dlaczego nie piję kawy”. Brakowało mi jednak aromatu i smaku codziennej popołudniowej kawki. Przetestowałam więc […]

Anna Winczura
Gość
Anna Winczura

Wszystko co tutaj zostalo napisane to 100% moj przypadek. Nie piję kawy juz 13 miesięcy i czuję się z tym wspaniale!

Rafał
Gość
Rafał

Fajnie to wszystko rozpisałaś, ja też kopciłem i piłem kawkę teraz tylko zbożówke 🙂

andrzej
Gość
andrzej

Kontrowersyjny temat ale ja też nie piję kawy bo po niej czuje się fatalnie a to znaczy że moje ciało jej nie toleruje.

Małgoś
Gość
Małgoś

Przeczytałam z uwagą i uśmiechem na ustach . Miałam bardzo podobnie, wypijałam do 6-7 kaw dziennie jednak -słodząc je słodzikiem (żeby było śmieszniej)i przyszedł kwiecien 2017 roku ,znalazłam dietę w której było zabronione picie kawy.Jednego dnia rzuciłam kawę ,pierwsze 3 dni były słabe ale do dziś nie piję ani kropli i szczerze odradzam picie,mam inną skórę ,nie mam kamienia na zębach. Raz wypiłam 1 kawę i myślałam,że umrę ,serce mi łopotało,byłam zostrzęsiona i nie mogłam dać sobie rady z sobą ….. Można naprawdę żyć bez kawy , choć gdybym cofnęła się w czasie i pomyślała,że to kiedyś napiszę -doszłabym do… Czytaj więcej »

Marcin
Gość

Witaj, ja od połowy września 2017 przestałem pić kawę z powodu kuracji. Teraz jak się zaczął styczeń i smutne szare dni to czasami się napiję, ale nie więcej niż 1 na dzień. Generalnie nie zamierzam pić juz kawy. Niestety jeszcze do odstawienia mam czarną herbatę.

BasKa
Gość
BasKa

Rzuciłam kawę miesiąc temu. Skłonił mnie do tego ból brzucha i … ten artykuł :-). Czuję się świetnie. Nie mam już tak częstych bólów brzucha i “spadków mocy”. Rzuciłam ją zdecydowanie i natychmiast. Dwa dni byłam bardzo senna. Przetrwałam i już było lepiej. Nadal chciało mi się kawy, ale byłam twarda. Teraz po miesiącu już nie czuję potrzeby, żeby ją pić. W słabszych dniach piję jedną czarną herbatę. Poza tym same zielone i wodę. Za wszystkich “wahających się” trzymam kciuki, żeby udało im się zwalczyć ten nałóg.

Alicja
Gość
Alicja

Absolutnie sie z tym zgadzam. Pilam kawe 25 lat, nalog absolutny. Zblizajac sie do 40 zaczelam miec problemy z jelitami, koscmi, najgorsze bylo potezne zmeczenie, bylam pewna ze trawi mnie raczysko….badania za badaniami…szok. Wszystkie moje problemy sie skonczyly, gdy przestalam ja pic, a bylo to miesiac temu. Nawet az tak strasznie nie bylo, wszystko jest kwestia nastawienia. Czuje sie CUDOWNIE, sen mam mega mocny, jestem wyspana i mam sily (4 dzieci), jestem o wiele spokojniejsza,ladniejsza:) naprawde!
Drodzy kawosze, rzuccie to swinstwo, bo baaaardzo warto.
Dzieki za artykul!

Anna Winczura
Gość
Anna Winczura

U mnie identycznie, wszystko to samo .nie pije 13 miesiecy

Aleksandra
Gość

Nie piję kawy bo po kawie bardzo się źle czuję.

Wego
Gość
Wego

Ja piję dużo.Nie ma nic dobrego w kawie oprócz smaku i aromatu.
Ta kawa przed monitorem to kawa pożegnalna 🙂
Myślę,że będę miał bardzo pozytywne odczucia,podobne jak po odstawieniu mięsa.

Pozdrawiam Wego

Martyna Bielawska
Gość
Martyna Bielawska

No ja nigdy nie piłam kawy. Jakoś zawsze mnie od niej odrzucało. Za to w rodzinie wszyscy piją, nawet więcej niż 5 kaw dziennie. I każdy mnie straszy, że kawa dobrze działa na układ nerwowy i że “kawosze” nie chorują na Alzheimera :(. Ciekawe, jak to jest? Czy to tylko kolejna propaganda producentów kawy czy nie.

PavelOS
Gość
PavelOS

Po przeczytaniu Twoich “wypocin” stwierdzam, że dałaś mi dużo do myślenia. Ja niestety jestem nałogowcem, stres też mnie dopada a teraz wiem dlaczego. W ciągu dnia potrafię wypić dwie, bądź trzy kawy i do tego cholerne fajki. O nie, ja muszę skończyć z tym jednym, jak i drugim nałogiem. Wiem, że będzie trudno, ale siłą woli, w końcu udać się musi.
Pozdrawiam Cię.

Oretta Sokołowska
Gość
Oretta Sokołowska

Czy można kawę zastąpić kawą z cykorii ? – słyszałam wiele dobrego o cykorii , ale ile w tym prawdy to nie mam bladego pojęcia . W dzisiejszych czasach nie wiadomo kto mówi lub pisze rzeczywiście prawdę !

Agnes Patelska - rytmynatury
Gość

Jasne. O tym również piszę. Osobiście uwielbiam “kawę” z cykorii 🙂 https://rytmynatury.pl/cykoria-zamiast-kawy/

Anna Winczura
Gość
Anna Winczura

Ja tak zrobilam, nie piję kawy juz 13 miesiecy, za to piję kawę Inkę z ciastkiem i mam ten swoj maly , przyjemny rytuał To pomoglo oszukac mózg, szczegolnie z początku po odstawieniu .Czuję się jal inna osoba

Ewa
Gość
Ewa

Jest coś na rzeczy,że kawa to nie jest dobrodziejstwo. Gdy byłam ,,przy nadziei,,-mam 3 dzieci- za każdym razem miałam wstręt do kawy. Sam zapach parzonej przyprawiał mnie o mdłości. Anegdotycznie – znajomi wpadający notorycznie ,,na kawę,, pierwsi,nawet przed moim mężem,wydedukowali: Jesteś w ciąży. Zatem,śmiem twierdzić,że organizm sam potrafi się bronić przed toksynami i warto respektować te sygnały.

DariaSz
Gość
DariaSz

Hej. Ja codziennie wypijam morze kawy (5-6). Bez niej nie mogę normalnie funkcjonować. Jak myślisz lepiej stopniowo sobie ograniczać czy od razu przestać pić. Sadzę, że w moim przypadku będzie najpierw lepsze ograniczenie do 2-3 dziennie, ponieważ jakbym przestała pić ty mógłby być szok dla mojego organizmu.

gosialek
Gość
gosialek

Czytając Twój bardzo ciekawy wpis sama zaczynam się zastanawiać czy na stałe nie zrezygnować z kawy. Często wypijałam kawę kilka razy dziennie i nie powiem abym się lepiej czuła, a działanie pobudzające miała już nikłe. Tylko, że ja zamiast się przekonać do tego,że kawa źle na mnie wpływa piłam jej jeszcze więcej. Dopiero jak zaczęłam zauważać jak przebarwiają się moje zęby to zaczęło mnie przekonywać. Dentystka z cmp dent, którą sobie bardzo zachwalam poleciła mi żebym na początek robiła jedną, góra dwie kawy dziennie i póki co jestem na takim etapie. Być może z czasem będę w stanie zrezygnować z… Czytaj więcej »

paula
Gość
paula

Artykuł bardzo ciekawy, aczkolwiek jedna uwaga, taką czcionkę na stronie bardzo ciężko się czyta. Pozdrawiam życzę kolejnych fajnych tekstów:)

Katarzyna Mierzwa
Gość

O to jestem trochę w szoku, że aż tyle negatywnych skutków picia kawy. Ja może nie piję jej dużo -dwie dziennie, bo więcej mi zdecydowanie szkodzi i robię to zdecydowanie dla samego ceremoniału picia kawy. Kiedyś przez długi czas bardzo skutecznie zastępowałam ją Yerba Mate, ale strasznie już dawno po nią nie sięgałam.

Paweł
Gość
Paweł

Duzo piszesz mądrego ale bredni tez tutaj sporo.. sam, nie pije kawy bo nie lubię. Jednak wiem i jest na to wiele badań że zwykła czarna kawa bez dodatków! ma wiele porządanych właściwości

kuradomowa
Gość
kuradomowa

Brednie to Ty Paweł wypisujesz, palnąłeś coś bez argumentacji i myślisz, że zabłysnąłeś…Żenada. Pewnie nawet nie przeczytałeś tego artykułu a się “wymądrzasz”

Adria
Gość
Adria

To prawda Paweł ja choruje na watrobe i lekarz moja mi powiedziała ze mogę pić kawę ale tylko czarna parzona bo ona pomaga watrobie. Moge wypic 2 filizanki dziennie!

Anna Winczura
Gość
Anna Winczura

Jak jest taka dobra i zdrowa to dlaczego tego nie czułam gdy ją piłam? A wręcz bym się wykonczyła? I dlaczego tak dobrze sie czuję odkąd nie piję??? Wyczytales cos o dobrodziejstwach kawy jak my wszyscy a tak naprawdę trzeba słuchac swojego organizmu a nie pseudo naukowych wywodów “mądrych głów “Pozdrawiam.

Piotr
Gość
Piotr

Tego szukałem. Od kawy uzależniłem się kiedy rzuciłem papierosy. Taki zamiennik. Teraz odstawiam kofeinę, na rzecz czarnej herbaty. Kolejny zamiennik 🙂 Chętnie dowiedziałbym się czegoś o moim najnowszym nałogu.
Pozdrawiam

lucy
Gość
lucy

Ja tez sie czuje chora, spiaca, glowa jest ciezka, ale daje rady, w pracy nie pilam, w domu tez nie, musze wytrzymac, chce byc zdrowa, taka czarna lura nie bedzie mną rządzic,, musze byc silna, haha

Lucy
Gość
Lucy

Ja sie od wczoraj odzwyczajam od picia kawy, wieczorem byłam ledwie żywa tak jak bym nie spała poprzedniej nocy, dzis drugi dzien, ile musi trwac zeby sie calkowicie odzwyczaic od picia szatana?

Elzbieta Herde
Gość
Elzbieta Herde

Taak, kawa to bardzo mocny narkotyk… Kawe odstawilam definitywnie w listopadzie ubieglego roku. Na poczatku bylam “chora” przez 4 dni a potem to juz z gorki. Czasem miewam jeszcze stany ospalosci ale przynajmniej wiem co sie dzieje z Moim cialem i nie oszukuje go kawa choc dalej lubie jej zapach. Od czasu rzucenia kawy nie wypilam ani lyka i mam naprawde wiecej energii a przy okazji zmienilam rowniez sposob odzywiania.

Anna Winczura
Gość
Anna Winczura

Pelny efekt osiągamy po 4 miesiącach, tyle trwa powrot hormonów do normalnego poziomu. Caly ten czas jest lepiej i lepiej dzień po dniu.

lucy
Gość
lucy

Czy zielona herbata jest ok? Zamiast kawy co najlepiej pic??

Elzbieta Herde
Gość
Elzbieta Herde

Na poczatku po rzuceniu kawy poilam sie swierzo wycisnietymi sokami owocowymi prosto z sokowirowki – 3 szklanki na dzien dobry i czasem jeszcze jedna lub dwie wieczorem i…nie bylo Mi z tymi sokami wcale dobrze. W internecie trafilam na film na temat cukru no i otwarly mi sie oczka… W tych sokach fundowalam sobie mase fruktozy czego nie robilabym jedzac cale owoce .. Potem trafilam na filmiki na temat odkwaszania organizmu i rzucilam soki na rzecz wody z cytryna albo wody z sola i cytryna i od tej pory jest super! W ciagu dnia pije do tego herbatki wylacznie ziolowe.… Czytaj więcej »

Ed
Gość
Ed

Potwierdzam to co autorka napisała. Mimo, że u nas w rodzinie kult kawy był bardzo silny ( po prostu kojarzyła się dobrze, ze wspólnymi spotkaniami, uroczystościami ) to też zauważyłem że coś jest nie tak. Też długo szukałem przyczyny. W moim wypadku chodziło głównie o coraz trudniejsze utrzymanie koncentracji. Okazało się, że kawa ( która wg oficjalnych informacji ) ma koncentrację poprawiać, w moim wypadku niszczyła ją doszczętnie. Odstawienie kawy problem rozwiązało. Przy okazji kilka innych, o których wspomina autorka. Mimo, że odstawienie kawy jest trudne to uważam że warto. Możemy odkryć w sobie pokłady energii i zdolności, które zaskoczą… Czytaj więcej »

Elwira
Gość
Elwira

Uwielbiam zapach kawy, jednak nigdy regularnie jej nie piłam. Właściwie to spróbowałam kawę raz w życiu i jej smak nie przypadł mi jakoś do gustu. Całe studia przeżyłam bez picia kawy, w pracy też każdy dziwił się jak to można kawy nie pić 🙂 Za to zieloną herbatę mogę pić 4 razy dziennie, bo bardzo lubię jej smak :)))

Adamo
Gość
Adamo

Witaj. Czytam i widzę wiele prawdy w tym co tu jest napisane. U mnie pierwszy problem picia kawy objawiał się pogorszeniem ostrości widzenia, przy czym piłem 2 sypane kawy dziennie. Chciałem to zakończyć nie kupując już kawy ,ale znajomi nosili mi zawsze przy naprawie samochodów, więc trudno było. Dostałem grypy i złe samopoczucie jakoś odebrało mi chęć na kawę i tak trzymam już 4-ty tydzień. Powiem tyle , grypa jeszcze uchodzi ze mnie ale jest lepiej.
Teraz wiążę wiele dolegliwości z piciem kawy które znikają. Pozdrawiam Adam

Eli
Gość
Eli

KAWA – jedni gania, inni chwala… – temat sam w sobie – jak sie okazuje – b.kontrowersyjny… Ostatnio czytalam co na temat kawy walorow pro-zdrowotnych kawy pisze dyplom.dietetyk p. K. Gurbacka a wiec ekspert od spraw zdrowego zywienia ! Kawa – wylacznie BIO, a wiec z plantacji ekologicznych – przyspiesza spalanie tluszczu (kofeina w niej zawarta), ma bardzo duzo antyoksydantow, korzystnych dla zdrowia zwiazkow fenolowych, kwas chlorogenowy oraz inne zwiazki, a wszystkie dzialaja relaksujaco, odchudzajaco i odmaladzajaco… A wiec – kogo sluchac? Nie dajmy sie zwariowac!!! Przede wszystkim sluchajmy naszego wlasnego organizmu! Jednym kawa pomaga – innym szkodzi! Jedno jest… Czytaj więcej »

Przykostna
Gość
Przykostna

Na mnie kawsko działa fatalnie, nie mogę spać, chodzę rozdrażniona, już dawno to rzuciłam w diabły. Trzeba słuchać własnego organizmu a nie pieprzenia przedstawicieli koncernów kawowych o rzekomaych właściwościach zdrowotnych. Nabijanie ludzi w butle i tyle…Jak taka nerotoksyna jak kofeina może być zdrowa??? Wierzcie lub nie ale lepiej to dziadostwo odstawić bo nic odżywczego w sobie nie ma

Katarzyna
Gość

Ja wypijam jedną kawę na “dzień dobry” i nie zauważyłam jakiś niedogodności z tym związanych, ale po lekturze tego wpisu na pewno zwrócę baczną uwagę na to co zostało zaznaczone powyżej.

Amanda
Gość
Amanda

Ja pijam kawkę ale czuję wszystkie złe rzeczy z nią związane łącznie z drganiem powieki. Do tego wiecznie podpuchnięte oczy. Może jakoś uda mi się wyrzec tego zgubnego nałogu bo to nic innego jak nałóg. Kofeina to silny uzależniacz i niech sobie piszą co chcą, ja to po prostu wiem po sobie…

Ela
Gość
Ela

Witam! Szukalam i znalazlam…potwierdzenia tego co Sama zauwazylam i przezylam. Pilam kawe przez 30 lat z malymi przerwami. Ostatnio zredukowalam do jednej dziennie ( z okolo 5 dziennie, czasem i wiecej). Po prostu czulam sie nienajlepiej, ogolnie coraz mniej energii i klopoty z trawieniem. Gdy przestalam pic kawe przezylam totalny zespol odstawienia z bolami glowy i miesni na czele. Trwalo to ok. 3 dni. A teraz? Nagle mam energie, nie mecze sie juz tak szybko, jasniej w glowie. i …schudlam bo podobno kawa blokuje chudniecie, szczegolnie osobom ktore Maja nadmiar kg. Ja jestem szczupla ale mimo tego ze mam dobry… Czytaj więcej »

kawoszka
Gość
kawoszka

Ja rozumiem dysonans poznawczy oraz zaślepienie bezkofeinowego neofity , ale jednak mimo wszystko wypadałoby czytać komentarze ze zrozumieniem, a nie wybiórczo , oraz nie wysuwać wyssanych z palca zarzutów. Wyraźnie zaznaczyłam w poprzednim poście, ze nie reprezentuję żadnego lobby kawowego ani nie zarabiam na tym napoju, należę jedynie do jego miłośników. Jak dotąd nikt nie przedstawił sensownych i logicznych argumentów ani jednoznacznych wyników badań, które przekonałyby mnie do odmawiania sobie tej codziennej przyjemności. A jeśli chodzi o szkodliwość/ właściwości zdrowotne poszczególnych produktów (choćby wychwalanej pod niebiosa i odsądzanej od wszelkiej czci soi) , to wśród tak zwanych “ekspertów od żywienia”nigdy… Czytaj więcej »

Maks
Gość

Kawoszka pisze: “ale nie manipuluj faktami i nie próbuj nam wmówić, że kawa to trucizna, narkotyk, depresant, czynnik przyspieszający starzenie” – TAK – dokładnie tak jest. Kawoszko skończ już gadać bzdury…… Jako “miłośniczka” ciężkiego narkotyku jaki wg. mnie jest kawa nie masz prawa pisać, że Twoje argumenty są OBIEKTYWNE. jeśli zrezygnujesz z kawy na 2 miesiące możesz coś pisać. Tak oszukujesz tylko ludzi próbując obalić wiarygodność tego, co napisała autorka artykułu. Nikt nie przedstawił wiarygodnych badań?!?! 1000000 miliardów badań już przeprowadzono więc nie ściemniaj! tylko trzeba trochę poszukać a jak widać to jest za ciężkie dla Ciebie jak i każdego… Czytaj więcej »

kawoszka
Gość
kawoszka

Bardzo tendencyjny i jednostronny artykuł demonizujący kawę , która, zdaniem niektorych badań naukowych, w umiarkowanych ilościach wpływa wręcz zbawiennie na układ sercowo-naczyniowy. Niektóre argumenty mocno naciągane , jak choćby ten o rzekomym przyspieszaniu starzenia czy zwiększaniu prawdopodobieństwa depresji (sic) u miłośników tego napoju, zbyt daleko idące wnioski. Nie wydaje mi się także, aby plantacje kawy były jakimś dziwnym trafem bardziej zanieczyszczone niż pola , na których uprawia się roślinki i warzywka stanowiące podstawę jadlospisu każdego fit-maniaka czy morza, na których dokonuje się połowów jakże cenionych w zdrowej diecie rybek. Od razu zaznaczam, że nie należę do żadnego lobby plantatorów kawy,… Czytaj więcej »

trackback

[…] w przypadku odzwyczajania się od kawy oraz jako jej zamiennik. Dlaczego nie piję kawy piszę TU. Jego działanie jest subtelne ale […]

Paulina Bulek
Gość

Nie piję kawy, bo nie lubię :). Niestety niedawno znajoma zrobiła mi kawę z ekspresu (może to była moja druga albo trzecia kawa w życiu). Kupiła nowy ekspres i nie zapytała o zgodę na kawę… no i wypiłam. Miałam wszystkie objawy umierania… nie spałam w nocy, bolał mnie żołądek, serce waliło jak oszalałe, bolała mnie głowa i było mi niedobrze… okropna substancja!

januszs
Gość
januszs

He, he… po co te nużące dywagacje…?
Spytajcie ludzi sędziwych, starych.. w podeszłym wieku, np. 80+ w miarę zdrowych i sprawnych jak na ten wiek.
Ci którzy są dziś 80+ nigdy nie pili codziennie kawy. Może czasem okazjonalnie i bardzo rzadko. Przynajmniej ja takich nie znam a pytałem już wielu. I to jest dla mnie argument ponad wszystko aby zbyt często nie korzystać z tego “szatańskiego eliksiru zdrowia”. Pozdrawiam.

Honorata
Gość
Honorata

Nigdy nie lubiłam kawy, ale miałam okres w życiu kiedy piłam kawę z dużą ilością mleka, żeby była słabsza. Po wypiciu zawsze czułam dyskomfort w żołądku. Aż pewnego razu pojechałam na urlop do Egiptu a tam kawa po prostu nie nadawała się do picia, była okropna. Więc przestałam tam ją pić i stwierdziłam, że w niczym mi to nie przeszkadza. Nie widziałam efektów znużenia i jak wróciłam z urlopu tak już zostało do dzisiaj tj. około 10 lat nie piję kawy. Natomiast zgadzam się, że kawa niepotrzebnie pobudza. W okresie picia kawy zdarzyło się, że w delegacji piłam kawę na… Czytaj więcej »

Werciak
Gość
Werciak

Ja piłam kawę jakiś czas ale strasznie byłam po niej rozdygotana. Jak przestałam uspokoiłam się. Coś w tym jest…

trackback

[…] sobie owoców bo zawierają cukier, tuczą czy tp. bzdedy ale bez mrugnięcia powieką żłopią galony kawy dziennie i ćmią faje. Tak naprawdę to wszystko tuczy jedzone w nadmiarze. Jeśli jest większa […]

Kasia
Gość

mam nieco odmienne zdanie na temat kawy, ale blog bardzo ciekawy i na pewno będę częściej zaglądać, pozdrawiam rekodzielo-kasi.blogspot.com

trackback

[…] moich Szanownych Czytelników po przeczytaniu artykułu pt:„Osiem powodów dlaczego nie piję kawy” pyta mnie co takiego pić w zamian. Napar z głogu jest takim jednym z rozwiązań, które polecam […]

Czarny Piątek
Gość

Tych powodów masz więcej niż ja 🙂 nie piję kawy już 2 miesiące i super się z tym czuję. ale kofeinistą jestem i będę. jak czuję zapach kawy to rośnie ciśnienie i chęć skosztowania.
ale przeskoczyłem na yerbę i daję radę. tutaj krótki opis http://wp.me/p7in8V-su

trackback

[…] nie piję już tradycyjnej kawy z kofeiną i nie potrzebuję się jakoś specjalnie ładować energetycznie ale kawkę z korzenia mniszka […]

Bogdan palacz
Gość
Bogdan palacz

Mądre słowa ,ja akurat kawę lubię .Ale do kawy papieros a w zasadzie nie palę. I chyba będę musiał odstawić to i ten nikotynizm wywale z organizmu .